W ubiegłym roku banki zmagały się z co najmniej kilkunastoma poważnymi awariami systemów transakcyjnych – wynika z raportu Komisji Nadzoru Finansowego. Zaliczono do nich usterki, które uniemożliwiły wykonywanie przelewów lub korzystanie z kart przez kilka dni. Analiza przedstawiona przez zastępcę przewodniczącego KNF Wojciecha Kwaśniaka podczas jednego z ostatnich posiedzeń sejmowej komisji innowacyjności i nowoczesnych technologii nie wymienia nazw banków, których problemy dotknęły. Dość precyzyjnie wyjaśnia jednak przyczyny ośmiu najpoważniejszych awarii.

Najczęściej kłopoty banków zdarzały się w trakcie lub niedługo po przeprowadzeniu zmian w systemie informatycznym. W ten sposób tłumaczyć można aż sześć awarii.

Trzy tygodnie trwało usuwanie skutków usterki, która dotknęła ponad 11 tys. posiadaczy kart kredytowych jednego z banków. Błędy wystąpiły w momencie, gdy zwiększono funkcjonalność kart. W niektórych przypadkach spowodowało to zablokowanie możliwości wykonywania jakichkolwiek operacji.

Inna awaria trwała sześć dni i dotknęła 5 proc. spośród 700 tys. klientów przenoszonych na nową platformę transakcyjną. Problemy powstały w rezultacie pojedynczych błędów popełnionych podczas testowania nowego systemu. Chodzi prawdopodobnie o PKO BP, który jesienią 2013 r. na używany przez siebie system transakcyjny iPKO przenosił klientów Inteligo.

Z kolei cztery dni trwało usuwanie awarii w innym banku, którego klienci nie mogli wykonywać przelewów poprzez internetowy system transakcyjny. Problem pojawił się po wdrożeniu nowej wersji oprogramowania. W jeszcze w innym banku dwa dni zajęło usuwanie usterki uniemożliwiającej wypłatę gotówki z bankomatów i płacenie w sklepach kartami. W tym przypadku problemy pojawiły się w momencie prac modernizacyjnych, podczas których przełączono obsługę kart z systemu podstawowego na zapasowy. W momencie wzrostu liczby obsługiwanych transakcji doszło do spiętrzenia operacji przewidzianych do autoryzacji, co uniemożliwiło przeprowadzenie części z nich.

KNF podała, że przyczyną jednej poważnej awarii w ubiegłym roku był atak hakerski. Usuwanie jej skutków trwało tydzień. Materialne straty banku z tego tytułu miały wynieść ponad 200 tys. zł. Można podejrzewać, że chodzi o mBank. Z nieoficjalnych informacji wynika, że bank ten z atakiem cyberprzestępców borykał się wiosną 2013 r. KNF wymienia także awarię, której usuwanie skutków trwało sześć dni. Problem dotyczył prawie 700 tys. transakcji kartami debetowymi, które zostały zaksięgowane podwójnie. Tym razem chodzi prawdopodobnie o Bank Pekao.

Zdaniem specjalistów awarie w systemach bankowych zdarzały się i będą się zdarzać. – Pod względem liczby i czasu ich trwania sytuacja w polskich bankach nie odbiega od warunków panujących w innych branżach i krajach – uważa Cezary Piekarski, starszy menedżer w dziale zarządzania ryzykiem firmy doradczej Deloitte. – Z prowadzonego przez nas monitoringu wynika, że serwisy transakcyjne banków są sprawne przez więcej niż 99 proc. czasu – uważa Mieczysław Groszek, wiceprezes Związku Banków Polskich. Dodaje, że za część niedostępności odpowiadają planowane przerwy konserwacyjne. Jednocześnie monitoring ZBP wykazał, że spośród sprawdzanych 40 banków w listopadzie 2013 r. jakiekolwiek problemy z serwisem transakcyjnym czy dostępem do strony informacyjnej miało aż 11. W grudniu tych banków było 13.

21,6 mln rachunków internetowych prowadzą banki działające w Polsce

34,9 mln kart płatniczych mają Polacy

2 mld transakcji kartami bankowymi wykonali Polacy w ciągu roku