statystyki

Resort zdrowia szybciej zapanuje nad chaosem w ratownictwie

autor: Aleksandra Kurowska03.02.2016, 07:36; Aktualizacja: 03.02.2016, 07:49
karetka-morze

W nowym rozporządzeniu uprawnienia ratowników zostaną nie tylko potwierdzone, ale i poszerzone.źródło: ShutterStock

Po materiale, w którym alarmowaliśmy, że ratownicy medyczni udzielają pomocy na własną odpowiedzialność, przyspieszyły prace nad rozporządzeniem dotyczącym ich kompetencji. Poprzednie przepisy wykonawcze wygasły z końcem 2015 r. (ze względu na to, że ustawa o ratownictwie była nowelizowana), a nowe nie powstały na czas, co spowodowało groźną lukę prawną. W połowie karetek jeżdżą już sami ratownicy bez lekarzy. Nie mając zaś określonych uprawnień, nie powinni pacjentom podawać nawet leków, nie wspominając o bardziej skomplikowanych czynnościach.

reklama


reklama


Resort zdrowia jeszcze niedawno twierdził, że rozporządzenie ma wejść w życie na przełomie marca i kwietnia 2016 r., ale są szanse, że nastąpi to wcześniej. Projekt trafił do skróconych 21-dniowych konsultacji. – Dobrze, że ukazał się szybciej, niż się spodziewano. Widać, że ministrowi zdrowia zależy, by jak najszybciej rozwiązać nasze problemy – komentuje Wojciech Werbicki, przewodniczący Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego.

Na razie ratownik, wykonując inne czynności medyczne, ryzykuje, że niezadowolony pacjent lub jego bliscy zarzucą mu przekroczenie kompetencji. – Słuszność takich roszczeń lub jej brak w każdym wypadku będzie oceniana indywidualnie, ale powstałe wątpliwości mogą działać na niekorzyść ratowników medycznych – uważa Karolina Kolary z kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy.

W nowym rozporządzeniu uprawnienia ratowników zostaną nie tylko potwierdzone, ale i poszerzone. – Przepisy dadzą im możliwość wykonywania m.in. wybranych świadczeń zdrowotnych, począwszy od badania i oceny stanu pacjenta aż po resuscytację. To niemal rewolucja. Ratownik wreszcie nie będzie ograniczony tylko do systemu publicznego ratownictwa – zwraca uwagę ratownik Roman Badach-Rogowski, członek KZZPRM.

Ale w związku z nowymi kompetencjami ratowników pojawiły się także kontrowersje. Przedstawiciele innych zawodów medycznych poczuli się zagrożeni. Najwięcej zastrzeżeń mają pielęgniarki. Wolą, by ratownicy pracowali tylko w karetkach i na izbach przyjęć. Wśród kwestionowanych przez nie zadań jest np. pobieranie krwi w placówkach medycznych, choć to samo ratownik może robić np. w warunkach bojowych. – Ratownicy nie zastąpią pielęgniarek, a pielęgniarki ratowników. To dwa osobne zawody medyczne – uspokaja Roman Badach-Rogowski. Zwraca uwagę, że projekt i tak jest już znacznie okrojony wobec pierwotnych propozycji. – Mam nadzieję, że większość jego zapisów pozostanie. Chodzi przecież o dobro pacjenta, a nie sztuczne ograniczanie zadań, do których ratownicy i tak są przygotowani – konkluduje.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • haha(2016-02-03 16:34) Odpowiedz 41

    – Przepisy dadzą im możliwość wykonywania m.in. wybranych świadczeń zdrowotnych, począwszy od badania i oceny stanu pacjenta aż po resuscytację. To niemal rewolucja. Ratownik wreszcie nie będzie ograniczony tylko do systemu publicznego ratownictwa – zwraca uwagę ratownik Roman Badach-Rogowski, członek KZZPRM. Jaka to rewolucja? Przecież ratownicy robią to od 2006 roku lol co to za jakaś głupia propaganda, wstyd.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Sanitariusz z sanitarki (2016-02-03 16:59) Odpowiedz 11

    Romek nie kompromituj KZZPRM.

  • Katarzyna(2016-02-03 19:27) Odpowiedz 10

    Pani Aleksandro bzdury, bzdury i brak wiedzy o temacie.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama