Egzamin wstępny na aplikację jest tak skonstruowany, by udzielenie poprawnej odpowiedzi było możliwe w oparciu i znajomość treści przepisu. Kwestie sporów w doktrynie nie mogą stanowić jego przedmiotu – uznał Naczelny Sąd Administracyjny.
Reklama

W sprawie chodziło o kandydata, który w 2013 roku przystąpił do egzaminu na aplikację radcowską. Uzyskał on 99 punktów, co oznaczało, że nie zakwalifikował się na wybraną przez siebie specjalizację. Taką możliwość mają bowiem osoby, które z testu otrzymają minimum 100 punktów. Od niekorzystnego dla siebie wyniku kandydat postanowił odwołać się do Ministra Sprawiedliwości i przedstawił swoje wątpliwości co do poprawnej konstrukcji czterech pytań.

Minister odpowiadając na zarzuty dot. pytania nr 2 stwierdził, że art. 24 i 23 § 1 k.k. pozwalała udzielić prawidłowej odpowiedzi na postawione pytanie egzaminacyjne, bez konieczności odwoływania się do jakichkolwiek form wykładni norm prawnych, analizy stanowisk doktrynalnych, czy też orzecznictwa Sądu Najwyższego.

Odnosząc się do kolejnego pytania (nr 37) MS stwierdził, że umyślność osoby, która przy wznoszeniu budynku lub innego urządzenia przekroczyła granice sąsiedniego gruntu powoduje, że po stronie właściciela tego gruntu odpadają ograniczenia w dochodzeniu roszczeń od sprawcy przekroczenia zawarte w art. 151 k.c., bowiem te dotyczą wyłącznie sytuacji, kiedy przekroczenie granicy gruntu sąsiedniego nastąpiło bez winy umyślnej. W tym znaczeniu, przekroczenie granicy gruntu sąsiedniego z winy umyślnej jest więc działaniem a contrario w stosunku do nieumyślnego przekroczenia granicy i sprawcy takiego przekroczenia nie chronią już normy zawarte w szczególnym przepisie, jakim jest art. 151 k.c., bowiem właścicielowi gruntu, którego granica została naruszona w sposób umyślny przysługuje pełna ochrona jego własności zawarta w art. 222 § 2 k.c.

Poruszając kwestię zaskarżonego pytania nr 65 Minister wyjaśnił, że w hipotezie przepisu, będącego podstawą do udzielenia prawidłowej odpowiedzi, nie wyrażono wprawdzie expressis verbis, iż chodzi o rozstrzygnięcie sądu drugiej instancji w formie wyroku, jednakże zastrzeżenie takie nie było konieczne, z uwagi na fakt, że przepisy ustawy formułowane za pomocą języka prawnego winny być zrozumiałe dla osób posługujących się tym językiem (w tym dla absolwentów wyższych studiów prawniczych), a przy tym w należytym stopniu syntetyczne, ażeby uniknąć zbędnej kazuistyki aktu prawnego.

Skarżący nie zgodził się z tak przedstawioną argumentacją przez Ministra Sprawiedliwości. Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ten wskazał, że w całości popiera argumentację Ministra Sprawiedliwości dotyczącą zakwestionowanych pytań i przyjmuje ją za właściwą. Sąd podkreślił również, że w każdym z poruszanych pytań skarżący udzielił błędnej odpowiedzi. WSA przypomniał, że niniejsze pytania nie dotyczyły kwestii spornych w doktrynie i orzecznictwie i punkty nie mogą być doliczone do ogólnie zebranej sumy.

Skarżący nie zgodził się z twierdzeniem WSA i złożył kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA wyjaśnił, że zasady układania pytań oparte są na kilku kluczowych zasadach. Po pierwsze, konieczne jest zachowanie szczególnej dbałości przy redagowaniu każdego zestawu pytań, tak aby nie było możliwe udzielenie więcej niż jednej odpowiedzi prawidłowej. Druga kwestia to relacja pomiędzy pytaniem a odpowiedzią. Musi być ona zawsze sprawdzalna w oparciu o jednoznaczne kryteria wynikające ze stanu prawnego, do którego pytania nawiązują. Co więcej, pytania nie mogą obejmować też kwestii budzących spory w doktrynie i orzecznictwie. Nie można również formułować pytań, na które odpowiedź będzie uzależniona od przyjęcia dodatkowych założeń pominiętych lub nieprecyzyjnie wyrażonych w pytaniach.

Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił ostatecznie poglądu skarżącego, że przy redagowaniu zakwestionowanych przez skarżącego pytań testowych doszło do naruszenia wskazanych wyżej reguł. Wskazano, że odmienna subiektywna interpretacja konkretnych przepisów, dokonana przez skarżącego w skardze i podtrzymana w skardze kasacyjnej nie może być utożsamiana z powoływanymi w skardze naruszeniami prawa. Co więcej, skarżący nie wskazał także konkretnych przykładów, iż zakwestionowane przez niego pytania obejmują kwestie budzące spory w doktrynie i orzecznictwie.

Ostatecznie skargę kasacyjną oddalono.

Podstawa prawna

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2 sierpnia 2016, sygn. akt II GSK 306/15.