W pierwszym kwartale resort finansów musi przygotować m.in. nowelizację ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Taki plan zakłada harmonogram prac rządu. Czy zna pan już szczegółowe rozwiązania w zakresie zmian w 50-proc. kosztach uzyskania przychodów dla twórców?

Tak jak zapowiadał w expose premier Donald Tusk, podatnik będzie miał prawo do zastosowania 50-proc. kosztów uzyskania przychodów do momentu przekroczenia przychodów w wysokości 85 tys. zł. Gdy twórcy przekroczą ten limit, stracą prawo do uwzględniania w rozliczeniu z fiskusem 50-proc. kosztów.

Czy limit będzie dotyczył każdego z miejsc zatrudnienia?

Nie. Będzie on jeden dla wszystkich źródeł przychodów. Zatem jeśli podatnik będzie np. zatrudniony w redakcji i tam będzie pobierał honorarium autorskie, a dodatkowo będzie pisał dla portalu internetowego, to dla ustalenia limitu przychodów, dla których będzie stosował 50-proc. koszty, będzie musiał zsumować wszystkie zarobki.

Będzie to musiał robić w trakcie roku?

Podatnik, kontrolując swoje zarobki, będzie mógł powiadomić płatnika o przekroczeniu tego limitu. Ostateczna weryfikacja będzie oczywiście dokonywana przy rocznym rozliczeniu podatkowym.

A co z płatnikami? Czy nadal obstaje pan przy koncepcji – o której wspominał pan zresztą w grudniowym wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” – że płatnik nie będzie mógł uwzględniać przy zaliczkach na PIT 50-proc. kosztów dla twórców, bo może nie znać wszystkich jego źródeł zarobkowania?

Jeśli płatnik, np. pracodawca, będzie wiedział, że podatnik przekroczył wysokość przychodów na poziomie 85 tys. zł w trakcie roku, to wtedy nie powinien naliczać podwyższonych kosztów podatkowych.

A jeśli twórca nie zawiadomi o tym płatnika?

Wtedy nadal będzie uwzględniał wyższe odliczenie. Ale ukrywanie tego typu informacji będzie niekorzystne dla twórcy. Owszem, zyska on w trakcie roku, bo dostanie więcej pieniędzy na rękę, ale przy rocznym rozliczeniu podatkowym może się okazać, że płatnik pobrał za niskie zaliczki i konieczna będzie dopłata podatku. W niektórych sytuacjach mogą to być spore kwoty. Do budżetu przecież musi trafić prawidłowa wysokość podatku, czy to w postaci zaliczek, czy podsumowania rocznego.