statystyki

Kredyty we frankach? Rząd rzuca się na pomoc wszystkim kredytobiorcom

autor: Grzegorz Osiecki11.08.2015, 07:46; Aktualizacja: 11.08.2015, 10:03
Kredyty zagrożone w Polsce

Kredyty zagrożone w Polsceźródło: Dziennik Gazeta Prawna

PO wyciąga rękę do osób, które mają kłopoty ze spłatą zobowiązań hipotecznych. Także do tych, którzy zadłużyli się w polskiej walucie i stracili pracę.  O wsparcie będą się mogły ubiegać osoby, które wzięły kredyt na budowę domu jednorodzinnego oraz na kupno takiego domu, bądź mieszkania

reklama


reklama


DGP dotarł do projektu ustawy o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej. Oferta skierowana będzie do trzech grup: tych, którzy stracili pracę, zadłużonych, w przypadku których wartość nieruchomości jest niższa niż wartość kredytu, oraz osób, które mają kłopot ze spłatą, bo wysokość raty przekracza 60 proc. dochodów ich gospodarstwa domowego.

Uprawnieni mogliby liczyć, że przez półtora roku spłatę rat ich kredytu – do wysokości 1500 zł miesięcznie – przejmie na siebie państwo. Nie będzie to jednak pomoc bezzwrotna, gdyż ci, którym zostanie udzielona, będą później musieli pieniądze oddać. Warunki byłyby dogodne, państwo nie naliczałoby odsetek, a zwrot miałby się zacząć dwa lata po zakończeniu udzielania pomocy i mógłby zostać rozłożony na miesięczne raty na osiem lat.

Aby pomoc trafiła faktycznie do potrzebujących, projekt wprowadza kilka ograniczeń. Do osób, które nie mają dzieci lub mają jedno, pomoc trafi tylko, jeśli powierzchnia ich mieszkania nie przekracza 75 mkw., a domu 100 mkw. W przypadku rodzin z dwójką dzieci te kryteria rosną odpowiednio do 100 i 150 mkw. Dla rodzin mających więcej niż dwoje dzieci takich limitów nie będzie. Jeśli ustawa wejdzie w życie, nie będą z niej mogły skorzystać osoby, które posiadają lub wynajmują inne mieszkanie czy dom.

– Podstawowa zasada, jaką się kierujemy, to uniknięcie faworyzowania jakiejkolwiek grupy kredytobiorców. Naszym celem jest stworzenie możliwości udzielenia wsparcia każdemu, kto znajdzie się w trudnej sytuacji materialnej – mówi DGP Izabela Leszczyna, posłanka PO i wiceminister finansów.

Kredytobiorca będzie musiał złożyć wniosek w starostwie powiatowym, w którym znajduje się kredytowana nieruchomość.

Jaka procedura

We wniosku będzie musiał wskazać, na jakiej podstawie ubiega się o pomoc: jeśli stracił pracę, to podstawą do przyznania pomocy będzie status bezrobotnego. Pomoc ma nie dotyczyć osób, które same się zwolniły lub zostały zwolnione przez pracodawcę z ich winy. W oświadczeniu osoba wnioskująca o pomoc ma też pokazać wyliczenie dotyczące wysokości raty kredytu mieszkaniowego w proporcji do innych dochodów. Pismo ma być uzupełnione o informacje banku zawierające dane o rachunku, na który spłacany jest kredyt, jego walucie i wysokości kolejnych 18-miesięcznych rat czy relacji wartości kredytowanego mieszkania do sumy kredytu.

Jeśli decyzja starosty będzie pozytywna, to wpłat na wskazane rachunki banków ma dokonywać Bank Gospodarstwa Krajowego. Jeśli pomoc dotyczy kredytów walutowych, spłata ma się odbywać w walucie kredytu, a wysokość raty ma być liczona po kursie NBP. Pomoc ma zostać wstrzymana, jeśli kredytobiorca sprzeda nieruchomość lub przestanie spełniać kryteria przyznania wsparcia, np. wróci do pracy.

Jak ma działać pomoc

Jeśli założymy, że wsparcie będzie maksymalne i trafi do właściciela mieszkania, za którego BGK będzie płacił przez półtora roku 1500 zł miesięcznie, to pomoc wyniesie 27 tys. zł. Spłata tych pieniędzy będzie się mogła zacząć dwa lata po ostatniej transzy z BGK i ma być rozłożona na 96 równych rat. W tym przypadku taka miesięczna rata wynosiłaby 281 zł. Czyli od momentu podjęcia decyzji przez starostę o przyznaniu pomocy do zakończenia jej zwrotu minie 11,5 roku.

Kto zapłaci za fundusz

Pieniądze ze spłat rat pomocowych będą wykorzystywane do finansowania wsparcia dla kolejnych osób mających kłopoty z obsługą kredytu. Projekt ustawy przewiduje, że w momencie uruchomienia programu w BGK zostanie utworzony specjalny Fundusz Wsparcia Kredytobiorców w wysokości 600 mln zł. Jego powstanie mają sfinansować banki, proporcjonalnie do wielkości portfela kredytów mieszkaniowych. Później może być dokapitalizowany także przez banki, ale wysokość składek ma zależeć od tego, na ile klienci danej instytucji korzystali z pomocy funduszu. Pierwsza składka ma zostać zebrana trzy miesiące po wejściu ustawy w życie. Funduszem ma kierować rada, którą utworzą m.in. przedstawiciel banków, rzecznik finansowy, przedstawiciele ministra finansów i przewodniczącego KNF.

Projekt ustawy daje staroście możliwość zawieszenia spłaty rat pomocy, a nawet częściowego czy całościowego umorzenia spłaty. Tyle że w tym przypadku będzie musiał uzyskać zgodę rady funduszu.

Kiedy ustawa

Projekt jest gotowy i czeka na podpisy posłów PO. Możliwe, że Sejm rozpatrzy go na pierwszym powakacyjnym posiedzeniu w końcu sierpnia. Ale w planach jego przeforsowania przeszkodziły nieoczekiwane zmiany w ustawie o pomocy dla frankowiczów zaproponowane przez SLD, a poparte przez opozycję i koalicyjny PSL. – Istotą ustawy klubu PO było zdjęcie z frankowiczów ryzyka kursowego i solidarne podzielenie kosztów przewalutowania pomiędzy kredytobiorcę i bank w taki sposób, żeby frankowicz nie był w lepszej sytuacji niż ktoś, kto wziął kredyt w złotych. Poprawka SLD sprawia, że ustawa traci te cechy, a uprzywilejowanie zadłużonych w szwajcarskiej walucie wydaje się niekonstytucyjne – ocenia wiceminister finansów Izabela Leszczyna.

Zmiany zaproponowane przez SLD zwiększyły koszty dla banków, projekt wsparcia wszystkich kredytobiorców wymaga od nich wpłaty co najmniej 600 mln zł. Drugi powód obaw PO jest czysto polityczny, głosowanie w sprawie ustawy frankowej pokazało, że Platforma ma kłopoty z większością w Sejmie. To może oznaczać, że jeśli będzie próbowała forsować nowy projekt, to posłowie opozycji razem z PSL też mogą znacząco zwiększyć jego skutki finansowe. Dlatego nie można wykluczyć, że ze zgłoszeniem projektu ustawy powołującej Fundusz Wsparcia Kredytobiorców PO będzie czekała na wyjaśnienie, co się stanie z ustawą frankową.

W tej sprawie PO ma dwie drogi. Pierwsza to zmienić poprawki Sejmu w Senacie i dogadać się z PSL, by ten poparł stanowisko senatorów. Druga to wprowadzenie jakichkolwiek zmian w Senacie i odesłanie projektu ponownie do Sejmu. Konstytucja nie przewiduje terminu na rozpatrzenie stanowiska Senatu, więc jeśli Sejm nie zrobi tego do końca kadencji, to zgodnie z zasadą dyskontynuacji ustawa przepadnie. – Postępowanie ustawodawcze jest zamykane i po prostu nie ma tej ustawy – wyjaśnia konstytucjonalista dr Ryszard Piotrowski.

