Ciąża w Polsce to jednak choroba

autor: Klara Klinger29.03.2017, 07:54; Aktualizacja: 29.03.2017, 08:02
Sami lekarze przyznają, że te praktyki to często efekt pójścia na łatwiznę.

Sami lekarze przyznają, że te praktyki to często efekt pójścia na łatwiznę.źródło: ShutterStock

Ministerstwo Zdrowia zaczyna prace nad nowymi standardami porodowymi. Nowy raport pokazuje, że jeszcze wiele trzeba zmienić, żeby kobiety nie bały się porodów.

Reklama


Z wenflonem, sztucznym wywołaniem i na leżąco – to obraz większości porodów. Bo tak jest szybciej i łatwiej. Przede wszystkim lekarzom

Takie wnioski płyną z raportu Fundacji Rodzić po Ludzku, która zapytała prawie wszystkie polskie szpitale o standardy, jakie oferują na oddziałach położniczych.

Jeszcze dekadę temu poród wywoływano sztucznie w zaledwie 12 proc. przypadków, obecnie – już w co piątym. Odpowiedź na pytanie, czy to źle, daje opinia WHO: „Nie powinno się wywoływać narodzin dla wygody. W żadnym rejonie geograficznym ich odsetek nie powinien przekraczać 10 proc.”.

Rodzić po polsku

Rodzić po polsku

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Słabo wypadamy także w cesarkach – w 2005 r. było ich 27 proc., w ubiegłym już 43 proc. Nacięcie krocza? Tu zanotowano lekki spadek – o 5 pkt proc. w ciągu roku. Nadal jednak wykonywane jest podczas połowy porodów. Dla porównania w Danii tylko w co dwudziestym.

Wenflon trafia w żyłę aż 90 proc. rodzących. I to już na izbie przyjęć. Po co? „Bo może się przydać”. Identycznemu odsetkowi kobiet podłącza się KTG (badanie monitorujące m.in. pracę serca płodu). Co dziesiąta przyszła mama zostaje przez aparaturę unieruchomiona. I to dosłownie – nie wolno jej się ruszać z łóżka. A to wszystko na przekór standardom, które mówią, że KTG powinno się robić tylko wówczas, gdy są ku temu wskazania medyczne.

– Choć dzieci na świat mogłyby przyjmować położne, to w większości przypadków, nawet tych bez powikłań, robi to lekarz. W kontekście tego wszystkiego powiedzenie „Ciąża to nie choroba” nie ma nic wspólnego z rzeczywistością – komentuje Joanna Pietrusiewicz, szefowa FRpL.

Po narodzinach wcale nie jest lepiej. Szpitale otwarcie przyznają, że podają dzieciom mleko modyfikowane. W 37 proc. placówek noworodki otrzymują – dla uspokojenia – glukozę. I to pomimo że wszelkie badania jasno mówią, że takim maluchom cukru serwować absolutnie nie należy.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (19)

  • Mama(2017-03-29 17:55) Zgłoś naruszenie 341

    Jak widać ciąża jest chorobą najczęściej dotykajaca ludzi którzy w niej nie sa-maja obsesję na punkcie ciężarnych Dyskutują na temat zwolnień, pobytów w szpitalu i żałują badań-nie wiedząc z jakimi problemami i dolegliwościami muszą zmagać się przyszłe mamy.A w sklepie w kolejce zamiast przepuścić ciężarna,to jeszcze się wepcha,bo mu się śpieszy..

    Odpowiedz
  • Ktos(2017-03-29 13:10) Zgłoś naruszenie 232

    A ja uwazam ze ktg powinno byc wykonywane przy kazdym porodzie to bardzo wazne zeby sledzic akcje serca plodu bardzo czesto przy narodzinach dziecko ma oplatana szyje przez pepowine jak inaczej sprawdzic ze dziecko sie dusi a tetno spada? Porod nigdy nie bedzie latwy. A L4 no coz w wielu przypadkach ciezarne traktowane sa na rowni z innymi a tak tez nie powinno byc w kazdej pracy powinno sie indywidualnie podchodzic do ciezarnej

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Kate(2017-03-29 21:22) Zgłoś naruszenie 213

    A co komu do tego ze ciezarna idzie na L4???? Kazdy przypadek jest inny, a prawda ze zadna łaska bo wiekszosc pracujacych kobiet pracuje obecnie tak dlugo w ciazy jak sa w stanie a kiedy pojda na L4 to w sytuacji , ze juz musza. Placily skladki wiec maja prawo do L4 100% platnego. Co wiecej uwazam, ze powinny miec prawo do 100% platnego swiadczenia przez okres urlopu macierzynskiego, bo w koncu to nie urlop tylko urobienie sie przy malym dziecku, ktore przy brakujacych miejscach w zlobkach i przedszkolach trzeba odchowac z najwiekszej biedy.

    Odpowiedz
  • Mama na L4(2017-03-29 21:34) Zgłoś naruszenie 201

    Ludzie litości!Ja placilam składki od lat a jak poszłam do lekarza to się okazywało,że fundusz nie obejmuje tego czy owego 😕Kiedy zaszłam w ciążę i czułam się fatalnie,mdłości,senność ,zawroty głowy...dlaczego miałam się zawzinac i pracować?Żeby się przewrócić ?Państwo mi nie płaci za zwolnienie tylko Ja sama sobie swoimi pieniędzmi które odprowadzam do Zusu!Nie mogę słuchać tych tekstów"ciąża to nie choroba " i 500 plus ?Pracując legalnie i płacąc składki to My sami sobie płacimy swoimi pieniędzmi.Może kiedyś ludzie to zrozumieją...😊Pozdrawiam

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Jaś Fasola (2017-03-29 12:36) Zgłoś naruszenie 1854

    Tak! ciąża to choroba. Ledwo zajdzie w ciążę i już jest zagrożona i już jest L4. Wiele ministerstwo zdrowia musi jeszcze zrobić. Bo to patologia zaczyna być.

    Pokaż odpowiedzi (8)Odpowiedz
  • ja(2017-03-29 11:34) Zgłoś naruszenie 163

    Tak, to jest rozwiązanie, postawić wymaganie szpitalom że ma być mniej CC. Czy to coś zmieni? Limit będzie wykorzystany po znajomości, a jak się wyczerpie to kobiety będą się męczyć po 30 godzin w przypadkach kiedy CC jest na prawdę wymagane (czyli to samo co obecnie jak lekarze czekają na "zachętę" aby jednak CC przeprowadzić).

    Odpowiedz
  • mama(2017-03-29 15:46) Zgłoś naruszenie 101

    KTG powinno być przy każdym porodzie i każdym pobytu szpitala (nie licząc: papieru, prądu, zużycia sprzętu - jest więcej warte niż ta cała reszta). Glukozę noworodkom??? Pogięło ludzi,!!! a czy w standardach jest badanie cukru u noworodków? Nie, choć na pewno jest obowiązkowe w klinikach zajmujących się kobietami ciężarnymi z cukrzycą czy cukrzycy ciężarnych. Czytając człowiek zastawia się czy może jeszcze łóżka będą żałować ciężarnym w wysoko zaawansowanej ciąży?

    Odpowiedz
  • Magda(2017-03-30 14:35) Zgłoś naruszenie 41

    W pierwszej ciąży poszłam dopiero na chorobowe w 7 miesiącu ciąży. Błąd, błąd, błąd !!! Czy dzisiaj po 8 latach ktoś to jeszcze pamięta i mnie docenił. NIE !!! Teraz jakbym była w ciąży poszłabym na chorobowe od pierwszego dnia.

    Odpowiedz
  • Natka(2017-03-30 08:04) Zgłoś naruszenie 40

    Ja na L4 jestem od 2 tygodni. Lekarz stwierdził krwiak który zagraża Maleństwu. Nie mogę się stresować, wysilać, przemęczać. Moja Szefowa przyjęła nowinę z uśmiechem na twarzy za co jestem jej bardzo wdzięczna (jest ode mnie starsza i jest singielką). Po oddaniu druku L4 pierwszego dnia zwolnienia (na 8 dni) na drugi dzień miałam już zastępstwo. Nadmienię że pracuje w korporacji. Każda ciąża jest inna, ale uważam że w dzisiejszych czasach, kiedy żyjemy w ciągłym biegu i stresie musimy coś zmienić w okresie ciąży. Ja się czuję ogólnie dobrze ale podczas badania okazało się że coś jest nie tak. Krwiaki powstają w większości z niewiadomych jak dotąd przyczyn i nie ma jednoznacznej metody ich leczenia. Należy się oszczędzać w nadzieji że to spowoduje ich wchłonięcie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama