Jak pokazuje informacja ZUS o systemie ubezpieczeń społecznych, w 2017 r. przeciętne świadczenie wyniosło 2156,90 zł, podczas gdy rok wcześniej było to 2167,11 zł. Różnica jest niewielka, ale spadek nastąpił.

– To efekt krótszego stażu ubezpieczeniowego naszych klientów. W systemie zdefiniowanej składki o wysokości emerytury decyduje liczba i wielkość odprowadzanych składek – tłumaczy rzecznik ZUS Wojciech Andrusiewicz.

W praktyce spadek wysokości świadczenia jest efektem obniżki wieku emerytalnego. Wyliczenie przeciętnego nowo przyznanego świadczenia bierze pod uwagę emerytury ze starego i nowego systemu wypłacane przez ZUS. Jest między nimi znaczna różnica, np. w zeszłym roku przeciętna nowa emerytura przyznana według startych zasad, czyli sprzed 1999 r., to aż 4071 zł, podczas gdy świadczenie wyliczone według nowych zasad było niemal dwukrotnie niższe i wyniosło tylko 2097 zł.

Zmiana proporcji

Obniżenie wieku spowodowało gwałtowny przyrost emerytur wyliczanych według nowych zasad. W ciągu roku liczba takich emerytów wzrosła z 216 tys. aż do 404 tys. osób. A jednocześnie liczba tych, którzy mają wyliczane emerytury na podstawie starych zasad, np. górników, zmniejszyła się z 13,2 tys. do 12,6 tys. Ta zmiana proporcji spowodowała, że rok do roku przeciętne nowo przyznane świadczenie liczone z obu typów zmniejszyło się.

Emeryci ze świadczeniami z nowego systemu mogą sobie na pocieszenie powiedzieć, że mimo obniżki wieku emerytalnego emerytury z nowego systemu w porównaniu z poprzednim rokiem, choć niewiele, ale wzrosły – z 2055 zł do 2097 zł.

Jednak już w tym roku niekoniecznie musi nastąpić wzrost. Bo choć w zeszłym roku na obniżce wieku emerytalnego skorzystało ponad 300 tys. osób, to większość z nich i tak przechodziła na emeryturę w wieku wyższym niż obecny ustawowy. Ponieważ 1 października, gdy wchodziła w życie ustawa o obniżce wieku, większość uzyskujących uprawnienia kobiet i mężczyzn przekroczyła odpowiednio 60. i 65. rok życia. W tym roku będzie inaczej.

Trzy powody

Jak pokazują dotychczasowe dane ZUS, niemal 60 proc. występujących o emeryturę jest nieaktywnych zawodowo, to znaczy, że te osoby przejdą na emeryturę w pierwszym możliwym terminie: kobiety w wieku 60 lat, a mężczyźni w wieku 65 lat, czyli ich świadczenia mogą być niższe niż osób, które pobierały emeryturę w zeszłym roku.

Informacja ZUS o świadczeniach z 2017 r. pokazuje także drastyczne różnice między emeryturami kobiet i mężczyzn. Przeciętna wypłata dla mężczyzny wyniosła 2746 zł, podczas gdy dla kobiety tylko 1845 zł. Emerytura mężczyzn była więc niemal o połowę wyższa niż kobiet. Ta proporcja powtarzała się także, jeśli świadczenia były odniesione do średniej płacy. Emeryt dostawał niemal 74 proc. przeciętnego wynagrodzenia, podczas gdy emerytka niespełna 50 proc.

Ta różnica wynika z trzech powodów. Po pierwsze, z niższego o pięć lat wieku emerytalnego kobiet, co powoduje, że krócej odkładają składkę na koncie i krócej jest ona waloryzowana. Po drugie, przy wyliczaniu emerytury osoby młodsze, a więc statystycznie także kobiety, mają dłuższe średnie dalsze trwanie życia, czyli liczbę miesięcy, przez które dzielona jest zgromadzona kwota. Kolejny powód to niższe zarobki kobiet, co powoduje, że gromadzona przez nie składka również jest niższa. – W przypadku kobiet dochodzą zarówno niższe płace, jak i mniejsza aktywność wynikająca także z wychowywania dzieci – zauważa rzecznik ZUS Wojciech Andrusiewicz.

I tu także, jak w poprzednim przypadku, może się okazać, że dane za ten rok były jeszcze niezłe, a kolejne będą gorsze. Bowiem jak pokazuje zestawienie ZUS, w 2017 r. przeciętny wiek przyznania emerytury dla kobiet wyniósł 61 lat, czyli w okolicach ustawowej granicy sprzed obniżenia wieku, podczas gdy taki wiek dla mężczyzn wynosił ponad 64,5 roku, a więc był wyraźnie niższy o ponad rok od ustawowej granicy sprzed obniżki wieku emerytalnego.Obniżenie wieku emerytalnego kobiet spowoduje zapewne obniżkę średniego wieku przyznawania im świadczenia, ale w przypadku mężczyzn efekt nie musi być już tak widoczny. A to może przekładać się na jeszcze większą różnicę między wysokością emerytur kobiet i mężczyzn.