statystyki

Utrzymanie mieszkania pochłania pensje Polaków. Rosną ceny wody, ścieków i śmieci

autor: Małgorzata Kwiatkowska26.06.2014, 06:59; Aktualizacja: 26.06.2014, 08:01
kredyty-rachunki-smutek

Spośród 32 przebadanych przez unijny urząd statystyczny krajów więcej od nas na utrzymanie mieszkań wydają tylko Niemcy (22,2 proc.) i Słowacy (21,7 proc.). źródło: ShutterStock

Najnowsze dane Eurostatu nie pozostawiają złudzeń – utrzymanie mieszkań w Polsce należy do najdroższych w Europie. Na opłaty związane z ogrzewaniem, elektrycznością, wodą, odprowadzaniem nieczystości, wywozem śmieci, zarządzaniem nieruchomością oraz jej remontami przeznaczyliśmy w 2013 r. co piątą wydaną złotówkę. W stosunku do zarobków mniej wydajemy na remonty, gaz i prąd. Za to podrożały woda, ścieki, wywóz śmieci oraz zarządzanie

Reklama


Reklama


Spośród 32 przebadanych przez unijny urząd statystyczny krajów więcej od nas na utrzymanie mieszkań wydają tylko Niemcy (22,2 proc.) i Słowacy (21,7 proc.). Należy przy tym zauważyć, że w przypadku naszych zachodnich sąsiadów istotną rolę odgrywa to, że aż 40 proc. z nich wynajmuje lokale, zamiast kupować je na własność.

Z kolei Polacy niemal we krwi mają kupowanie czterech kątów na własność – u nas wydatki na najem stanowią zaledwie 1,4 proc. kosztów. Liderem jesteśmy za to pod względem wydatków na bieżące konserwacje i remonty nieruchomości oraz energię. Koszty m.in. elektryczności i gazu mają aż 9,7-proc. udział w naszych wydatkach.

– Kiepska pozycja Polski w zestawieniu nie świadczy o wysokich kosztach utrzymania mieszkań, ale raczej o naszych niskich zarobkach. Zgodnie z danymi Eurostatu w całym 2013 r. przeciętny Polak pracujący na etacie otrzymał na rękę ok. 7,4 tys. euro. Gorzej było tylko w pięciu europejskich krajach, a średnie wynagrodzenie w Unii było trzykrotnie wyższe – zauważa Bartosz Turek, kierownik działu analiz Lion’s Bank.

O tym, że to niska siła nabywcza odpowiada za duży udział wydatków na nieruchomości w naszych budżetach, świadczą także nominalne ceny prądu i gazu. Zdaniem Eurostatu w Polsce są one poniżej europejskiej średniej. W 2013 r. przeciętna cena gazu dla odbiorców w gospodarstwach domowych w Polsce była o ponad 24 proc. niższa niż średnia unijna, a prądu o niemal 16 proc.

Według danych zebranych przez Eurostat w 2013 r. niezbędne wydatki na nieruchomości mieszkaniowe stanowiły 19,6 proc. wydatków konsumpcyjnych przeciętnego Polaka. Wcześniej przez cztery lata z rzędu przekraczały 20 proc., przy czym największy udział – 21 proc. – miały w 2012 r. Do spadku przyczyniły się m.in. mniejsze wydatki na bieżącą konserwację i remonty lokali – ich udział w budżetach spadł w ciągu roku z 6,5 proc. do 5,5 proc.

– W ostatnich latach inwestorzy wyhamowali z inwestycjami m.in. w remonty, wiele materiałów budowalnych staniało. Mniejszy popyt obniżył też koszty wynajęcia ekip wykonawczych – wylicza Zbigniew Kwapisz, szef warszawskiego oddziału Polskich Składów Budowlanych. Nadal jednak udział tych kosztów jest w polskich budżetach najwyższy w skali Europy.

KOSZTY UTRZYMANIA NIERUCHOMOŚCI MIESZKANIOWYCH

KOSZTY UTRZYMANIA NIERUCHOMOŚCI MIESZKANIOWYCH

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– To nie jest zaskakujące. W szczególnie złym stanie są m.in. stara zabudowa śródmiejska oraz domy budowane w latach 50.–70., między innymi wielka płyta – mówi Tomasz Błeszyński z zarządu Federacji Porozumienia Polskiego Rynku Nieruchomości.

Rafał Waligóra z Atrium 21, spółki zarządzającej nieruchomościami o łącznej powierzchni ok. 1,5 mln mkw., wskazuje, że bardzo duża część inwestycji w tym segmencie polega głównie na ociepleniu budynków i wymianie okien.

W ciągu ostatniego roku spadł też udział w wydatkach kosztów nośników energii, z ok. 10,4 proc. do 9,7 proc. Najbardziej w przypadku gazu, którego udział w wydatkach zmalał z 2,2 proc. do 1,9 proc. Z kolei udział kosztów prądu spadł z 3,6 proc. do 3,5 proc. Pokrywa się to z decyzjami Urzędu Regulacji Energetyki, który zatwierdza ceny gazu dla odbiorców w gospodarstwach domowych. W 2013 r. urząd zatwierdził obniżkę taryf za gaz sięgającą nawet 10 proc. Co czeka nas w tym roku? Do tej pory URE zatwierdził zmianę stawek, która może skutkować średnio 1,5-proc. zwyżką. Teraz, do końca 2014 r. taryfy mają pozostać bez zmian.

Podobnie wygląda sytuacja w przypadku cen energii. W 2013 r. URE zatwierdził jedną zmianę taryfy, która zakładała obniżenie ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych od ok. 3,9 do 4,6 proc. W urzędzie czekają tymczasem wnioski spółek sprzedających energię o podwyżki.

– Postępowania administracyjne trwają, jednak co do zasady prezes URE nie widzi przesłanek, by w tym momencie ceny energii rosły – mówi DGP Agnieszka Głośniewska, rzecznik urzędu.

Niektóre koszty jednak urosły. Dotyczy to np. wydatków na wodę, ścieki, śmieci i zarządzanie. Ich udział w wydatkach przeciętnego gospodarstwa domowego zwiększył się z 2,6 proc. do 2,9 proc. Przyczyniła się do tego przede wszystkim wywózka śmieci. – Wprowadzona rok temu ustawa śmieciowa spowodowała znaczny wzrost kosztów wywozu śmieci. Wzrost ten Eurostat oszacował w Polsce na 53,5 proc. – wskazuje Bartosz Turek z Lion’s Bank.

Eurostat nie uwzględnia w statystykach kosztów kredytów na zakup nieruchomości. Dzięki obniżkom stóp procentowych obsługa takich kredytów też jest mniej dotkliwa dla naszych budżetów. W przypadku kredytów denominowanych w złotych na same odsetki wydajemy miesięcznie ok. 200 mln zł. Rok temu było to pół miliarda.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Wiem co piszę(2014-07-08 01:04) Odpowiedz 00

    Zgodnie z danymi Eurostatu w całym 2013 r. przeciętny Polak pracujący na etacie otrzymał na rękę ok. 7,4 tys. euro. W całym roku tą kwotę Panie Michale (komentarz 1) - czytajmy ze zrozumieniem.
    Inna sprawa, ze to w porównaniu do Niemców, Francuzów czy Brytyjczyków nie jest wiele.

  • belfer(2014-07-04 09:48) Odpowiedz 00

    @Michał
    czytanie ze zrozumieniem:
    "Zgodnie z danymi Eurostatu w całym 2013 r. przeciętny Polak pracujący na etacie otrzymał na rękę ok. 7,4 tys. euro"

  • Realista(2014-06-26 11:37) Odpowiedz 00

    Do 12.beb - i tu masz 100% rację, dlatego takie są te komentarze. A co tu mówić o jakichkolwiek, nawet podstawowych umiejętnościach wyciągania wniosków czy analizy sytuacji. Marzenie ściętej głowy.

  • StAAbrA(2014-06-26 11:52) Odpowiedz 00

    Nie utrzymanie mieszkania , tylko złodziejstwo mafii państwowej rujnuje dochody Polaków . W przeciwieństwie do układu , który się dorabia i uwłaszcza na zagrabionym .

  • Jak Realista(2014-06-26 12:16) Odpowiedz 00

    Też uważam że Wszyscy to durnie ...i wszystko jest OK ...

    Nawet gdyby koszt utrzymania był 5 razy wyższy niż w Niemczech też by mi pasowało i zawsze wszystkiemu przyklasnę z radochy.

  • Tygrys(2014-06-26 12:24) Odpowiedz 00

    U nas w Szklarskiej Porębie za wodę i ścieki płacimy 27 zł za m3.Chyba najwięcej w całej naszej skorumpowanej Polsce.
    Ktoś płaci więcej?

  • koko(2014-06-26 13:44) Odpowiedz 00

    W Szwajcarii średnie miesięczne zarobki wynoszą około 17,5 tys. zł przeliczając na złotówki. To jest kpina, żeby Nasi rodacy tak mało zarabiali. Jak żyć w tym kraju?

  • wika(2014-06-26 14:24) Odpowiedz 00

    Obniżenie ceny energii elektrycznej od początku br.spowodowało znaczny wzrost rachunków na skutek mocnego podniesienia cen wszystkich kosztów jej towarzyszących.
    W sumie płacimy za nią dużo wyższe rachunki.

  • Glosujcie nadal na POlszewikow (SG)(2014-06-26 15:59) Odpowiedz 00

    Obiad dla rzadowej holoty POlszewikow kosztuje 1500 zl do 2000 zlotych,wiec trzeba POlszewickich lajdakom placic,a glosujacy na tych bandytow niech sie zywia sciekami I za nie placa coraz wiecej.

  • Gdyby jeszcze te ceny spadały.....(2014-06-26 10:16) Odpowiedz 00

    Ale zapowiada się że dojdą podwyżki energii, czynszów...na horyzoncie pojawi się Podatek Katastralny czyli dolicz do tego około 1 tys rocznie od małego mieszkanka i 3 tys od domu.

    Dodaj do tego wieczną zachłanność Polityków i Nowe Pomysły Szczurka i za moment będziemy na szczycie tabeli kosztów życia w UE... i na dole pod wzgledem płac... a do tego ZERO emerytury.

    Konkluzja uciekać stąd bo kogo tam nie wybierzesz w Wyborach to i tak zrobi to co mawiają na taśmach politycy

  • oszukiwany(2014-06-26 16:18) Odpowiedz 00

    Takie wysokie koszty , sprowadzają sie do jednego,że płaty za media i inne usługi,są ustalane i pobierane w sposób ,drenujący mieszkańców,i nie mają nic wspólnego z włożoną w nie pracą.W tych opłatach są schowane sumy na utrzymanie pasożytów różnej maści urzędasów.NIe płacimy za wykonaną usługę tylko za jakieś prognozowane brednie,nie wystawiam kosza,a płacę/bo przebywam u rodziny/itp

  • Realista(2014-06-26 17:45) Odpowiedz 00

    Do 15.
    No i znowu klasyczny przypadek braku zrozumienia. Tym razem nadinterpretacja:
    - gdzie napisałem o wszystkich?
    - gdzie napisałem, ze wszystko jest OK ?
    - jeżeli Twój komentarz był próbą pokazania, że ja niby "przyklaskuję" wszystkiemu, to gdzie to napisałem? Tematu utrzymania i kosztów akurat nie poruszałem.
    Tym razem - bo z reguły mi się nie chce - wytłumaczę Ci jak krowie na granicy, żebyś zrozumiał: po prostu zgodziłem się z przedmówcą, że połowa nie czyta ze zrozumieniem, więc jeżeli tak jest, to dalszy proces (wnioskowania itd.) też musi być siłą rzeczy zaburzony. I żałuję, że tak jest, bo z ludźmi myślącymi logicznie dyskusja to przyjemność. I tyle ...
    A przy okazji - "beb" pisze o 50%, badania mówią o prawie 80% ... No ale może te 30% nie wypowiada się na tym forum.

  • StAAbrA(2014-07-20 09:49) Odpowiedz 00

    Nie - "utrzymanie mieszkania" rujnuje Polaków , tylko utrzymanie lokalnych sitw , siucht i kamaryl wszelakiej maści .
    O reszcie mafii państwowej - i jej bandycko -złodziejskiej profesji nie wspomnę .

  • PolskaSukaKamienPuka(2014-07-20 00:03) Odpowiedz 00

    ja wynajmuje i za samo mieszkanie place 1,200 zl miesiecznie wiec bez kometarza... a do tego 2 dzieci powodzenia w panstwie polskim...

  • xxxxx(2014-07-20 00:10) Odpowiedz 00

    Bańka mieszkaniowa zaczyna pryskać z dokładnością co do miesiąca :)?

  • Roman Biały(2014-07-20 00:20) Odpowiedz 00

    tak nas własnie doją ... (Polaków w Polsce) ... przemysł w sumie leży, kwitnie handel produktami nie produkowanymi w Polsce ... wydobycie upada ... w sumie ciemna duuupa ... zarobki mizerne, dług kraju rośnie ... nic tylko pakować manatki i spierdzielać ... (komu na tym zależy i dlaczego ...???)

