W roku akademickim 2015/2016 studentów z niepełnosprawnościami było ponad 26,3 tys., rok później 25 tys., a w roku 2018/2019 ich liczba oscylowała w granicach 22 tys., co stanowi 1,8 proc. wszystkich żaków – wynika z najnowszych danych GUS.
Reklama
– Może być to rezultat niżu demograficznego – mówi prof. Piotr Stec z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Opolskiego.
Doktor Anna Gutowska z Uniwersytetu Łódzkiego dodaje, że nie wszystkie osoby z niepełnosprawnościami rejestrują się w uczelnianych Biurach ds. Osób Niepełnosprawnych. – Nie robią tego, jeżeli mają na przykład schorzenia psychiczne, których nie chcą ujawniać. Domyślam się, że gdyby od rejestracji nie zależała kwestia stypendium, mało osób w ogóle chciałoby się ujawniać – mówi.
Zwraca też uwagę, że młodzi ludzie coraz częściej zaczynają odchodzić od studiowania na rzecz nauki zawodu. – Być może ten trend dotyczy również osób z niepełnosprawnościami – wskazuje ekspertka.
Podkreśla, że w ostatnich latach w kwestii usuwania przez uczelnie barier w funkcjonowaniu takich osób zaszły spore zmiany. – Od dziesięciu lat działa u nas Biuro ds. Osób Niepełnosprawnych (przekształcone w tym roku w Akademickie Centrum Wsparcia), które wychodzi z ofertą do tych osób. Studiuje u nas chłopak niemal całkowicie sparaliżowany. Nasi wykładowcy jeżdżą do niego, niektóre zajęcia odbywają się też online. Jeszcze kilka lat temu byłoby to raczej niemożliwe – opowiada Anna Gutowska.
O większej świadomości uczelni świadczy to, że wiele z nich aplikowało do konkursu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju „Uczelnia dostępna”. W jego ramach w kolejnych latach dofinansowane zostaną projekty mające na celu dostosowanie szkół wyższych do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.
Nie wszędzie liczba niepełnosprawnych studentów spada. Doktor Grzegorz Haber, pełnomocnik rektora ds. osób niepełnosprawnych Uniwersytetu Opolskiego, deklaruje, że na jego uczelni jest ich więcej niż wcześniej.
– Staramy się zapewnić takim osobom optymalne warunki do studiowania zarówno pod względem infrastrukturalnym, jak i dydaktycznym. Pracujemy nad tym, żeby nie czuły, że muszą pokonać więcej barier niż zdrowi studenci.