Czwartkowe posiedzenie sejmowej komisji ds. dzieci i młodzieży poświęcono problematyce przemocy rówieśniczej wśród dzieci i młodzieży, ze szczególnym uwzględnieniem skali zjawiska, jego form oraz działań profilaktycznych i pomocowych.

- Jako dorośli ponosimy odpowiedzialność za zapewnienie dzieciom i młodzieży poczucia bezpieczeństwa oraz za przeciwdziałanie wszelkim formom przemocy - podkreśliła na początku obrad Dorota Łoboda, posłanka KO.

- Potrzeba przeciwdziałania przemocy rówieśniczej jest ogromna i odczuwalna niemal w każdej szkole - zarówno przez rodziców, jak i przez młodych ludzi, z którymi mamy kontakt. Wiemy, że sama dyskusja nie rozwiąże tego problemu, ale może wskazać kierunki działań, w których powinny podążać odpowiednie resorty oraz instytucje odpowiedzialne za edukację - wtórowała Monika Rosa, przewodnicząca komisji ds. dzieci i młodzieży.

Działania MEN i powołanie specjalnego zespołu

Wiceminister Paulina Piechna-Więckiewicz przedstawiła działania podejmowane przez MEN na rzecz minimalizowania zjawiska, ze szczególnym uwzględnieniem programów wychowawczo-profilaktycznych realizowanych w szkołach. Zaznaczyła, że dyskusja dotyczy również wątku dostępności pomocy psychologiczno-pedagogicznej oraz innych formach wsparcia udzielanego uczniom.

Jednocześnie poinformowała, że z inicjatywy minister Barbary Nowackiej w MEN powołano Zespół do spraw analizy wypadków i innych zdarzeń nadzwyczajnych w jednostkach systemu oświaty. W skład gremium weszli m.in. przedstawiciele ministerstw: zdrowia, sprawiedliwości, cyfryzacji i rodziny, a także Komendy Głównej Policji, NASK i kuratoriów oświaty.

- Zespół będzie pracował przez trzy miesiące nad analizą najbardziej bulwersujących zdarzeń, nie tylko związanych z przemocą rówieśniczą - przekazała.

- Celem prac zespołu jest wypracowanie rekomendacji, wytycznych, a być może także propozycji zmian legislacyjnych - na poziomie ustawowym lub rozporządzeń - w celu uzupełnienia luk i nieścisłości, które mogą utrudniać skuteczną ochronę dzieci i młodzieży. Zespół zajmie się również szeroko rozumianym bezpieczeństwem nauczycieli oraz innych uczestników systemu oświaty - dodała.

Alarmujące dane, apel o zmiany legislacyjne

Lucyna Kicińska, wiceprezeska Fundacji Życie Warte Jest Rozmowy, zwróciła uwagę na alarmujące dane dotyczące skali przemocy rówieśniczej. Z badań Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę wynika, że odsetek dzieci i młodzieży w wieku 11-17 lat deklarujących doświadczenie przemocy utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. W 2023 r. wyniósł 66 proc., wobec 57 proc. w 2018 r. i 59 proc. w 2013 r.

Podczas obrad komisji głos zabrali m.in. rodzice 16-letniej Julii, która po latach doświadczeń związanych z przemocą rówieśniczą odebrała sobie życie. - Jej historia nie zaczęła się od jednego zdarzenia. To był proces. Proces przemocy psychicznej, który narastał - podkreślał ojciec dziewczynki.

- To nie była przemoc fizyczna - nie było siniaków, było ośmieszanie, wykluczanie, systematyczne podważanie jej wartości. To nie były dziecięce konflikty. (…) Dlatego ta historia nie jest tylko naszą prywatną tragedią. To przykład zjawiska, który ma wymiar systemowy. Bo jeśli przemoc nie jest jasno zdefiniowana, zbyt łatwo można ją zrelatywizować. Zbyt łatwo można powiedzieć: "to tylko konflikt". Nie chcemy, aby jakakolwiek rodzina musiała przechodzić przez to, przez co my przeszliśmy - dodał.

Rodzice Julii zaapelowali o wprowadzenie zmian legislacyjnych, w tym ustawowej definicji przemocy rówieśniczej, obowiązkowej i jednolitej procedury reagowania dla szkół, ochrony wizerunku dziecka oraz edukacji i wsparcia psychologicznego.

Głos zabrali także przedstawiciele organizacji pozarządowych. Dominik Kuc, członek zarządu Fundacji GrowSPACE, zwrócił uwagę na przyczyny, dla których najmłodsi nie zgłaszają doświadczanej przemocy. To m.in. brak zaangażowania i bagatelizowanie problemu - również przez grono pedagogiczne, negatywna ocena kompetencji dorosłych do rozwiązywania problemu, brak dyskrecji ze strony pracowników szkoły, przewidywana eskalacja przemocy w związku ze zgłoszeniem i potrzeba akceptacji w grupie.

- Szczególnie niepokoją nowe formy przemocy, zwłaszcza te, które mają miejsce w sferze wirtualnej i internetowej - zaznaczył i dodał, że chodzi m.in. o hejt i deepfake'i. - Wymykają się one jeszcze kompetencjom dorosłych, a brakuje odpowiednich narzędzi, aby skutecznie reagować. W związku z tym działania edukacyjne muszą iść w parze z działaniami legislacyjnymi - podkreślił.

Szefowa komisji ds. dzieci i młodzieży zapowiedziała, że kolejne spotkanie w tej sprawie odbędzie się w mniejszym, międzyresortowym gronie, aby przedyskutować, jak powinien funkcjonować system i jakie zmiany należy wprowadzić w dłuższym okresie.