Reforma edukacji to nie zmiana tabliczek na budynkach. Czy rewolucja w oświacie przyniosła jakieś pozytywne efekty?

autor: Klara Klinger04.10.2019, 08:20; Aktualizacja: 04.10.2019, 08:35
Państwo oczekuje od szkoły rzeczy wzajemnie sprzecznych. Żeby była nowoczesna, ale podporządkowana wizji ideologicznej rządzących

Państwo oczekuje od szkoły rzeczy wzajemnie sprzecznych. Żeby była nowoczesna, ale podporządkowana wizji ideologicznej rządzącychźródło: ShutterStock

- Wydaje nam się, że im ciężej dzieci pracują, tym lepiej dla nich. Nic bardziej błędnego - mówi w wywiadzie dla DGP Mikołaj Herbst, doktor habilitowany nauk ekonomicznych, adiunkt w Centrum Europejskich Studiów Regionalnych i Lokalnych na UW. Specjalizuje się w problematyce ekonomii edukacji i rozwoju regionalnego.

Jesteśmy w dziwnym punkcie: już po wielkiej reformie, choć kurz jeszcze nie opadł. Co dziś wiemy o stanie naszego systemu edukacji?

Trudno sprawiedliwie ocenić polską szkołę. Mam wrażenie, że jest to nadal dość sprawnie działająca instytucja, ale często zagubiona w tym, co robi. Jest jak uczeń, który dostaje przyzwoitą ocenę na sprawdzianie, mimo że kompletnie nie rozumie zadawanych mu pytań. W chaosie ciągłych zmian straciliśmy zdolność do zadawania pytań fundamentalnych, takich jak „po co nam edukacja?” albo „jakim człowiekiem powinien być absolwent szkoły?”. Oczywiście każdy uczeń, nauczyciel czy dyrektor szkoły może próbować sam odpowiedzieć na te pytania, ale nie mam poczucia, że państwo do tego zachęca. Rząd stoi na stanowisku, że najważniejsze reformy polegają na przestawianiu ławek i zmianie tabliczek na budynkach, a nie na zadawaniu kluczowych pytań.

Może była to potrzebna reforma, tylko źle wdrożona?

Nie.

Dlaczego?


Pozostało jeszcze 93% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Komentarze (8)

  • Kasia(2019-10-04 10:57) Zgłoś naruszenie 49

    najlepiej zacząć nauczanie od emerytów. Młodym należy się dzieciństwo! Jak robić dobrze, skoro można bardzo dobrze???

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • XXYYZZ(2019-10-04 11:22) Zgłoś naruszenie 73

    Jest rynek edukacyjny, więc posługując się tą terminologią, należy wyobrazić sobie jaki ma być jego produkt - jednak z szacunku dla problemu, jakiego w przyszłości nasze państwo ma mieć OBYWATELA i POKOLENIE.. I do tego celu edukacja/oświata w Polsce ma mieć środki i metody. A wszyscy chcemy mieć pokolenia i obywateli kreatywnych, przedsiębiorczych, odważnych, innowacyjnych, odpowiedzialnych, uczciwych...... ( proszę dopisać inne cechy ). Proponuję obywatelską dyskusję O EDUKACJ DLA PRZYSZŁOŚCI.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Dobrze zarabiający Nauczyciel.(2019-10-04 12:45) Zgłoś naruszenie 121

    Należy Kasiu zlikwidować obowiązek szkolny wzorem tu proszę wymienić panstwo .Bo ja takiego nie znam .Trolle pana Radwana jakiś poziom prezentują .Ciężko mi się do tego przyznać .

    Odpowiedz
  • Dobrze zarabiający Nauczyciel.(2019-10-04 15:41) Zgłoś naruszenie 120

    Dzięki dobrej szkole PRL możliwe stało się obalenie ustaleń z Jałty .Teraz jak w brydżu następuje licytacja rząd .jeden związek,drugi związek i media .Wierzę ,że dobry kontrakt zostanie ugrany .Życzę polskiej edukacji wylicytowanego i ugranego szlema w bez atu .

    Odpowiedz
  • Hggg(2019-10-05 14:08) Zgłoś naruszenie 121

    Dziecko to nie worek kartofli, który można przestawić w kąt piwnicy i będzie stało nieruchomo. Ma swój charakter, swoje humory, a przede wszystkim coś co się nazywa potencjał i jak to się czasami mówi ******* bicza nie ukręcisz.

    Odpowiedz
  • kolo(2019-10-05 17:56) Zgłoś naruszenie 93

    Kto pisze o oświacie w Polsce ? Lewenstam, Herbst, Rohrenschef.... Ciekawe te nazwiska.....

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane