Zmiany w pieczy zastępczej wymagają zdecydowanego przyspieszenia. Tak uważa Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS), które przygotowało kompleksową nowelizację obowiązujących od 2012 r. przepisów. Jej projekt ma w najbliższych dniach trafić do konsultacji.

– Wprawdzie liczba dzieci przebywających w pieczy spada, ale wprowadzenie zmian jest konieczne. Poprawy wymaga zwłaszcza sytuacja najmniejszych dzieci, które choć powinny trafiać do rodzin zastępczych, są w placówkach – mówiła minister Elżbieta Rafalska podczas wczorajszej konferencji, na której przedstawiała podstawowe założenia reformy.

Finansowa motywacja

Jednym z kluczowych elementów nowelizacji są więc preferencje dla rodzinnych form pieczy zastępczej. Aby więcej dzieci mogło do nich trafiać, MRPiPS będzie prowadzić centralny rejestr miejsc w rodzinach zastępczych i rodzinnych domach dziecka. Obecnie sąd dysponuje jedynie wykazem obejmującym dany powiat, natomiast dzięki ogólnopolskiej bazie danych będzie mógł sprawdzić, gdzie poza jego terenem są wolne miejsca i tam skierować dziecko. Jednocześnie wprowadzone zostaną bardziej restrykcyjne przepisy w zakresie zakładania placówek opiekuńczo-wychowawczych. Wojewoda ma wydawać pozwolenie tylko w wyjątkowych przypadkach i przy podejmowaniu decyzji kierować się wytycznymi resortu.

– Wojewodowie dosyć swobodnie pozwalają na zakładanie nowych domów dziecka, co spowodowało, że w ostatnich latach ich liczba znacznie się zwiększyła. Nowe przepisy mogą przyczynić się do tego, że nie będzie to już tak łatwe – mówi Joanna Luberadzka-Gruca z Koalicji na rzecz Rodzinnej Pieczy Zastępczej.

Kolejna zmiana, która ma zachęcać samorządy do stawiania na rodzinne formy opieki, dotyczy kwestii finansowych. Obecnie gmina, z której pochodzi dziecko, płaci powiatowi część kosztów jego utrzymania w rodzinie zastępczej lub placówce. Wnoszona przez nią kwota jest zależna od długości pobytu dziecka w pieczy – w pierwszym roku jest to 10 proc., w drugim 30 proc., a w trzecim i następnych 50 proc. Po zmianie przepisów gmina nie będzie musiała w ogóle partycypować w kosztach, jeśli dziecko zostanie umieszczone w placówce. Całość kosztów będzie ponosił powiat.

– Wydaje się, że jest to forma karania powiatu za coś, na co nie ma do końca wpływu. Trzeba pamiętać o tym, że nie wszystkie dzieci ze względu na stan zdrowia mogą trafić do rodziny zastępczej. Przeszkodą jest też czasami ich wiek, bo dla nastolatków trudniej jest znaleźć miejsce w rodzinie – podkreśla Arkadiusz Paturej, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Olsztynie.

To jednak nie koniec, bo gdyby gminie w ciągu roku od umieszczenia dziecka w pieczy udało się dzięki pracy z rodziną biologiczną doprowadzić do tego, że będzie ono mogło wrócić do swojego domu, to wtedy też nie będzie musiała ponosić kosztów.

500+ do podziału

Inna ważna zmiana, o której mówiła minister Rafalska, jest związana z dodatkiem wychowawczym wypłacanym rodzinom zastępczym w takiej samej wysokości jak świadczenie wychowawcze rodzinom biologicznym. Resort chce, aby 80 proc. tej kwoty, czyli 400 zł miesięcznie, było wypłacane opiekunom, tak jak teraz. Natomiast pozostałe 20 proc. (100 zł) trafiałoby na wyodrębnione konto bankowe. Zgromadzone w ten sposób środki będą przekazywane podopiecznemu w momencie usamodzielniania się, po opuszczeniu rodziny zastępczej (gdy skończy 18 lub 25 lat, jeśli się uczy). Mają mu one ułatwić rozpoczęcie życia na własny rachunek.

– Jest to bardzo dobry pomysł. Już teraz namawiamy rodziców, aby odkładali część świadczenia na przyszłość. Niektórzy to robią, ale oczywiście nie możemy do tego nikogo zmusić – wskazuje Mirosława Zielony, dyrektor PCPR w Koszalinie.

Zwraca jednak uwagę, że w nowych przepisach powinny znaleźć się regulacje, które określą, co stanie się z pieniędzmi w sytuacji, gdy dziecko przed ukończeniem 18 lat wróci do domu rodzinnego, oraz zabezpieczające przed dostępem do konta rodziców biologicznych, którzy nie są pozbawieni praw rodzicielskich.

Adopcje pod kontrolą

Nowelizacja zakłada też zmiany dotyczące adopcji. Ich celem jest głównie zwiększenie roli resortu rodziny w procedurach prowadzących do przysposobienia dziecka. Po pierwsze MRPiPS przejmie całkowicie realizację zadań obejmujących przysposobienia międzynarodowe – obecnie kompetencje w tym zakresie są podzielone między resort oraz jeden z ośrodków adopcyjnych. Po drugie ministerstwo będzie mogło wystąpić do marszałków województw, którzy są odpowiedzialni za prowadzenie ośrodków, o utworzenie nowej jednostki lub likwidację istniejącej, a samorząd województwa będzie musiał się do tego zastosować. Ta zmiana ma spowodować, że liczba ośrodków będzie bardziej adekwatna do potrzeb, bo w niektórych dużych województwach jest ich zbyt mało. Dodatkowo przepisy nie będą już ograniczać czasu, na jaki marszałek może zlecić prowadzenie ośrodka podmiotowi zewnętrznemu. Teraz taka umowa może być zawarta na pięć lat. Dzięki temu ośrodki będą działać w stabilniejszych warunkach i dawać gwarancję ciągłości procedur adopcyjnych.

Na nowelizacji zyskają też osoby, które decydują się na przysposobienie małoletniego, który skończył siedem lat. Podobnie jak tym, którzy adoptowali młodsze dziecko, będzie im przysługiwać prawo do urlopu macierzyńskiego.