Niestaranny, chaotyczny i niedopracowany - tak naukowcy z PAN oceniają projekt rozporządzenia w sprawie podstaw programowych. Tymczasem od dwóch miesięcy na podstawie pomysłów MEN wydawcy szykują podręczniki do nowej szkoły.

Właśnie zakończyły się konsultacje rozporządzenia, które wprowadza podstawy programowe. To dokument, który określa czego dzieci będą uczyć się w szkole po reformie oświaty. Przypomnijmy: od września 2017 zamiast do gimnazjum, szóstoklasiści pójdą do klasy VII szkoły podstawowej, a absolwenci gimnazjum - do liceum, technikum lub szkoły branżowej (zastąpi zawodówki).

Ostatnie spotkanie zespołu, który pracuje nad podstawami programowymi przewidziane jest na najbliższą sobotę. 14.02. minister edukacji Anna Zalewska ma podpisać już gotowe rozporządzenie. - Trwają ostatnie prace, które zakończą się w sobotę. Także dziś nastąpi spotkanie koordynatorów poszczególnych przedmiotów - powiedział wiceminister edukacji Maciej Kopeć podczas konferencji podsumowującej konsultacje rozporządzenia. - Nastąpi ostateczne przygotowanie projektu, który podpisze pani minister.