Czy plagiat może być nagrodzony? Oto rak, który niszczy naszą naukę

autor: Mira Suchodolska29.07.2018, 20:00; Aktualizacja: 17.08.2018, 15:20
copyright, prawo autorskie

Rozmawiam na ten temat z prawnikami, niekwestionowanymi autorytetami prawa autorskiego. Nie mówię, o którą konkretnie jednostkę chodzi, ale jedynie przedstawiam schemat działania: kilkukrotne publikowanie tych samych utworów pod zmienionymi tytułami i żonglowanie gronem autorów podpisanych pod nimi.źródło: ShutterStock

Na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie huczy od plotek o znanym profesorze, który w kolejnych monografiach przepisuje swoje poprzednie teksty. Pomimo oficjalnych wniosków o wyjaśnienie tego procederu w ciszy uczelnianych gabinetów próbuje się ukręcić łeb sprawie.

wróć do artykułu

KioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowa
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (11)

  • Obywatel(2018-07-29 22:33) Zgłoś naruszenie 242

    Niesamowita historia. Myślę że dotyczy to nie tylko weterynarii ale i innych dziedzin. Takich ludzi należy eliminować z nauki. Ale do działań tego typu skłania polityka naukowa naszego państwa. Ocena wyłącznie parametrycza przez punkty, sam znam przypadek, gdy autorzy zaliczyli punkty za publikację artykułu i erraty do tegoż artykułu. Punktoza w państwie polskim szaleje i nawet można uzyskać rehabilitację z badania punktozy.

    Odpowiedz
  • Co ja pacze (2018-07-30 12:45) Zgłoś naruszenie 210

    Temat dla prokuratury. Plagiat powinien pozbawiać tytułu.

    Odpowiedz
  • basia(2018-08-02 19:32) Zgłoś naruszenie 171

    Najskuteczniejsza w takich przypadkach wydaje się kontrola społeczna i nagłaśnianie ich przez media. Inaczej sprawy "załatwia się w zaciszu gabinetów"

    Odpowiedz
  • jazon(2018-10-31 14:44) Zgłoś naruszenie 80

    prof. dr hab. Zdzisław Gajewski, zeby było wiadomo o kogo chodzi.

    Odpowiedz
  • observer(2018-08-23 16:18) Zgłoś naruszenie 71

    Nie ma nauki bez uczciwości, tak badań, jak ludzi. Dlatego polska nauka jest ciągle "sto lat za murzynami". W USA istnieje urząd federalny (Office of Research Integrity), do którego każda instytucja naukowa musi wysłać wyniki postępowania dyscyplinarnego, dotyczącego plagiatu czy oszustwa naukowego, a w Polsce sprawy zamiatane są pod dywan. Jak trafnie przy tym zauważa Marek Wroński, w Polsce plagiat nie eliminuje z pracy tylko wysyła na prywatną uczelnię. I tak w koło Macieju...

    Odpowiedz
  • bbb(2018-09-20 20:48) Zgłoś naruszenie 61

    SGGW otrzymała certyfikat “Uczelnia walcząca z plagiatami”(!!!)

    Odpowiedz
  • mxx(2018-09-20 12:34) Zgłoś naruszenie 62

    Etyka, ale nie dla wszystkich! Plagiat to przestępstwo? Ten profesor nadal pracuje i ma się dobrze, a nawet bardzo dobrze..... Czyli wzór do naśladowania?!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Dendryt(2019-02-12 13:17) Zgłoś naruszenie 30

    Zdzisław Gajewski ?? to ten z listy Wildsteina ? mało że ... to jeszcze oszust. pamiętam go z akademika...bez słów.

    Odpowiedz
  • mk(2018-08-26 09:25) Zgłoś naruszenie 02

    Naszą naukę rozwala brak naukowości. Zapytam się tylko, ile z osiągnięć badawczych psychologii, pedagogiki, neurobiologii itp. jest wykorzystywanych w kształceniu studentów? :)))) Nawet podręczniki to bezbarwne jednolite cegły, przeładowane odnośnikami. Polska nauka" zatrzymała się na początku XX wieku. Więc co wy tu mówicie o nauce?

    Odpowiedz
  • Romek(2019-02-04 14:19) Zgłoś naruszenie 00

    Korzystam z tego oprogramowania antyplagiatowego http://forum.sukurs.edu.pl/viewtopic.php?f=21&t=15955

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane