statystyki

Samorządy: To my wdrażamy reformę, ale MEN nie może się od niej odcinać

autor: Paweł Sikora08.02.2017, 08:17; Aktualizacja: 08.02.2017, 08:31
Wszystko jednak wskazuje na to, że spotkanie nie będzie należeć do spokojnych. Bo samorządowcom zależy na monitorowaniu nie tylko tego, jak poszczególne jednostki będą wdrażać reformę, ale także działań rządu i ewentualnych negatywnych skutków zmian dla lokalnych budżetów.

Wszystko jednak wskazuje na to, że spotkanie nie będzie należeć do spokojnych. Bo samorządowcom zależy na monitorowaniu nie tylko tego, jak poszczególne jednostki będą wdrażać reformę, ale także działań rządu i ewentualnych negatywnych skutków zmian dla lokalnych budżetów.źródło: ShutterStock

PROBLEM:. O tym, że reforma edukacji nie spotkała się z aplauzem w gminach, wiadomo nie od dziś. Samorządowcy, którzy borykają się z jej skutkami obecnie i będą zapewne przez kilka lat, wpadli na pomysł: zmiany trzeba monitorować. I na niedawnym posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Związek Miast Polskich, w imieniu społeczności lokalnych, zaproponował to stronie rządowej. Ministerstwo Edukacji przyklasnęło pomysłowi, a nawet zadeklarowało pomoc. Okazuje się jednak, że niektórzy włodarze nic nie wiedzą o inicjatywie ZMP, inni zaś mówią wprost, że monitoring jest bez sensu, bo i tak przy realizacji zmian zostaną pozostawione same sobie. Inne z kolei wskazują, co powinno być sprawdzane. Tymczasem 14 lutego sprawą monitoringu bardziej wnikliwie ma się zająć zespół edukacji kultury i sportu przy Komisji Wspólnej.

Reklama


Wszystko jednak wskazuje na to, że spotkanie nie będzie należeć do spokojnych. Bo samorządowcom zależy na monitorowaniu nie tylko tego, jak poszczególne jednostki będą wdrażać reformę, ale także działań rządu i ewentualnych negatywnych skutków zmian dla lokalnych budżetów. Eksperci zwracają też uwagę, że już teraz mają mnóstwo niejasności technicznych i interpretacyjnych związanych z wygaszaniem gimnazjów, a nie wszystkie kuratoria jednakowo spieszą samorządom z pomocą.

Potrzebne analizy, platforma, a może i aplikacja

Paweł Tomczak, dyrektor biura Związku Gmin Wiejskich RP, broni inicjatywy i twierdzi, że niedługo będzie o niej głośniej. – Zbliża się 14 lutego, a to termin na dyskusje w zespole edukacji kultury i sportu przy Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu. Mamy sygnały z wielu gmin, że jest pełno niejasności i pytań, jak prowadzić reformę w lokalnych realiach. Natomiast do MEN i kuratoriów trudno się przebić z pytaniami. My te pytania kolekcjonujemy i zbieramy blokowo. Chcemy stworzyć specjalną platformę składającą się z liderów, którzy radzą sobie z problemami, a niedługo mogą okazać się ekspertami – wyjaśnia Paweł Tomczak. – Wszystkie pytania, które spływają do nas masowo z całej Polski, mamy zamiar wkrótce przedstawić na szerszym forum. Żeby usprawnić wymianę doświadczeń oraz przyjmowanie zapytań, myślimy też o postawieniu na naszej stronie korporacyjnej specjalnej aplikacji. Czas pokaże, czy poradzimy sobie z reformą. To będzie dłuższy proces – mówi Tomczak.

Idei obserwowania, w jaki sposób będzie wdrażana reforma, broni też jej pomysłodawca, dyrektor biura Związku Miast Polskich Andrzej Porawski. – Monitoring jest czymś pożądanym. Ma polegać na mierzeniu i gromadzeniu danych oraz ich analizowaniu, zatem wyciąganiu wniosków. Z jednej strony zamierzamy obserwować skutki finansowe i tempo wydawania rozporządzeń, ale też chcemy znać indywidualne przypadki. Bo każda gmina jest inna i ma swoje problemy. Na ostatnim posiedzeniu Komisji Wspólnej minister Teresa Wargocka entuzjastycznie przyjęła naszą inicjatywę – twierdzi Porawski.

MEN oficjalnie potwierdza wniosek korporacji, ale, jak można wywnioskować z udzielonej nam odpowiedzi, nie ma jeszcze pomysłu na przebieg prac. – Podczas spotkania propozycja została jedynie zasygnalizowana, ale o ewentualnych szczegółach należy rozmawiać z wnioskodawcą – mówi Anna Ostrowska, rzecznik prasowy MEN.

Z kolei Grzegorz Kubalski, ekspert Związku Powiatów Polskich, ocenia, że taka odpowiedź może przemawiać za beztroską ministerstwa. – MEN wskazuje, że na poziomie syntetycznym nie będzie negatywnych skutków. A jest to dalece wątpliwe. Zwłaszcza w niektórych jednostkach samorządu terytorialnego skutki w zakresie finansowym i personalnym mogą być bardzo znaczące – zwraca uwagę ekspert.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama