Ustawa z 26 stycznia 1982 r. – Karta Nauczyciela [KOMENTARZ]

autor: Leszek Jaworski19.07.2018, 10:32; Aktualizacja: 19.07.2018, 10:34
nauczycielka

Od 1 września 2018 r. nastąpi powiązanie ścieżki awansu zawodowego z oceną pracy nauczycieli.źródło: ShutterStock

W pierwszej części komentarza poświęconego Karcie nauczyciela omawiamy rewolucyjną, a jednocześnie najbardziej kontrowersyjną zmianę przepisów dotyczących oceny pracy nauczyciela. Wynika ona z nowelizacji KN dokonanej ustawą z 27 października 2017 r. o finansowaniu zadań oświatowych.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Goga(2018-07-25 22:26) Zgłoś naruszenie 52

    Dzień dobry Ja jako nauczyciel z 27 letnim stażem zawodowym przeszłam całą ścieżkę awansu zawodowego,posiadam tytuł nauczyciela dyplomowanego od ponad 10 lat. Mam 52 lata. Moje pytanie czy w tym wieku jako doświadczony nauczyciel, ale opłacany wiadomo jak... mam od nowa zaczynać awans w szkolnictwie aby dostać albo i nie te 500zł w przyszłości której nie wiem czy doczekam. Ktoś chyba 10 lat temu potwierdził moje wysokie kwalifikacje i nadał mi ten tytuł. Weryfikacją mojej dobrej pracy jest zadowolenie uczniów z wysoko zdawanych egzaminów potwierdzających kwalifikacje zawodowe i nikt inny nie będzie oceniał mojej pracy po raz kolejny i kolejny.... Jakbym była złym nauczycielem to bym już dawno nie wykonywała tego zawodu. Ciekawe czy w innym zawodzie jak ktoś awansuje na wyższe stanowisko, to czy musi po paru latach awansować na to samo stanowisko ponownie. Bzdura. Pozdrawiam wszystkich wytrwałych nauczycieli którzy wytrwali i potrafią nadal cieszyć się pracą.

    Odpowiedz
  • xyz1(2018-08-07 08:00) Zgłoś naruszenie 33

    W innych zawodach, pomimo wykonywania pracy, co 5 lat zdaje się egzamin na uprawnienia, bo zmieniają się przepisy, ustawy itd. Zdają magistrowie, inżynierowie. Nic, więc dziwnego, że nauczyciele są sprawdzani. Obecnie, w szkołach pracuje dużo nauczycieli z dużym stażem, nie znający obsługi komputera, komórki czy internetu, a powinni. O języku obcym nie wspomnę. Kto jak kto, ale nauczyciel powinien nadążać nad zmianami zachodzącymi w życiu. Niestety, nasi nauczyciele w większości zachłysnęli się swoim wykształceniem i wydaje im się, że jak kiedyś ukończyli studia to starczy to na całą karierę zawodową. To chyba nieporozumienie.

    Odpowiedz
  • Daro(2019-04-11 11:57) Zgłoś naruszenie 00

    Pensja podstawowa oraz pensum godzin powinne być zależne od poziomu wykształcenia, stażu pracy(dodatek stażowy), nauczanego przedmiotu.Żadnych szczebli awansu, bo to fikcja oparta na olbrzymiej biurokracji.Zamiast szukać metodyki kształcenia milusińskich i sprawdzania na czas prac klasowych, medytowanie nad planem rozwoju osobowego weryfikowanego często przez osoby z tym szmym lub niższym wykształceniem.Od tego są uczelnie, aby wykształcić przygotowanego pedagoga jak zresztą każdego fachowca-mistrza swojej dziedziny.Jeśli uczelnie kształcą nieodpowiednio, szafując dyplomami, odbierać uprawnienia.W sprawie czasu wolnego typu wakacje, ferie itp. wynikają one ze specyfiki pracy i nie ma co filozofować nad ich ograniczeniem.Pensje nauczycielskie od zawsze zasadniczo odbiegają od poborów np. włodarzy nie wspominając o innych intratnych stołkach z nadania najczęściej partyjnego lub w postaci innych synekur, więc społeczeństwo ma dbać na poziomie przynajmniej min. średniej międzynarodowej liczonej na podstawie polskich realiów oczywiście.Natomiast "podratowanie zdrowia" to kuriozum nie wymagające komentarza.Takie będzie..., jakie młodzieży-dzieci chowanie i dlatego bezwzględnie też trzeba znieść domowe kształcenie, niech dzieci rozwijają się w gromadzie, nie twórzmy alienacji społecznych.Szkoły powinny być również ostoją dyscypliny, nie rad nadzorczych rozpieszczonych wespół w zespół dzieciaków i rodziców.Na koniec nadzór.Bezwzględnie program zunifikowany przez Państwo i sprawdzany jego przebieg w każdej placówce przez konsylium profesorów i naukowców, bo przygotowujemy pewną oby mądrą i światłą część młodzieży do kształcenia i rozwoju na poziomie wyższym i to ma się nazywać startup-em.To człowiek odpowiednio przygotowany i co istotne, uformowany moralnie, tworzy nowum świata a nie oficjele wybierani od przypadku do przypadku przez nie zawsze trafne wybory dokonywane często pod wpływem emocji a nie zdrowego, podpartego wiedzą rozsądku elektoraty społeczne.Doświadczenia możemy robić w laboratoriach naukowych, natomiast przyszłe pokolenia przygotowujemy do służby w różnych zawodach opartych o wiedzę naukową dnia dzisiejszego.Nie mylmy nauczyciela z naukowcem.Dziękuję.K.O.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane