statystyki

Inwestorzy kupują działki. Ale przepłacać nie będą

autor: Małgorzata Kwiatkowska17.04.2014, 07:25; Aktualizacja: 17.04.2014, 09:14
Działka budowlana

Działka budowlanaźródło: ShutterStock

Deweloperzy ruszyli po grunty. Największy apetyt na nie mają chętni do budowy mieszkań.

reklama


reklama


Pośrednicy na rynku nieruchomości są w coraz lepszych humorach, bo też wiadomości z rynku są dobre. Agencja Colliers International w I kw. tego roku brała udział w transakcjach działkami inwestycyjnymi wartych niemal 215 mln zł. Gdy w całym 2013 r. obsługiwała umowy warte 350 mln zł.

– Do końca 2014 r. wartość tych transakcji powinna zwiększyć się o kolejne 500 mln zł – zapowiada Emil Domeracki z Colliers.

Największym zainteresowaniem cieszą się tereny pod mieszkania. Daniel Puchalski z agencji JLL wskazuje, że sprzyja temu m.in. nieco bardziej elastyczne podejście banków do kredytowania deweloperów i ich klientów oraz sprzedaż – największa od 2007 r., czyli szczytu hossy w nieruchomościach. Puchalski dodaje, że zakupom gruntów pod mieszkania sprzyja też uruchomienie programu Mieszkanie dla Młodych i dodatkowy popyt, jaki może ewentualnie wytworzyć inny rządowy program – budowy mieszkań na wynajem.

Emil Domeracki z Colliers przyznaje, że segment wynajmu bardzo mocno analizują m.in. krajowe i zagraniczne fundusze inwestycyjne oraz deweloperzy. – Trudno jednak przesądzać, czy to zainteresowanie przerodzi się w transakcje. To w Polsce rynek jeszcze mało rozwinięty i rozpoznany – ocenia.

Na drugim miejscu pod względem zainteresowania inwestorów są działki pod biura. W ten segment weszła ostatnio m.in. Penta Investments, działająca w Europie Środkowej grupa inwestycyjna, której aktywa na koniec 2013 r. były warte 6,5 mld euro. Grupa kupiła właśnie działkę pod biurowiec w Warszawie. Zainwestuje tam ok. 45 mln euro. – Obecnie naszym celem strategicznym na rynku polskim jest dalsze poszukiwanie interesujących projektów pod inwestycje biurowe w Warszawie – mówi DGP Damian Grzywacz z warszawskiego biura Penty.

Maleje za to liczba transakcji dotyczących gruntów pod zabudowę handlową. – To efekt coraz większego nasycenia rynku takimi powierzchniami. Właściciele istniejących obiektów nastawiają się teraz przede wszystkim na modernizację istniejących obiektów oraz ich rozbudowę – wyjaśnia Daniel Puchalski.

Mimo mniejszego popytu w tej grupie Puchalski szacuje, że wartość transakcji gruntami inwestycyjnymi może w tym roku wynieść co najmniej tyle, ile w 2013 r., czyli ok. 1,5 mld zł, a może nawet sięgnąć 2 mld zł, jeśli w statystykach uwzględnimy umowy wstępne.

– Jest jeden warunek. Ceny gruntów nie mogą pójść w górę. Jeśli sprzedający zdecydują się na taki ruch, rynek transakcyjny po prostu się zatrzyma – ocenia. Wskazuje, że deweloperzy są bardzo zdeterminowani, by nie popełniać takich błędów jak niektóre firmy w czasie hossy i nie przepłacać za działki.

Colliers szacuje z kolei, że wartość transakcji na rynku gruntów może w 2014 r. zbliżyć się do 1,75 mld zł. Potwierdza, że będzie to efekt głównie większej liczby transakcji, a nie wzrostu cen.

– Tylko nieliczni sprzedający mogą liczyć na podbijanie stawek przez deweloperów. Chodzi o najlepiej zlokalizowane i najlepiej przygotowane grunty, gdzie niemal od razu można wchodzić na plac budowy – ocenia Emil Domeracki.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Prawo na co dzień

Galerie

reklama