Sąd Najwyższy rozpatrzył w czwartek pytanie prawne sądu apelacyjnego. Dotyczyło ono tego, czy małżonkowi osoby uprawnionej do emerytury wojskowej przysługuje prawo do wypłaty świadczenia wstrzymanego w związku z jej zaginięciem za okres do dnia jej śmierci. Wątpliwości powstały w czasie rozpatrywania apelacji żony byłego żołnierza.

Uprawniony do świadczenia z systemu zaopatrzeniowego przeszedł na wojskową emeryturę w 1980 r. W 2009 r. zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. W październiku tego roku wojskowy zakład emerytalny zawiesił wypłatę świadczenia. Nie mógł bowiem, z przyczyn niezależnych od siebie, dostarczyć wojskowemu świadczenia. Emeryt nie miał wspólnego konta z żoną, a ona sama nie posiadała pełnomocnictwa do korzystania z jego rachunku bankowego.

W kwietniu 2011 r. były żołnierz zmarł. Dopiero wówczas jego żona złożyła wniosek o wypłatę zaległych świadczeń za okres 17 miesięcy. Zakład emerytalny jednak jej odmówił. Zainteresowana skierowała sprawę do sądu I instancji. Ten uznał, że zakład emerytalny ma rację, odmawiając zainteresowanej przekazania zaległości, bowiem sam uprawniony nie złożył wniosku o wznowienie wypłaty. Sprawa trafiła do sądu apelacyjnego, który ze względu na różnice we wcześniejszym orzecznictwie w podobnych sprawach skierował pytanie do Sądu Najwyższego.

Ten zaś wydał uchwałę korzystną dla żony zaginionego emeryta. Uznał, że żądanie słusznie zostało oparte na art. 46 ust. 1 ustawy z 10 grudnia 1993 r. o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 8, poz. 66 z późn. zm.). To właśnie zgodnie z nim w razie śmierci osoby, która złożyła wniosek o wznowienie wypłaty, małżonkowi i dzieciom przysługuje prawo udziału w niedokończonym postępowaniu. W przypadku braku takich bliskch o zaległe pieniądze mogą także wystąpić wnuki, rodzice, dziadkowie lub rodzeństwo.

Świadczenia wypłaca się najbliższej osobie zaginionego żołnierza tylko wówczas, jeśli zamieszkiwała z emerytem w dniu jego śmierci lub też pozostawała na jego utrzymaniu. W tej konkretnej sprawie sąd apelacyjny będzie musiał więc sprawdzić, czy żona świadczeniobiorcy spełnia warunki do otrzymania zaległych wypłat.

– Emerytura to uprawnienie osobiste i trwa do śmierci – podkreślił sędzia Zbigniew Korzeniowski, przewodniczący składu orzekającego w tej sprawie.

Dlatego zawieszone świadczenie, które trafiło do depozytu, musi być zwrócone.

– Nie może być ono jednak zapisane w testamencie czy przekazane w spadku – dodał sędzia.

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Najwyższego z 9 maja 2013 r., sygn. akt II UZP 3/13.