Żadna z tych możliwości nie jest optymalna politycznie. Gdy ustawa wróci z Senatu, a PO będzie chciała odwrócić zmiany sejmowe, opozycja będzie ją krytykowała jako adwokata banków. Z drugiej strony nieprzyjęcie ustawy to przekreślenie starań o względy frankowiczów przed wyborami. Wejście prawa w życie w obecnej formie jest mało prawdopodobne, bo szef EBC zasugerował jej niezgodność z prawem unijnym, są też wątpliwości co do jej konstytucyjności. Możliwe zatem, że z powodu kłopotów z ustawą frankową PO dojdzie do wniosku, że najlepszym wyjściem jest kompleksowe zastąpienie jej ustawą o wsparciu kredytobiorców w ciężkiej sytuacji finansowej. ©?

ROZMOWA

Potrzeba całościowej polityki, a nie doraźnych działań

Czy projekt PO pomoże realnie osobom mającym kłopot ze spłatą kredytów?

Problem polskiej polityki, nie tylko mieszkaniowej, polega na doraźności. Pomoc dla biednych powinna być rozwiązana systemowo, np. przez rozwój budownictwa czynszowego czy polityki ukierunkowanej na tanie budownictwo. A my mamy coraz więcej działań akcyjnych, nie ma całościowej polityki. Kiedyś był urząd mieszkalnictwa, który zlikwidowano, zakładając, że rynek rozwiąże kłopoty. Okazało się jednak, że mnóstwo ludzi popada w tarapaty, pragnąc rozwiązać swoje problemy mieszkaniowe. Oni nie mają wielkiego wyboru. Albo drogi wynajem, albo kupno własnego mieszkania, które w obliczu niepewności na rynku pracy powoduje, że coraz więcej osób może mieć kłopoty ze spłatą kredytu. Jeśli fundusz będą utrzymywały banki, to wrzucą składkę w koszty oprocentowania i pokryje je klient. Nie wiem, czy mnożenie pomysłów jest dobre, bo mamy właśnie wprowadzoną upadłość konsumencką, która powinna być adresowana do osób mających kłopoty z obsługą zadłużenia.

Fundusz wsparcia, który ma pomóc uchronić przed upadłością i jej skutkami, ma sens czy go nie ma?

Z tego punktu widzenia taka pomoc jest niezbędna, ale szkoda, że nie jest wpisana w całościową strategię. Taka długofalowa polityka mieszkaniowa zamiast doraźnych działań zmniejszałaby ryzyko manipulacji przez rządy w latach wyborczych.

Boi się pani, że to może być jak z ustawą frankową: wchodzi jedno rozwiązanie, a wychodzi drugie?

Właśnie. Ta propozycja może być pomocna, ale biorąc pod uwagę trzy powody: sytuację na rynku pracy, sytuację demograficzną i emigrację trzeba budować kompleksowe rozwiązania. Bo to niepewność co do zdobycia czy zachowania pracy, niepewność co do własnego lokum powoduje, że młodzi ludzie nie decydują się na dzieci. W efekcie nasz wskaźnik dzietności zamiast 2 nie przekracza 1,4, a Polacy wyjeżdżają.

Czy ta całościowa polityka powinna być nastawiona na własne mieszkania, czy mieszkania na wynajem?

Opcja zakupu powinna być dla bogatszych, ale głównie powinniśmy wspierać tanie budownictwo czynszowe. Chodzi o rozwiązania, niekoniecznie zmierzające do budowy mieszkań, ale także adaptacji istniejących powierzchni. To powinny być rozwiązania gwarantujące mieszkania o w miarę niskim czynszu. Nie chodzi o to, by deweloperzy robili dobry interes, ale by taka strategia mieszkaniowa była włączona w inne działania państwa, np. wspierające walkę z bezrobociem. Można osobom bez pracy dawać tzw. bony mieszkaniowe ułatwiające przeprowadzkę w rejony kraju, gdzie łatwiej o zatrudnienie. To pokazuje, że potrzebne jest nie tylko wsparcie finansowe, lecz także działania dotyczące zagospodarowania przestrzennego w skali kraju czy rynku pracy.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • sprzedawczyk(2015-08-13 10:19) Odpowiedz 00

    PO wyciaga reke? banki sa WINNE obywatelom te pieniadze - zagarnely ja pod przykrywka nieuczciwych umow. A PO to lobbysci oplacani przez banki. Jak ci nie wstyd pisac takie artykuly? Jestes POLAKIEM czy sprzedawczykiem?

  • AntyBankier(2015-08-11 14:28) Odpowiedz 00

    Prawda o kredytach:
    https://www.youtube.com/watch?v=xuvf6e7tjF4&list=PLqazUIBR2Q947lJHh184z5zTiDKM1H4RH&index=19

  • burak(2015-08-11 12:33) Odpowiedz 00

    A ci co wzieli kredyt na mieszkania na wynajem mogą ?jak nie wynajmują mieszkania bo nie ma komu???

  • rozsądek(2015-08-11 12:40) Odpowiedz 00

    Widać, że upały wypaliły nie tylko trawę i doprowadziły do suszy w uprawach rolnych ale również wypaliły mózgi rządowe i poselskie. Ochrona konsumenta (zapisana w Konstytucji - art. 76) nie polega na pomocy tym, którzy są trudnej sytuacji życiowej, zawodowej etc. Jeżeli jakiś produkt lub usługa jest szkodzi interesowi konsumenta to jest ona usuwana z rynku bez względu na to czy ktoś jest biedny czy bogaty i jakie ma problemy życiowe. Jeśli działanie przedsiębiorcy prowadzi do poszkodowania konsumentów to nikt ie pyta czy ktoś pokryje stratę z własnej kiszeni bi jest bogaty czy nie. Nie ma takiej przesłanki uzasadniającej pomoc. Więc skąd pomysły na ustalanie tego czy ktoś jest bezrobotny czy nie i z jakiego powodu? Jakie to ma znaczenie? Dlaczego pomoc tylko przez 1,5 roku? A co potem, gdy kurs podskoczy na 5, 6 albo 7 zł? Co wtedy? Po co do tego mieszać BGK? Frankowicze nie chcą pomocy finansowej tylko tego aby ustanowić normalne zasady kredytowe. My sobie sami spłacimy kredyt. Niech wyłącznie banki poniosą koszty a w zasadzie to nie koszty tylko utracą korzyści, które mieli wbrew interesowi konsument, w dodatku wynikający z jego krzywdy!!!

  • Zofia -Klara(2015-08-11 12:52) Odpowiedz 00

    Czy aby rząd aktualny nie przesadza,wszakże ci obywatelki/obywatele,którzy świadomie zwrócili się do odpowiednich banków o kredyty na tak poważne a nawet ekskluzywne zmierzenia materialne dobrze wiedzieli na co się p o r y w a =
    =j ą (!!!). Ja tez w roku 2000 wzięłam w Banku Śląskim w euro kredyt na auto; w roku 2004-5 płaciłam stawkę bliską
    6 zl. za Euro ( sześć złotych bezmała) i nikt,nikt mi nie p o m g a ł a nawet wręcz przeciwnie,wszak decyzje rządowe i bankowe nie sprzyjały spłatom. Nie podoba mi się to,aby pieniądze obywatelskie z budżetu były pewnego rodzaju zastawem dla wszystkich aspirujących do wyższego statusu materialnego; niechaj każdy dorabia się na miarę swoich możliwości,niech każdy patrzy na "papier",który podpisuje. Budżet państwa ma znacznie poważniejsze zobowiązania w prespektywie lat ( !).

  • rząd rzuca się na PO-moc !(2015-08-11 13:30) Odpowiedz 00

    normalne, jak w każdym systemie bolszewickim. marksiści i komuniści walczyli z patologią, jaką sami wytworzyli. PO to jedna wielka leninowska patologia.

  • emeryt(2015-08-11 13:49) Odpowiedz 00

    Ja się nie zgadzam aby pomagać ludziom dostatecznie zamożnym którzy wzięli kredyty.Jeżeli zyskali na kursie franka to było dobrze,teraz zaś jak mają drożej to robią rwetes.PO chce dalej rządzić i zaczyna tak jak PiS.A jak ktoś kupił akcje i stracił to też mu wyrównają.Jeszcze raz nie zgadzam się na szastanie moimi pieniędzmi.

  • gniot po(2015-08-11 14:04) Odpowiedz 00

    UWAGA na lobbystów bankowych. Dostają dużą kasę za skłócenie Polaków. Wygrana w sprawie CHF to będzie przełom, dlatego płacą miliony euro żeby do tego nie doszło. POLACY nie dajmy się skłócić. Zawsze wygrywaliśmy jednością. Teraz też tak będzie. Umowy frankowe to tzw. produkty toksyczne a nie kredyty. Wyroki sądowe to potwierdziły bezprawne zapisy w umowach np. indeksowanie do CHF, jeśli kredyt był wypłacony w PLN. Każdy kredytobiorca czy deweloper otrzymywał przelew w PLN. Więc CHF nie było, nikt ich nie widział. Teraz trzeba tylko zmusić bankowe bezprawie do wykonania wyroków sądów. Najlepiej dobrą ustawą o przewalutowaniu na PLN (kwota długu jak kredyt PLN od początku pomniejszona o spread walutowy ok. 30 tys. zł który zapłacili bankowi frankowicze). Po przewalutowaniu i odjęciu spreadów dług dla kredytu wziętego 8 lat temu w kwocie 300 000 zł powinien dziś wynosić ok. 230 000 zł (to i tak bardzo wysokie zyski dla banków, przeciętnie kredytobiorca spłacił już 150 tys. zł). A dziś tzw. Frankowicz ma dług ok. 500 000 zł. Banki dotychczas na kredytach indeksowaych do CHF zarobiły już 70 miliardów zł, w tym 40 miliardów bezprawnie. Więcej o łamaniu prawa przez banki na bankowebezprawie.pl

  • Maja(2015-08-16 21:21) Odpowiedz 00

    pfff kredyt zawsze wiąże się z ryzykiem, stąd nie rozumiem dlaczego rząd ma jednym pomóc a innym nie? też mam kredyt (złotówkowy) w getinie i brałam go świadomie!

  • senior(2015-08-11 11:25) Odpowiedz 00

    Jak widać rząd nie rozumie, albo nie chce zrozumieć będąc na garnuszku banków, że popyt wewnętrzny na usługi i towary i tym samym popyt na miejsca pracy generuje tzw. Kowalski, którego nie oskubały banki. Stąd nadzór bankowy opłacany z naszych podatków powinni dokładnie pilnować banki, aby banki nie mogły poprzez zapisy drobnym druczkiem w umowach oskubać tzw. Kowalskiego w formie dziwnych kredytów, polisolokat czy opcji walutowych.
    Jak widać nie rozumiemy, że tzw. Kowalski oskubywany co miesiąc przez banki jest podatny na korupcje, bo musi kombinować, aby podołać zobowiązaniom bankowym. Do tego dochodzi jeszcze zwiększenie zanieczyszczenia środowiska, bo tzw. Kowalski oskubywany co miesiąc przez banki nie będzie stosował droższych inwestycyjnie rozwiązań proekologicznych tylko te najtańsze, które w eksploatacji są energochłonne i zanieczyszczają środowisko.

  • CJ(2015-08-11 14:30) Odpowiedz 00

    Wszysctcy sie martią o banki... KNF KSF... a nikt o kredytobiorców..

    Nakrecili z tymi kredytami i powiinni być ukarani...a tu nikt nit mowi o zadnej karze tylko o zabraniku nienależnych zyskow:
    ..
    Banki powinny beknąc za ten problem:

    http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/deutsche-bank-zaplaci-2-5-mld-dol-wladzom-usa-i-wielkiej-brytanii,536108.html

    http://www.pb.pl/3753568,44539,gigantyczna-kara-dla-bnp-paribas

    http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/piec-wielkich-bankow-musi-zaplacic-5-6-mld-dolarow,544130.html

  • junior(2015-08-11 17:19) Odpowiedz 00

    jak zawsze znajdzie się kilku, którym się wydaje, że ich emerytury czy pensje pochodzą z tego co banki zarobiły na wykołowaniu kredytobiorców.
    Każdemu myślącemu Polakowi powinno zależeć, aby odsetki za kredyty były jak najmniejsze, bo oprócz tego, że kredyty na mieszkania napędzają gospodarkę to przy niskich odsetkach za kredyt więcej zostaje w portfelu kredytobiorcy i więcej może przeznaczyć na konsumpcje, czyli zwiększa się popyt na usługi i towary oraz przy tym mamy większe wpływy do budżetu i co najważniejsze nie spada popyt na miejsca pracy i ludzie mając stabilniejszą sytuacja są pogodniejsi i mają więcej dzieci.