  • beb(2014-06-26 10:26) Odpowiedz 00

    Nie dostaniesz pracy za 7,4 tys EUR bo nie umiesz czytać :) W artykule jest mowa o kwocie 7,4 tys. EUR ROCZNIE. Ciekawe, z komentarzy wynika, że co drugi internauta nie jest w stanie przeczytać prostego tekstu ze zrozumieniem.

  • Wladza POlszewikow kosztuje coraz wiecej. (SG)(2014-06-26 09:37) Odpowiedz 00

    I wszystko bedzie kosztowalo coraz drozej,bo wladza POlszewikow kosztuje.
    Jak tylko ujawnione afery tasmowe potwierdzaja,ze kolesie POlszewikow za obiad w knajpach placa z naszych podatkow po 1500-2000 zlotych,a glodujacym dzieciom kaza zywic sie szczawem.
    Lewacko-liberalne antynarodowe lajdaki kosztuja coraz drozej,a ile miliarodow POdkradaja

  • WYROBNIK(2014-06-27 00:07) Odpowiedz 00

    Ktoś tu pisze, że u niego 1 kubik wody kosztuje ok. 27 złotych i jest to najdroższa woda w Polsce. Dla przypomnienia - kubik to 1000 litrów wody. Biorąc pod rozwagę, że wielu korzysta do konsumpcji TYLKO z wody źródlanej lub mineralnej zakupionej w sklepie to już te najtańsze wody to koszt od 600 złotych za kubik źródlanej do 1000 złotych za kubik takiej wody mineralnej. A konsumpcja tylko przegotowanej wody mineralnej wcale nie jest zdrowa. To są dopiero koszty wody !!! Z praktyki wiadomo, że jednak wielu Polaków na to stać i twierdzą, że ta, nawet za 27 złotych za kubik nie nadaje się do spożycia. To tak kilka słów na temat wody. Oczywiście równie twierdzę, że cena wody jest bardzo wysoka jak na polskie warunki. Pozostałe - wg mojej wiedzy nie adekwatne do rzeczywistości. Koszty administracyjne, utrzymanie infrastruktury to coś czego NIKT nie kontroluje, a są przeogromne. Tam gdzie działają liczniki i można ograniczyć jednostkowe zużycie, co wskazują liczniki to gwałtownie rosną ceny jednostkowe warunkowane WŁAŚNIE ZMNIEJSZAJĄCYM SIĘ spożyciem zmuszającym do podwyżek sprzedającego bo mu maleją wpływy. Absurd kompletny. Koło bez wyjścia. Mało zużywasz to płać drożej bo zmniejsza się wpływ. Czy komu zależy aby ten idiotyzm zmienić ? Albo " nowoczesna ustawa śmieciowa. Rozpacz. Okazuje się, że w Polsce " zaginęła 1/3 ludności !!! która nie płaci za śmieci bo ich nikt nie zmusi do złożenia deklaracji. Nie ma deklaracji, nie ma opłaty. I już. A temu co miała zapobiec to niczego nie rozwiązała. Po lasach, rowach, przy śmietnikach wszędzie pełno tzw. "gabarytów". A ceny za wywóz mniejszej ilości podrożały i to w niektórych przypadkach nawet 100- 200 %. Bilans się zgadza. Problem się zwiększył i pozostał. Podobnie z abonamentem radiowo-telewizyjnym. W Polsce kupuje się kilka milionów odbiorników rocznie, elektrośmieci jest mniej, a abonament się nie zwiększa. Cuda. Ale się rozpisałem, a przecież nikt z decydentów tego nie czyta bo przecież oni WSZYSTKO wiedzą lepiej i co im jakiś prostak będzie wypisywał. Oni mają na głowie ważniejsze sprawy i muszą się martwić aby starczyło na kolację za 2000 złotych z budżetu państwa.

  • Michał(2014-06-26 08:07) Odpowiedz 00

    "przeciętny Polak pracujący na etacie otrzymał na rękę ok. 7,4 tys. euro" - ha ha ha, przestałem po tym zdaniu czytać dalej. Brednie jakieś. Wychodzi na to, że nie jestem przeciętnym Polakiem. Tylko nie wiem czy śmiać się czy płakać z mojej nieprzeciętności.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama