statystyki

Utrzymanie status quo ws. kształcenia doktorantów może odbić się uczelniom czkawką

autor: Paulina Szewioła23.05.2019, 08:56; Aktualizacja: 23.05.2019, 08:57
studia-doktorant-smutek

Niektóre szkoły wyższe nie planują żadnych modyfikacji w kształceniu doktorantów oprócz zmiany nazewnictwa. Eksperci nie mają wątpliwości, że mogą stracić na takim podejściu.źródło: ShutterStock

Niektóre szkoły wyższe nie planują żadnych modyfikacji w kształceniu doktorantów oprócz zmiany nazewnictwa. Eksperci nie mają wątpliwości, że mogą stracić na takim podejściu.

Szkoły doktorskie to nowa instytucja, która została wprowadzona ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, tzw. ustawa 2.0 (Dz.U. z 2019 r. poz. 730). Zastąpią obecne studia doktoranckie, a prowadzić je będą mogły tylko uczelnie i instytuty, które realizują badania naukowe na najwyższym poziomie. Pierwsi doktoranci rozpoczną kształcenie od października.

Nowe ma być lepsze

Zmiany w kształceniu doktorantów były niezbędne, bo wciąż obowiązujący model oparty na studiach doktoranckich był powszechnie uważany za dysfunkcyjny. Wśród jego wad wymieniano brak zewnętrznej kontroli jakości nauczania, niski poziom umiędzynarodowienia (nawet niższy niż w przypadku studiów magisterskich), coraz słabsze doktoraty i brak staranności w ustalaniu programów studiów.


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane