statystyki

Jezdnia z gumy? Burmistrz Kisielic: Bywa trochę śliska, ale nie ma kolein. Jej wykonanie jest bardzo tanie

autor: Paweł Sikora10.05.2017, 09:20; Aktualizacja: 10.05.2017, 09:51
Czy guma na drodze jest już stosowana w Polsce?

Czy guma na drodze jest już stosowana w Polsce?źródło: ShutterStock

Pokrycie asfaltem kilometra drogi kosztuje kilkaset tysięcy złotych, a położenie gumowej maty na tym samym odcinku tylko 45 tys. zł. Tego typu nawierzchnia przy niewielkim ruchu jest trwała - mówi w wywiadzie dla DGP Rafał Ryszczuk, burmistrz Kisielic.

Reklama


Gminy od lat borykają się z problemem dziurawych i błotnistych dróg. Na ich modernizację same nie mają odpowiednich środków, a uzyskanie grantów zewnętrznych graniczy z cudem. Rafał Ryszczuk, burmistrz Kisielic, znalazł receptę na tanią drogę, taką, na jakiej budowę z pewnością może sobie pozwolić większość samorządów. Jej pierwszy odcinek powstał niedawno w Kisielicach w całości z... gumy – konkretnie z gumowych taśm przenośnikowych. To innowacja na skalę krajową, a jej koszt to tylko 45 tys. zł za kilometr. Dla porównania taki sam odcinek z asfaltu kosztuje setki tysięcy złotych. Jest to jednak rozwiązanie na drogi o niewielkim natężeniu ruchu.

Skąd pomysł? Włodarz zobaczył utwardzone taśmami gumowymi place budów i miejsca pod silosy w gospodarstwach rolnych, tam było to rozwiązanie. Podobną nowinką postanowił obdarować więc mieszkańców swojej gminy. Burmistrz w rozmowie z DGP podkreśla, że gumowa nawierzchnia jest nie tylko tania, ale trwała i przyjazna dla środowiska. Rafał Ryszczuk zapowiada już budowę kolejnych „elastycznych” dróg.

Rozniosła się wieść o pomyśle na gumową drogę w gminie Kisielice. Skąd ten pomysł?

Musimy doprecyzować – konkretnie to do naprawy dróg wykorzystujemy gumowe taśmy przenośnikowe. Pomysł był odpowiedzią na wnioski mieszkańców skarżących się na błotniste i nieprzejezdnych trakty. Bardziej przypominały one gościńce z XIX-wiecznego Serbinowa z „Nocy i Dni” niż te budowane współcześnie. To o wiele tańszy sposób napraw, na które zawsze samorządom brakuje pieniędzy. Najczęściej grząską powierzchnię zastępuje się płytami betonowymi, przy którym koszt kilometra wynosi około 250 tysięcy zł, lub asfaltem. Ten zaś kosztowałby setki tysięcy złotych za kilometr. A położenie na tym samym odcinku gumowej maty tylko 45 tys. zł. Różnica jest ogromna, a w przypadku dróg wykorzystywanych przez rolników ta nawierzchnia jest nawet trwalsza od asfaltu...


Pozostało jeszcze 49% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Reklama