  • korzystajacy(2015-08-11 17:54) Odpowiedz 00

    Super! Dziekuje Ci hojne bogate panstwo polskie! Mam pensji 20 tysi i wzielam mieszkanie na kredyt rata miesieczna 13 tysi... skorzystam z tej pomocy!!!

  • I(2015-08-11 20:03) Odpowiedz 00

    oczy widzialy co braly ,niejednemu Polakowi sie marzt ,ale niestety nie buja w oblokach ,bierzsz na siebie odpowiedzialnosc samm decydujesz i poco narzekac? trzeba oddac slacic dług we frankach ,splacic alimenty ktore sie bralo ,z latami tez taka osoba powinna byc pewna ze niedlugo dzieciaki będą pelnoletnie i kto mato splacic dzieci ,czy rodzic zarabiający .RZĄDZIE ZAJMIJ SIE LUDZMI KTORZY LUBIĄ SPRAWIEDLIWOSC I OLEJ W GLOWIE CHOC SĄ BIEDNI I NIE BIORĄ KREDYTOW WE FRANKACH I ALIMENTÓW

  • pola(2015-08-12 20:19) Odpowiedz 00

    Dla mnei to stanowczo za nerwowy temat dlatego cieszę się bardzo, że jak braliśmy 3 lata temu kredyt w Getin banku zdecydowaliśmy sie na złotówkowy

  • benekzbagien(2015-08-25 22:35) Odpowiedz 00

    Tłumacząc to na język zrozumiały-platfusy rzutem na taśmę chcą wyciągnąć ode mnie (bo ja już mieszkam) i od innych którzy też mieszkają kolejne pieniądze. RZĄD RZUCA SIĘ NA POMOC- to oznacza PO prostu pomoc dla banksterów którzy zarabiają na kredytach 100 % i szemranych developerach ~ 60% zysk na betonowych koszmarnych budach z 3-letnią gwarancją. To oznacza również ,że ci którzy stracą prace w IV i I kwartale (jak zwykle) i przestaną spłacać bandyckie kredyty powinni juz pomyśleć o ocieplanych namiotach.Mieszkania zostana sprzedane po raz drugi a nawet trzeci i czwarty...

  • bobbudowniczy(2015-08-25 22:52) Odpowiedz 00

    A może by tak zacząć od głowy a nie od ogona ?(jeżeli w tym kraju jest to możliwe). Ceny 1 m2 kwadratowego o średnim standardzie są zawyżone kilkkukrotnie.W przeciągu 20 lat cena podstawowego (i ulubionego) materiału jakim jest beton (cement) wzrosła kilkukrotnie.Zupełnie bez realnych przeasłanek.Większość sprzedawanych cementów powstaje na bazie popiołów i pyłów dymnicowych które do niedawna jakjo odpad wywożono na wysypiska. Cementy portlandzkie których produkcja wymaga dużych nakładów jest prawie w tej sdamej cenie.Sztucznie wywindowane ceny cementów i innych materiałów pociągnęły za sobą na zasadzie lawiny wzrost cven innych materiałów ,robocizny i cen terenów budowlanych.Oczywiście do tego procederu dołączyły banki (najczęściej nie polskie).Szczęśliwy nabywca otrzymuje za 3-krotnie zawyżoną cenę lokal w budynku który zaczyna się sypać po 3-4 latach. P.S.są kraje w EU w których funkcjonuje budownictwo spółdzielcze (Francja ,Belgia).

  • I tyle(2015-08-13 17:21) Odpowiedz 00

    Ogólnie bez rozumu i rozsądku idiotyzm triumfuje !!!

  • FRANEK(2015-08-11 12:02) Odpowiedz 00

    EMERYCI.JUZ.DOSTALI.PO.400.ZL..TERAZ.FRANKOWICZE.I.
    RESZTA.KREDYTOBIORCOW.PO.BEDZIE.MIALO.W.WYBORACH.80.PROCENT
    TAK.TRZYMAC

  • brednie(2015-08-11 08:22) Odpowiedz 00

    "utworzony specjalny Fundusz Wsparcia Kredytobiorców w wysokości 600 mln zł. Jego powstanie mają sfinansować banki" Nieprawda ! To sfinansujemy my wszyscy, klienci banków z naszych oszczędności i kolejny raz zmniejszonych, i tak już małych odsetek. Banki wyjdą na zero jeśli nawet na tym nie zarobią.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama