O pieniądze na podwyżki upomina się konwent powiatów województwa wielkopolskiego, który na ostatnim posiedzeniu przyjął stanowisko w tej sprawie. Wskazuje w nim, że wprawdzie wśród usług oferowanych przez DPS brak jest świadczeń pielęgniarskich, to w praktyce opieka medyczna jest tam koniecznością, ponieważ wielu mieszkańców tych placówek to osoby chore i niepełnosprawne. Problem w tym, że status ok. 6 tys. pielęgniarek zatrudnianych w DPS jest zdecydowanie odmienny od tych pracujących w podmiotach zdrowotnych. Nie podlegają one bowiem finansowaniu ze środków NFZ, ale budżetów domów. Co więcej, ich wynagrodzenia są regulowane przepisami rozporządzenia o pracownikach samorządowych. W efekcie pielęgniarki należące do kadry DPS nie zostały objęte podwyżkami, które zostały przyznane tym pracującym w ramach kontraktów NFZ.

Starostowie podkreślają, że obecnie pensje pielęgniarek z placówek pomocy społecznej drastycznie odbiegają od tych uzyskiwanych przez pielęgniarki szpitalne, podczas gdy zakres ich obowiązków i odpowiedzialności jest niejednokrotnie większy. Co więcej, nierównowaga płacowa między obiema grupami prowadzi do tego, że wykwalifikowany personel odchodzi z DPS.

Zdaniem konwentu, aby poprawić sytuację, należy wprowadzić finansowanie wynagrodzeń pracowników wykonujących zawody medyczne w placówkach opiekuńczych ze środków Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz ustalić standardy wysokości uposażenia, które będą odpowiadały temu należnemu pielęgniarkom szpitalnym. Jednocześnie starostowie przypominają, że powiaty już od wielu lat apelują o wprowadzenie systemowych rozwiązań, które zrównałyby wynagrodzenia w obrębie tej grupy zawodowej, ale do tej pory nie zostały przyjęte żadne rozwiązania niwelujące dysproporcje płacowe.