Ulga prorodzinna dla rodziców mających tylko jedno dziecko ma być uzależniona od kryterium dochodowego. Ci lepiej sytuowani z preferencji nie skorzystają. Jednak nie tylko status materialny opiekunów jest problemem. Okazuje się, że limit inaczej będą określać rodzice związani węzłem małżeńskim, a inaczej ci żyjący w wolnych związkach. Może to skutkować dyskryminacją tych ostatnich.

Małżonkowie będą mogli stosować limit 112 tys. zł łącznie. Jeśli więc cały ciężar utrzymania rodziny (lub jego znaczna część) spoczywa na jednym z małżonków, to odliczy on ulgę, jeżeli uzyskany dochód w limicie się zmieści. Inaczej będzie w przypadku konkubentów. Żeby skorzystać z ulgi, każdy z nich może zarobić nie więcej niż 56 tys. zł. Zatem jeśli tylko jedno z rodziców pracuje i osiąga dochód w wysokości 112 tys. zł, a drugie prowadzi dom, to ulgę straci cała rodzina. Pod względem sytuacji finansowej obie pary niczym się nie różnią, mimo to rodzice żyjący bez ślubu z preferencji nie skorzystają.

– Można uznać, że przepisy w takim kształcie będą dyskryminować konkubinat, gdyż w tej samej sytuacji faktycznej rodzice będą różnie traktowani pod względem prawa do ulgi – komentuje Andrzej Marczak, doradca podatkowy, partner w KPMG.

Anna Misiak, szef zespołu podatków osobistych w MDDP, zwraca uwagę, że proponowane przepisy wprowadzają nową kategorię podatników: oprócz małżonków i osób samotnie wychowujących dzieci pojawiają się osoby niepozostające w związku małżeńskim, dla których przewidziano o połowę niższy limit rocznego dochodu uprawniający do ulgi prorodzinnej.

– Nasuwa się pytanie, czy wprowadzenie akurat przy tej uldze jako kryterium istnienia określonego stosunku prawnego między rodzicami nie przeczy zasadzie równości. Prowadzi bowiem do odmiennej sytuacji na gruncie podatkowym rodziny i dziecka, którego rodzice nie zawarli z różnych przyczyn związku małżeńskiego – mówi Anna Misiak.

Jacek Bajson, doradca podatkowy w kancelarii Martini i Wspólnicy oraz Przewodniczący Rady Podatkowej PKPP Lewiatan, zwraca uwagę, że nadrzędnym celem ulgi prorodzinnej jest wsparcie rodziców w ponoszeniu kosztów wychowywania dzieci. Obowiązek ich utrzymywania i wychowywania spoczywa na rodzicach niezależnie od tego, czy zawarli oni małżeństwo.

– Zatem z punktu widzenia realizacji celu ulgi wszystkich rodziców należy traktować jednakowo, bez względu na status formalny ich związku – uważa Jacek Bajson.

Zdaniem eksperta racjonalne jest, że prawo do odliczenia uzależnia się od sytuacji materialnej rodziny. Jednak jeśli już takie kryterium się wprowadza, to powinno być ono jednolite dla wszystkich rodziców. Małżonkowie mogą skorzystać z preferencji podatkowej polegającej na możliwości wspólnego rozliczenia się. Brak uzasadnienia, aby kryterium pozostawania w związku małżeńskim różnicowało prawo do skorzystania z ulgi z tytułu wychowania dziecka.

– Trudno dopatrywać się jakichkolwiek nadużyć przy korzystaniu z ulgi przez rodziców niepozostających w związku małżeńskim, gdyż ulga ta w założeniu i tak im przysługuje, a kryterium decydującym pozostaje wykonywanie władzy rodzicielskiej – przypomina Jacek Bajson.

Obecnie prawo do ulgi jest oderwane od takich aspektów, jak stan cywilny rodziców. W przypadku rodziców (ulgę mogą też odliczać opiekunowie prawni i rodziny zastępcze) decydujące jest posiadanie władzy rodzicielskiej, a w przypadku dzieci pełnoletnich – wykonywanie obowiązku alimentacyjnego. W konsekwencji konkubenci i małżonkowie korzystają dziś z ulgi na tych samych zasadach.

Zmiany w uldze na dzieci od rozliczeń PIT za 2013 rok:
● Rodzina z trójką dzieci i więcej bez względu na dochód – wzrośnie ulga na trzecie dziecko do 1668,06 zł (o 50 proc.), a na czwarte i kolejne – do 2224,08 zł (o 100 proc.) .
● Rodzina z dwójką dzieci bez względu na dochód – ulga bez zmian w wysokości 1112,04 zł na każde dziecko.
●Małżonkowie i osoby samotnie wychowujące jedno dziecko, których dochód roczny przekroczy 112 tys. zł – ulga w wysokości 1112,04 zł nie będzie przysługiwać.
● Rodzice, którzy nie są w związku małżeńskim, wychowujący jedno dziecko, których dochód roczny przekroczy 56 tys. zł – ulga w wysokości 1112,04 zł nie będzie przysługiwać.