statystyki

Bruksela ocenia polską opiekę medyczną: Za mało pieniędzy, brak lekarzy, zła organizacja

autor: Klara Klinger, Dominika Sikora10.09.2018, 08:06; Aktualizacja: 10.09.2018, 08:13
Zdrowie

Ministerstwo Zdrowia tłumaczy, że w swoim dokumencie Komisja opiera się na danych historycznych, bo sprzed dwóch–trzech lat.źródło: ShutterStock

Komisja Europejska wytyka błędy polskiej opieki medycznej, punktując po kolei wszystkie jej wady.

To istotne bo – jak podkreślają urzędnicy KE – zanim Polsce zostaną przekazane pieniądze w ramach nowej perspektywy finansowej (2021–2027), Komisja musi ocenić, czy obecne wykorzystywanie pieniędzy jest właściwe. Dokument KE został przygotowany wspólnie przez trzy dyrekcje generalne KE – zdrowia i bezpieczeństwa żywności, polityki regionalnej i zatrudnienia (stanowił on głos w dyskusji w trakcie panelu pt. „Przyszłość funduszy unijnych w ochronie zdrowia”, który odbył się podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy).

Główny zarzut to przede wszystkim niewystarczające finansowanie systemu lecznictwa, które – jak podkreślają komisyjni urzędnicy – utrzymuje się od wielu lat. W Niemczech, Wielkiej Brytanii i Szwecji udział całkowitych wydatków na zdrowie był bliższy 20 proc., w Polsce wynosił niewiele ponad 10 proc. i należał do jednych z najniższych w Europie. Kolejna pięta achillesowa naszego systemu to brak kadr. Jak wylicza Komisja, liczba lekarzy i pielęgniarek w Polsce jest najniższa w UE (2,4 na 100 tys. mieszkańców, w UE – 3,6). Do tego dochodzi problem luki pokoleniowej – 25 proc. wszystkich czynnych zawodowo lekarzy jest w wieku emerytalnym. No i długość kolejek – choć Komisja dostrzega pewną poprawę w tym względzie, to w porównaniu z innymi krajami dostępność do leczenia plasuje Polskę wciąż na szarym końcu państw UE.

Na tym nie koniec. To, co martwi Komisję Europejską, to brak przemyślanej organizacji systemu. Zgodnie z zaleceniami unijnymi wszystkie decyzje dotyczące inwestowania powinny być skoordynowane i dlatego potrzeby w tym zakresie powinny być planowane zgodnie z tzw. mapami potrzeb zdrowotnych. Chodzi o dokument pokazujący – z podziałem na strefy geograficzne – korelacje między problemami zdrowotnymi danej populacji a dostępnością do leczenia.


Pozostało jeszcze 58% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (18)

  • bbb(2018-09-10 08:28) Zgłoś naruszenie 116

    "Dobra zmiana" w służbie zdrowia po trzech latach rządów PiS okazała się kolejnym oszustwem. Jest coraz gorzej. :(( Pamiętajmy o tym w kolejnej kampanii wyborczej, bo właśnie się zaczęła. :(

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • poPO(2018-09-10 09:53) Zgłoś naruszenie 117

    hmm, a może grzecznie poprosić zachodni kapitał aby zaczął płacić podatki w Polsce, żeby wynagrodzenia odpowiadały zachodnim ? Wtedy będzie nas stać na wynagrodzenia dla lekarzy, pielęgniarek, nie będziemy zamykać szkół i uczelni bo młodzi zostaną w kraju a nie wyjadą? Wszelkie zło to drenaż kraju przez byznesmenów z eurokołchozu. Koło się zamyka...

    Odpowiedz
  • czytelnik(2018-09-10 15:04) Zgłoś naruszenie 81

    Zasililiśmy bezpłatnie w kadrę lekarską i pielęgniarską całą UE, to pewnie że jest brak.

    Odpowiedz
  • a(2018-09-10 10:21) Zgłoś naruszenie 86

    Szkoda że Bruksela wcześniej nie zauważyła problemów polskiej opieki medycznej, a miała na to przynajmniej 15 ostatnich lat. Niestety, wszystko wskazuje na to że robi to znowu na zamówienie polityczne. A więc dalej gonimy zajączka....

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • gość(2018-09-10 10:56) Zgłoś naruszenie 71

    Jako pacjentka i obywatelka naszego pięknego kraju ,niejednokrotnie gdy zauważam problem, który nie powinien być w żadnym wypadku problemem. Staram się reagować natychmiast na nieprawidłowości i zwracam uwagę osobom kompetentnym dot to prawie każdej dziedziny naszego życia : służby zdrowia , ekologów, szkolnictwa ,żeby sprawy załatwiać po ludzku i nie krzywdzić . Najczęściej słyszę , że takie są przepisy , i muszą je respektować . Albo że takie wymogi stawia BRUKSELA.

    Odpowiedz
  • DRRD(2018-09-10 09:48) Zgłoś naruszenie 73

    1. Nie obwiniajmy obecnej władzy za to, co zastałą, lecz za to, co zrobiła. 2. Zdrowie jest wartością samą w sobie, nie - inwestycją. W przeciwnym racie leczono by wyłącznie rokujących na powrót do pracy (nie : emerytów, rencistów, bezrobotnych) 3. Wszystkie rządy dotychczas wolały inwestować w rozwój, a zdrowie... patrz pkt 2. 4. Przy niskich nakładach liczba kształcących się lekarzy i średniego personelu spadała. Po co wykonywać nisko płatną, ciężką pracę. Rosła też emigracja. 5. Zdrowie to nie samochód. Kiedy się zepsuje Mercedes, to stać mnie na naprawę (lub ubezpieczenie). Kiedy mnie nie stać, kupuję Tico. Bogaci nie chorują na kosztowne w leczeniu choroby, a biedni tylko na katar. Państwo musi wyrównać różnice wynikające z zamożności, żeby każdy mógł dostać porównywalną opiekę niezależnie od ciężkości choroby i grubości portfela. 6. Państwo musi ZABRAĆ obywatelom część pieniędzy, żeby zapewnić mniej zamożnym dobrą opiekę zdrowotną. Ludzie muszą "zbiednieć" na co dzień, żeby w szpitalu być "bogatszym". 7. PiS miał w ręce 24 mld zł. Zamiast "zubożyć w domu" - wzbogacił : 500+. Nakłady na zdrowie nie wzrosły. 8. Rezydenci po wielu dniach protestu głodowego wymogli obietnicę wzrostu nakładów na zdrowie "w przyszłości". Maniana. 9. Senat dokonał zmian w ustawie, obniżając nakłady. 10. Bogatsi (na co dzień) coraz częściej korzystają z porad prywatnych (lżejsze choroby), a ochrona zdrowia (niedo)finansowana ze środków publicznych zapada się. 11. Kolejki się wydłużają, spada jakość, personel odchodzi do działalności komercyjnej, pacjenci leczą się odpłatnie. 12. To jest efekt "dobrej zmiany" Państwo socjalne zabiera ludziom pieniądze, ale w zamian opłaca dużo usług bezpłatnych. Państwo populistyczne rozdaje pieniądze na lewo i prawo, ale prawdziwe potrzeby wmiata pod dywan.

    Odpowiedz
  • czytelnik(2018-09-10 08:37) Zgłoś naruszenie 74

    grillowanie Polski ciąg dalszy

    Odpowiedz
  • do Autora artykulu. Cos niedopowiedziane(2018-09-10 12:20) Zgłoś naruszenie 61

    - Udzial calkowitych wydatkow na zdrowie byl blizszy 20 proc; --- 20% czego? Budzetu panstwa, wynagrodzen, kwoty dochodow, bo przeciez nie PKB.

    Odpowiedz
  • cd(2018-09-10 16:09) Zgłoś naruszenie 41

    Dla każdego obywatela nie ma nic ważniejszego od zdrowia. Głosujmy więc na tych, którzy wreszcie to zrozumieją.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • jank(2018-09-10 13:20) Zgłoś naruszenie 14

    Dopiero obecna koalicja rządząca zaczyna podnosić wydatki na ochronę zdrowia - 4,8 proc PKB w 2018 do 6,0 PKB w 2024r

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • asd(2018-09-10 22:41) Zgłoś naruszenie 10

    luka pokoleniowa jest bo "zachód" wyssał polskich lekarzy. Lekarze w Polsce zarabiają dobrze ale na pewno dużo mniej niz na zachodzie. Ale nie jesteśmy w stanie zapewnić im jeszcze wyższych pensji gdy wszyscy zarabiają dużo mniej. Niestety w interesie zachodu jest aby tak było jak najdłużej. Czemu Lidl nie zapłaci kasjerkom tyle co w Niemczech? Ceny w sklepie są takie same.

    Odpowiedz
  • aaa(2018-09-22 13:13) Zgłoś naruszenie 00

    Chciałabym zobaczyc ten raport, poprosze o link

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane