Brak zaufania wobec rektorów i krok w kierunku ograniczenia autonomii uczelni – tak pomysł powołania komisji ds. wolności słowa ocenia Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP).
Reklama



To kolejny podmiot, po Radzie Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego, który krytykuje rozwiązania, które mają znaleźć się w nowelizacji Konstytucji dla nauki.
Resort Jarosława Gowina zaproponował je pod koniec stycznia, tłumacząc, że w związku z przypadkami naruszania zasady wolności wyrażania poglądów na uczelniach trzeba wprowadzić rozwiązania, które mają ją wzmocnić. W projekcie zaproponowano m.in. dodanie przepisu, zgodnie z którym nikt nie może ponosić negatywnych konsekwencji zgodnego z prawem korzystania z wolności. Przewidziano także powołanie specjalnej komisji do spraw wolności w systemie szkolnictwa wyższego i nauki.
Sceptyczna wobec zaproponowanych rozwiązań jest Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Zgadza się, że nikt nie może ponosić negatywnych konsekwencji zgodnego z prawem korzystania z wolności, a podstawą systemu szkolnictwa wyższego i nauki jest m.in. swoboda wyrażania poglądów. Niemniej jednak, w ocenie KRASP, uczelnie nie mogą być forum dla dyletantów udających ekspertów w danej dziedzinie. Rektorzy podkreślają, że odpowiedzialność za słowa wymaga szacunku wobec drugiej strony, co wyklucza m.in. mowę nienawiści.
W ocenie KRASP niedawno uchwalona ustawa – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 85) zapewnia wolność słowa. Z kolei powołanie zewnętrznej komisji kłóci się z myślą przewodnią ustawy 2.0, jaką jest autonomia uczelni.
– Odczytujemy propozycję jej powołania jako wyraz braku zaufania wobec rektorów i krok zmierzający do ograniczenia autonomii uczelni – wskazuje KRASP.
Rektorzy podkreślają, że akademicka wolność słowa może być realizowana w pełni tylko przy zagwarantowaniu autonomii uczelni.