– Wydawało się, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego szybko zakończy sprawę i wszyscy emeryci dostaną pieniądze. Nic bardziej mylnego – twierdzi Marian Strudziński, emeryt z Radomia walczący z ZUS.

Sprawa dotyczy kilku tysięcy osób, które nabyły prawo do emerytury przed 1 stycznia 2011 r. Na podstawie wówczas obowiązujących przepisów osoby te miały prawo łączyć pobieranie świadczenia z pracą zawodową bez konieczności zwalniania się u dotychczasowego pracodawcy. Nakaz rozwiązania stosunku pracy wprowadził dopiero art. 28 ustawy z 16 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o finansach publicznych (Dz.U. nr 257, poz. 1726), który jednak został uznany za niezgodny z ustawą zasadniczą (sygn. akt K2/12).

Wyrok w tej sprawie Trybunał Konstytucyjny wydał 13 listopada 2012 r. Opublikowano go w Dzienniku Ustaw z 22 listopada 2012 r., pozycja 1285. Od następnego dnia zaczęło się odliczanie terminów ważnych dla emerytów. ZUS wydał w tej sprawie komunikat, z którego wynikało, że osoby, które nie odwołały się do sądu, mogą złożyć wniosek o wznowienie postępowania do 24 grudnia 2012 r. Natomiast pozostali mają na złożenie wniosku do 3 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku przez TK, czyli do 22 lutego 2013 r. Tu jednak zaczęły się schody.

– ZUS zamiast w prosty sposób wyjaśnić, co trzeba zrobić, zaczął takim osobom wysyłać decyzje o odmowie wszczęcia postępowania – wyjaśnia Karolina Miara, adwokat z Warszawy.

Jeden z takich dokumentów otrzymała mieszkanka zachodniej Polski (dane do wiadomości redakcji). ZUS stwierdza w nim, że odmawia wszczęcia postępowania w sprawie wznowienia wypłaty emerytury. Co prawda wniosek został złożony w terminie, ale ZUS sprawą nie będzie się zajmować. Żądanie wznowienia postępowania administracyjnego powinno być bowiem skierowane w formie skargi do sądu, który wydał wyrok w sprawie zawieszenia świadczenia. Zainteresowana może także odwołać się o przesłanej decyzji do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych.

O sprawdzenie zasadności tak wydanej decyzji zwróciliśmy się do ekspertów.

– Jest ona wadliwa, bowiem organ rentowy powołał się na przepisy kodeksu postępowania cywilnego niemające zastosowania w tym przypadku. Natomiast sama intencja tego dokumentu jest czytelna – tłumaczy Paweł Pelc, radca prawny, wiceprezes Agencji Ratingu Społecznego.

Ze względu na to, że w sprawie naszej czytelniczki już zapadło prawomocne orzeczenie, wniosek nie powinien być składany do ZUS.

– Aby nie tracić terminu, wskazane jest jego wniesienie do sądu wyższej instancji, który orzekał w sprawie. Jednak niezależnie od tego, ze względu na enigmatyczność uzasadnienia, co może naruszać m.in. zasadę zaufania uczestników do władzy publicznej, można skorzystać z trybu odwoławczego wskazanego w najnowszej decyzji ZUS – dodaje Paweł Pelc.