Niestety, pani Elżbieta może liczyć wyłącznie na jedno świadczenie. Do niej należy wybór, czy pozostanie przy własnej emeryturze, czy zdecyduje się na rentę po zmarłym małżonku. Jeśli jednak tego nie zrobi, decyzję podejmie za nią Zakład Ubezpieczeń Społecznych, wybierając wyższe świadczenie.

Wysokość renty rodzinnej po śmierci małżonka wynosi 85 proc. renty lub emerytury, która przysługiwałaby zmarłemu.

Prawo do pobierania renty rodzinnej mogą nabyć wszystkie osoby, które spełniają co najmniej jeden z warunków dotyczących wieku, wychowywania małoletnich dzieci lub niezdolności do pracy. Aby otrzymać świadczenie, osoba która się o nie ubiega, musi udowodnić, że w chwili śmierci współmałżonka miała ukończone 50 lat albo też miała stwierdzoną niezdolność do pracy – orzeczoną przez lekarza lub komisję lekarską ZUS. Ponadto ubiegający się o świadczenie musiał pozostawać we wspólności małżeńskiej ze zmarłym lub też mieć prawo do alimentów ustalone wyrokiem sądu. W takim przypadku należy złożyć odpowiednie oświadczenie na wniosku o rentę rodzinną i dołączyć wyrok lub ugodę sądową.

W wyjątkowych sytuacjach, nawet jeśli nie są spełnione powyższe warunki, wdowiec lub wdowa mogą liczyć na świadczenie. Jeśli znajdują się w ciężkiej sytuacji materialnej i udowodnią, że ma to bezpośredni związek ze śmiercią współmałżonka, mogą liczyć na okresową roczną rentę rodzinną.

Jeśli natomiast będą brać udział w szkoleniu mającym na celu uzyskanie kwalifikacji do wykonywania pracy, renta będzie wypłacana przez okres jego trwania, jednak nie dłużej niż przez dwa lata.

Podstawa prawna

Art. 65–73, 95 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2004 r. nr 39, poz. 353 z późn. zm.).