statystyki

Deska ratunku Dudy dla frankowiczów. Dla każdego kredytobiorcy 5 tys. zł?

14.11.2015, 07:30
Andrzej Duda

Zaproponowany przez prezydenta projekt ustawy doprowadziłaby do zdelegalizowania tzw. spreadu walutowego stosowanego przez banki. źródło: ShutterStock

Niedawno ogłoszony wstępny projekt ustawy względem „przywrócenia równości stron niektórych umów kredytu i zmianie niektórych innych ustaw” to swoista deska ratunku dla frankowiczów. Niegdyś uznawani za przegranych mogą znaleźć się w gronie zwycięzców walki kredytobiorcy-bank.

reklama


reklama


Zaproponowany przez prezydenta projekt ustawy doprowadziłaby do zdelegalizowania tzw. spreadu walutowego stosowanego przez banki. Polegałoby to na uznaniu każdego innego, poza NBP, kursu przeliczania wysokości raty i kwoty kredytu za nieważny. W efekcie banki musiałyby zwrócić kredytobiorcom tysiące złotych, które zarobiły wyliczając raty na podstawie swoich, zawyżonych w stosunku do rynku, kursów. Te pieniądze zostałyby odjęte od kwoty kapitału kredytu pozostającego do spłaty.

Jak wynika z danych Comperia.pl, dla modelowego kredytu z sierpnia 2008 r. (wówczas frank szwajcarski był najtańszy, a popyt na kredyty w tej walucie największy) na kwotę 300 tys. zł i na okres 30 lat kredytobiorcy przysługiwałby zwrot ok. 5 tys. zł. Średnio bankowe kursy sprzedaży franka szwajcarskiego przekraczały te sugerowane przez NBP o ok. 10 groszy, zatem w każdej dotychczasowej racie „nielegalnie” pobranych pieniędzy byłoby ok. 50-60 zł. Niestety na rynku znalazły się bardziej pazerne banki, które obecnie musiałyby zwrócić takiemu kredytobiorcy kwotę w wysokości ok. 10 tys. zł.

Wyliczenia:

Rata kredytu* w listopadzie 2015 r. przy średnim kursie sprzedaży CHF/PLN w bankach

1 985 zł

Rata kredytu* w listopadzie 2015 r. przy kursie CHF/PLN wg NBP

1 936 zł

Różnica

49 zł

*kredyt na 300 tys. zł na 30 lat zaciągnięty w sierpniu 2008 r.
Źródło: wyliczenia
Comperia.pl

- Oczywiście odjęcie kredytobiorcom z długu kilku tysięcy złotych byłoby bardzo miłe, niemniej jednak nie miałoby to kluczowego znaczenia dla ogólnej ich sytuacji – modelowy frankowicz przy dzisiejszym kursie jest winien bankowi niemal 500 tys. zł – komentuje Mikołaj Fidziński, analityk porównywarki finansowej Comperia.pl. – Pozostaje też kwestia rozliczenia klientów, którzy nie spłacali kredytu po wysokim kursie banku, ale sami wymieniali złotówki na euro czy franki taniej i przynosili do banku walutę. Z jednej strony oni także nabywali walutę drożej niż kurs NBP, choć taniej niż u swojego kredytodawcy, a z drugiej nie zawsze będzie łatwo wskazać kiedy, ile i po jakim kursie wymieniali oni pieniądze – dodaje.

Oprócz spreadu bank musiałby także zwrócić część rat w sytuacji, gdy umowa dawała mu możliwość zmiany oprocentowania kredytu „bez względu na zmianę stopy referencyjnej lub indeksu albo nieproporcjonalnie do zmian takiej stopy referencyjnej lub indeksu”.

Restrukturyzacja kredytu albo oddanie mieszkania

Według wstępnego projektu ustawy kredytobiorca otrzymałby prawo do wnioskowania w banku o restrukturyzację kredytu poprzez uznanie za bezskuteczne wszelkich kwot w obcej walucie np. kwoty kredytu, rat i żądanie ich usunięcia z umowy. – W ten sposób uwolniłby się on od ryzyka kursowego oraz zacząłby spłacać kredyt w wysokości faktycznie pożyczonej kwoty w złotych, przy oprocentowaniu WIBOR+marża, jak przy kredycie walutowym. Listopadowa rata zamiast 1 936 zł wynosiłaby ok. 1 300 zł – mówi Mikołaj Fidziński, analityk Comperia.pl.

Ustawa nie precyzuje czy miałoby nastąpić jakieś rozliczenie dotychczas zapłaconych rat. Frankowicze długi czas płacili dużo niższe raty niż osoby z kredytami w złotych i choć od pewnego czasu role się odwróciły, to nadal są oni „na plusie”. Jak podaje Mikołaj Fidziński frankowicz, który zaciągnął kredyt na początku 2007 r. jest o ponad 18 tys. zł „do przodu” względem osoby, która w tym samym czasie zaciągnęła kredyt złotowy.

W takiej sytuacji bank mógłby odrzucić wniosek klienta o przewalutowanie, ale miałby nad sobą miecz Damoklesa. Wówczas klient mógłby oświadczyć bankowi, że oddaje mu mieszkanie i chce uwolnić się od zobowiązania. – To o tyle atrakcyjne rozwiązanie dla kredytobiorców, iż obecnie przeliczone na złote saldo zadłużenia z tytułu modelowego kredytu frankowego np. z sierpnia 2008 r. jest o niemal 60 proc. wyższe od kwoty pożyczonej 7 lat temu – np. dla kredytu w wysokości 300 tys. zł dziś to prawie 500 tys. zł. Ta kwota często przekracza wartość zabezpieczenia, co w praktyce oznacza, iż obecnie środków ze sprzedaży mieszkania nie wystarczyło na całkowite pozbycie się kredytu – wylicza Mikołaj Fidziński, Comperia.pl.

Klient mógłby też spłacać i nadpłacać

W sytuacji gdyby kredytobiorca nie zdecydował się na oddanie mieszkania dostanie on duże wsparcie w spłacie kredytu walutowego. Pomimo tego, że spłacałby kredyt przy bieżącym kursie franka (już tym wg NBP, a nie zawyżonym przez bank) to część każdej raty byłaby traktowana jako nadpłata zobowiązania, co w efekcie sprawi, że klient spłaci kredyt wcześniej. Umorzeniu i uznaniu za nadpłatę miałaby podlegać część raty odpowiadająca 70 proc. różnicy obecnego kursu franka a kursu wypłaty.
Za przykład Comperia.pl podaje kredytobiorcę, który zaciągnął kredyt frankowy na 300 tys. zł, na 30 lat, w sierpniu 2008 r., przy kursie 2 zł. Kurs CHF/PLN wg NBP z 10 listopada br. wynosi 3,94 zł. Różnica kursowa to 1,94 zł. Kredytobiorca płaci całą ratę jak dla kursu 3,94 zł, wysokość raty to 1936 zł. Listopadowa rata jest jednak uznana za spłaconą już przy kwocie 1 268 zł – jak dla kursu 2,58 zł (2 zł + 0,58 zł czyli 30 proc. różnicy kursowej). Pozostała część raty, czyli 668 zł (jak dla kursu 1,36 zł czyli 70 proc. różnicy kursowej) zostaje zaliczona jako nadpłata w poczet kolejnych rat.

Powyższe wyliczenia przedstawia tabela:

Kurs wypłaty kredytu w CHF na 300 tys. zł na 30 lat w sierpniu 2008 r.

2,00 zł

Kurs CHF/PLN wg NBP w dn. 10 listopada br.

3,94 zł

Różnica

1,94 zł

Listopadowa rata kredytu przy kursie 3,94 zł

1 936 zł

Na spłatę bieżącej raty idzie kwota:

1268 zł (rata jak dla kursu CHF/PLN 2,58 zł = 2 zł + 0,58 zł czyli 30% różnicy kursowej)

Umorzeniu i uznaniu za nadpłatę podlega kwota:

668 zł (rata jak dla kursu CHF/PLN 1,36 zł czyli 70% różnicy kursowej)

źródło: wyliczenia Comperia.pl

Klient jest więc odpowiedzialny tylko w 30 proc. za ryzyko kursowe, a przy tym szybciej spłaca kredyt. Jako wynika z wyliczeń Comperia.pl, dzięki takim systematycznym nadpłatom kredyt zostałby całkowicie spłacony ok. 8 lat wcześniej niż wynika to z ustalonego w umowie okresu kredytowania.

Przedstawiony dokument jest jak na razie tylko projektem, ale jeśli wejdzie w życie może wiele zmienić nie tylko w sytuacji kredytobiorców, ale też banków.

reklama


Źródło: Źródło zewnętrzne

Polecane

reklama

  • adam(2015-11-14 10:33) Odpowiedz 20

    Jak można wprowadzać taki zapis – jeżeli bank sie zgodzi ??? Drogi Panie Prezydencie PIS i szanowni Państwo z PIS,zakpiliście sobie z nas.Czy nasze poparcie i nasze głosy były Wam potrzebne tylko w dniu wyborów? To częściowo dzieki nam macie samodzielne rządu (bardzo dobrze). Proszę z nas nie drwić,nam nie chodzi o żadne dopłaty z budżetu,a egzekwowanie prawa i ukaranie banków za niedozwolone klauzule,które umożliwiały okradanie nas.Najprościej jest pozostałą do spłaty część kredytu przeliczyc po kursie z dnia podpisywania umowy i obliczyć ratę na okres,jaki pozostał do splaty.Inna pomoc to pomoc bankom,a nie nam. Dlaczego żaden z pracowników banku nie usłyszał zarzutów nawet na podstawie obowiązujacego prawa ? Dlaczego taka Islandia sobie poradziła z bankowymi spekulatami ?

  • mmm(2015-11-14 14:56) Odpowiedz 00

    ***** mnie to obchodzi!!!brales kredyt to go splac!!!a nieszlochaj !!!co przypalali ci piety zebys bral!!!

  • A(2015-11-16 09:54) Odpowiedz 00

    Prawie całe miasteczko Wilanów posiada kredyty frankowe - często są to apartamenty 150-200 metrowe z dużymi i b dużymi tarasami... Nierzadko jedna rodzina ma 2-3 takie mieszkania typu apartament, domy tez nie są rzadkością za kredyty frankowe. Większość tych tych ludzi wcale nie musiała korzystać z kredytów i nie jest to ich jedyne mieszkanie - tylko są to inwestycje w kolejne nieruchomości. A że po drodze chcieli zarobić na różnicach kursowych, to brali kredyty w walucie obcej, a nie w złotówkach. a przecież to nic innego jak zwykła spekulacja, gdzie z założenia raz się wygrywa, a następnego razu się traci. Tyle ze tu akurat nikt z frankowiczów nie był przygotowany do tego, że straci. Kpili z "głupich " , co wzięli kredyt w złotówkach, bo płacili o 1/4 mniej niż tamci, a teraz niby jest za drogo. Wcale nie, najwyżej się wyrówna to, czego niedopłacili wcześniej.
    Trzeba odpowiadać za swoje czyny - nikt nikogo nie zmuszał do wzięcia kredytu we frankach, wszędzie były również dostepne kredyty złotówkowe. s I na koniec - skoro się zakłada, że przez 30 lat się będzie zarabiać na kursach walut, to należy również założyć, że czasem może być inaczej.
    Idąc ta drogą, a mianowicie - wymuszanie na społeczeństwie, ażeby zapłaciło za cudzą zachłanność co nierzadko dorównuje głupocie (bo w tym amoku mieć za półdarmo niektórzy dostają głupoty), to każdy może czegoś tam się domagać, wystarczy się zrzeszyć i zacząć lamentować. KAŻDY SAM SPŁACA SWOJE ZOBOWIĄZANIE I KREDYTY, DLACZEGO FRANKOWICZE MAJĄ BYĆ WYJĄTKIEM?

  • as(2015-11-16 06:06) Odpowiedz 00

    ja niczego nie rozumie ja po powrocie ze stanow tez w tym okresie kupowalem mieszkanie za gotowke ktora przywiozlem i sprzedalem walute bardzo tanio bo taki byl kurs i co dzisaj mam zrobic to byl moj wybór ze sprzedalem a nie czekalem do dzis , dziwie sie ze prezydent sie takimi sprawami zajmuje grupa frankowiczow to nie odpowiedzialni ludzie i naciagacze dla bankow i rzadu a za 30 lat to frank moze kosztowac 2zl i co wtedy beda oddawac to absurd ze rzad takimi sprawami sie zajmuje ,jest tyle innych spraw wazniejszych

  • KRedytobirca(2015-11-15 12:48) Odpowiedz 00

    Prezydennt będący prawnikiem a jszcze w dodatku wykladowca prawa na UJ w Krakowie wiinien mieć honor i zdawać sobie sprawe z tego,że zlozył on przyrzeczenie publiczne okreslone w rat.919 kc i winien się z niego wywiązac.Kredyty miały być przewalutowane(choć ta nazwa to zupełna bzdura bo to kredyty w złotych waloryzowane do CHF) od dnia podpisania umowy czy tez daty wypłaty kredytu.A jak Prezydent kombinuje chyba ,że sponsorzy Kandydata zadziałali na wybranego juz po jego wyborze i tamte przyrzeczenia są ważniejsze bo reklama kosztuje i to sporo.

  • Marco_Torricelli(2015-11-15 11:26) Odpowiedz 00

    Po pierwsze, nasz kraj jest krajem kolonialnym. Kraj tego typu trzeba eksploatować maksymalnie, żeby zyski trafiały do krajów bogatych, które mogły się jeszcze bardziej stać bogatsze.
    Wniosek? Jedziesz do kraju bogatego i tam pracujesz, kupujesz w nim mieszkanie lub zbierasz na kupno ukochanego lokum w Polsce.

    W naszym kraju ok. 5%-8% które dorobiła się na przemianach i różnych innych interesach, może sobie pozwolić na kupno mieszkania na wolnym rynku, inaczej to samobójstwo / odroczenie wyroku w czasie.
    Nie znaczy to, że Państwo powinno zostawić wszystko samemu sobie, wręcz przeciwnie. To Państwo ma obowiązek w „zdrowej” strukturze chronić słabszych, przed wyzyskiem ze strony silniejszych. Ale gdy Ono „istnieje tylko teoretycznie” nie funkcjonuje poprawnie lub w ogóle nie istnieje dochodzi do takich sytuacji.

    Sytuacja tzw. Frankowiczów jest obrazem fragmentem pewnej całości jak wygląda sytuacja w naszym kraju, nie tylko w sektorze kredytowym ale też rynku pracy. Najlepszym przykładem jest fabryka Opla, mamy dwie fabryki jedna w Niemczech, druga w Polsce (oddalone ok. 110 km). W Polsce wydajność jest większa (ta sama technologia) ale pensje 4x mniejsze. Wniosek? Jesteśmy w 100% krajem kolonialnym.
    Jedyna nadzieja, że nowy rząd przez kolejne lata uzdrowi w znacznej części całą chorą sytuacje, czy gdyby było nas stać żeby odłożyć nawet 2 tys. zł przez 9 lat, to by ktoś brał kredyt? Na pewno takich osób było by mało, właśnie wzrost płacy i ogólna poprawa na rynku pracy jest priorytetem / głównym problem. Należy pamiętać, że

    My mamy pilnować i patrzyć na ręce nowej władzy, żeby rozliczyć Ją w następnych wyborach i wybrać tych, którzy nigdy wcześniej nie rządzili.

  • StAAbrA(2015-11-14 13:32) Odpowiedz 00

    5 tys. zł , to niech oni wsadzą sobie w d.

  • Marek(2015-11-14 09:24) Odpowiedz 00

    Panie Prezydencie a co z kredytami w przeliczeniu na Euro i pozostałymi w złotych gdzie Banki nasrzucały szalone odsetki a klient nie miał wyboru i teraz płaci odmawiając sobie chleb od ust l?

  • joanna(2015-11-16 19:41) Odpowiedz 00

    do A
    Nie wiem jak to miasteczko Wilanow z 200 m apartamentami ale ja mam w rodzinie osobe która była zmuszona wziąć kredy we frankach na mieszkanie 56 metrow - 3 pokoje - trudno to uznac za apartament. Obeznie rata za ta dziuple wynosi 2300 miesięcznie plus 4000 rcznie ubezpieczenie od kredytu tj. pi razy oko 2600 zl miesięcznie za ta dziuple gdzie niedługo będzie mieszkac 4 ludzi. Takie to luksusy fraankowicze maja. jak slysze o tych luksusach i dekadencji frankowiczow slabo mi się robi. W Belgii odsetki od kredytow odpisuje się od podatku, u nas nawet teg nie ma tylko jojczenie jak to wszyscy mamy super we frarnkach

  • T1000(2015-11-14 23:34) Odpowiedz 00

    @czarna mamba

    Zonk: "stosunkowo zamożni ludzie" nie muszą brać kredytów. Możesz sobie hejtować dalej, ale hejt nie zwalnia z myślenia.

    A co do Dudy, wszystko wskazuje na to, że ludzi oszukał. I oni mu to za niecałe już 5 lat przy urnach wygarną.

  • RP(2015-11-14 21:05) Odpowiedz 00

    Dług nie moze rosnąć ma maleć wraz ze splatą, tak jest tylko u mafijnych lichwiarzy.

  • x(2015-11-14 19:46) Odpowiedz 00

    Dlaczego dofinansowywać stosunkowo zamożną grupę ludzi?

  • a(2015-11-14 18:46) Odpowiedz 00

    Panie Adamie, Islandia to ubogi kraj i ma niewielu mieszkańców. Rus, Prus i Austriak tam nie rządził. A ich elity nie podbijały wschodnich krain i nie ratowali, pod Wiedniem, chrześcijańskiej Europy. Krótko mówiąc ich elity nie zdradziły swego kraju i narodu agentom Watykanu /Duda dał odznaczenie abp Hoserowi, a p. Kopacz w rękę całuje papę Franciszka/, nie są w NATO i w strefie Euro, nie podlizują się Waszyngtonowi. Swoich bankowców posadzili do kryminału. A naszym bankowcom, nasz rząd, daje się zarabiać po te 1,3 mln rocznie. Senator G. Bierecki /ten od SKOK-w / ma się dobrze. Macierewicz, Ziobro i Kamiński też. Za FOZZ i za uprzedzenie ludzi ART.B ludzie PC nie odpowiedzieli. A więc ustawa p. Dudy. nie powinna nikogo dziwić

  • kredytobior(2015-11-15 07:21) Odpowiedz 00

    Dlaczego osoby biorący kredyt w złotówkach sa dyskryminowani? Głupota wzięła góre nad rozsądkiem?Chcieli mało płacic to teraz muszą ponieść konsekwencję.Skoro przez lata płacili grosze to teraz musza płacić tyle ile reszta płaci w złotówkach.Nie można jednym dawac a drudzy płaca i nic nie dostają.

  • czarna mamba(2015-11-14 22:09) Odpowiedz 02

    Każdy z nas sam decyduje, czy podejmuje ryzyko brania kredytu i na jakich zasadach, jak kursy były korzystne nikt się nie afiszował, czemu Państwo ma pomagać stosunkowo zamożnym ludziom w jego spłacie? czy jeżeli ja stracę pracę i nie będę wypłacalny to mi też rząd pomoże ? nie, pójdę szukać innej pracy, aby uregulować zobowiązania. Prywatne zobowiązania finansowe obywateli to nie problem rządu!

  • emeryt(2015-11-14 12:06) Odpowiedz 00

    Widzę że zanosi się tylko pomoc dla ludzi bardzo bogatych i zamożnych Polaków a pozostali złotówkowicze płacić i płakać . Czy tak ma wyglądać sprawiedliwość !!!

  • ARNI(2015-11-14 16:13) Odpowiedz 00

    JAK ZWYKLE, żadnych prostych rozwiązań - tylko jakieś skomplikowane, niewiele odczuwalne dla zadłużonych piętrowe kalambury. MIAŁO BYĆ PRZEWALUTOWANIE PANIE DUDO !

  • Vox61(2015-11-16 09:25) Odpowiedz 00

    Ale to na pierwszy czy drugi kredyt ?

  • misiek(2015-11-16 10:41) Odpowiedz 00

    super - mi odpowiada wariant jak w USA ze zwrotem mieszkania - wole stracić 150 tys które już spłaciłem i oddać mieszkanie niż dalej brnąć w te franki i spłacić jeszcze 300 tys z mieszkania które w momencie brania kredytu bylo warte 220 tys pln.

    Nie piszcie ludzie ze zmiana kursu waluty o 100% - z 2 pln na 4 pln to normalne wahania, które można przewidzieć biorąc kredyt na gały co brały. Wojny u nas nie było żeby skoczyło jak w Rosji.

  • Dla każdego kredytobiorcy 5 tys. zł?(2015-11-15 22:57) Odpowiedz 00

    Witamy w TK.
    Sam będe pisał petycję do RPO o złożenie stosownego wniosku bo z jakiej parafii ja - spłacający kredyt w PLN (powszechnie w 2008 roku zwany debilem "bo wszyscy biorą w CHF") mam być poszkodowany tym, że nie podjąłem ryzyka walutowego ?

    Jeśli RP zamierza dokładać frankowiczom cokolwiek niech się szykuje na pozwy tych w PLN którzy nie chcieli ryzykować i grzecznie płacili wyższe raty.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama