statystyki

Zmiany w Karcie nauczyciela: MEN likwiduje godziny karciane

autor: Karolina Nowakowska08.01.2016, 18:23; Aktualizacja: 08.01.2016, 18:27
Jak czytamy w uzasadnieniu do nowelizacji, jej celem jest racjonalizacja czasu pracy nauczycieli i dostosowanie go do realnych potrzeb uczniów konkretnej szkoły, jak również odbiurokratyzowanie pracy nauczycieli.

Jak czytamy w uzasadnieniu do nowelizacji, jej celem jest racjonalizacja czasu pracy nauczycieli i dostosowanie go do realnych potrzeb uczniów konkretnej szkoły, jak również odbiurokratyzowanie pracy nauczycieli.źródło: ShutterStock

Zgodnie z zapowiedziami złożonymi przez premier Beatę Szydło w expose MEN przygotowało nowelizację Karty Nauczyciela, likwidującą godziny karciane. Projekt trafił do konsultacji.

Reklama


Reklama


Obecnie, w ramach czterdziestogodzinnego tygodnia pracy każdy nauczyciel szkoły podstawowej, gimnazjum i szkoły średniej, jest zobowiązany prowadzić zajęcia opieki świetlicowej lub zajęcia w ramach godzin przeznaczonych w ramowych planach nauczania do dyspozycji dyrektora szkoły. W ramach tych godzin nauczyciele mogą prowadzić: zajęcia opieki świetlicowej, zajęcia zwiększające szanse edukacyjne uczniów zdolnych i mających problemy w nauce lub zajęcia rozwijające zainteresowania uczniów.

Jak czytamy w uzasadnieniu do nowelizacji, jej celem jest racjonalizacja czasu pracy nauczycieli i dostosowanie go do realnych potrzeb uczniów konkretnej szkoły, jak również odbiurokratyzowanie pracy nauczycieli.

Zdaniem MEN: "obligatoryjne nałożenie na wszystkich nauczycieli prowadzenia zajęć odpowiednio w wymiarze 2 lub 1 godziny okazało się nieracjonalne z punktu widzenia organizacji pracy szkoły oraz mogło generować poczucie niesprawiedliwości wśród nauczycieli ze względu na rozgraniczenie liczby zajęć. Ponadto narzucana nauczycielom sztywna liczba godzin do wypracowania nie zawsze była wykorzystywana zgodnie z potrzebami i zainteresowaniami uczniów". Jak podkreśla MEN likwidacja godzin karcianych nie wyklucza możliwości prowadzenia np. zajęć związanych z potrzebami uczniów i rozwijających ich zainteresowania w ramach 40-godzinnego czasu pracy nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze, stosownie do ustaleń podjętych w danej szkole.

Zmiana wpłynie również na odbiurokratyzowanie pracy szkoły.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

  • dk(2016-01-08 19:35) Odpowiedz 7515

    Do Janka: jestem nauczycielem i chciałabym pracować 40 godzin tygodniowo, a nie 60 albo i więcej. Jak zazdrościsz to zapraszam, posmakuj tego miodu....

    Pokaż odpowiedzi (5)
  • gość(2016-01-08 22:04) Odpowiedz 3412

    Bardzo dobra i sprawiedliwa decyzja pani minister.

  • Mural(2016-01-09 09:35) Odpowiedz 347

    jest to po prostu zapłata za niestrajkowanie. Tracą dzieci. ///Dzieci nic nie tracą. To dzieci nawet po feriach i wakacjach nie mogą się doczekać dni wolnych. Na ilu to konsultacjach darmowych, zajęciach dodatkowych nauczyciel czekał sam w sali? Nie teoretyzuję: to real mojej szkoły w Warszawie. I dobrze, że usuną tę godzinę. Nauczyciel bibliotekarz to pensum 30 godzin, dwie karciane i zero płatnych nadliczbowych. Tzw. opieki. Księgowy, bo rachunki, remanenty. I coraz durniejsze zarządzenia, gdzie się wyręcza Biuro Oświaty! Tysiące podręczników do zaksięgowania, opracowania. I od 3 do 14 uczniów z każdej klasy, którzy nie chodzą na religię, nie uczestniczą w innych zajęciach. Wszystko pod naszą bibliotekarzy opieką. Gratis. Nie licząc, ile "dla szkoły" za darmo przeznaczyłam na pracę w ciągu 32 lat pracy. Drażni mnie to uogólnianie, że 18 godzin, że z dzwonkiem już w domciu itp. Sporadyczne patologie przerabia się na forach na takie krzywdzące uogólnienia. Moja tygodniówka to 37 godzin w szkole: 30 pensum, 2 karciane i 5 "dobrowolnych", bezpłatnych , bo jest praca do zrobienia. 23 tysiące książek nie opracowały się same, 3,5 tysiąca podręczników bezpłatnych też nie. Skomputeryzowanie tych tysięcy zbiorów też nie zrobiły aniołki. 1550 wizyt opiekuńczych dzieci/wyłączna opieka/ rocznie w czytelni to też nie opieka urzędasów z MEN. Itd. Że też jeszcze przez te wszystkie lata chce mi się to pisać. Dlatego czekam na likwidację "karcianek." Za darmo to ja już się napracowałam, tyle że mogłam każdego kwietnia już kończyć pracę. Oczywiście nigdy tak nie było, bo oświata to taka firma, że jak się dasz, to mogą cię zaorać na śmierć, i do niczego to się nie liczy, nie ma z tego żadnej kasy.

  • eliza(2016-01-10 13:06) Odpowiedz 303

    Ci, co wyrażają negatywne opinie na temat organizacji szkoły, to pewnie chodzili również w wakacje na zajęcia. Szkoła ma taką organizację od lat. Nikt się dawniej nie pytał matki, czy mam gdzie zostawić dzieciaka w czasie ferii czy wakacji. Było wolne i koniec!!! Problem był mniejszy o tyle, że kazde dziecko mogło wyjechać na kolonie, na wczasy rodzinne czy inne formy wypoczynku. Prawie każdego było na to stać. Dzisiaj niestety dzieci nie mają gdzie się podziać więc rozpętała sie nagonka na nauczycieli, że to oni powinni wziąć odpowiedzialność za dzieci. I często biorą ale o tym już się głośno nie mówi.

  • belfer (2016-01-10 09:29) Odpowiedz 225

    z tego artykułu wynika, że zamiast karcianych będą inne goodziny do realizacji w ramach 40- godzin- więc jakież to dobro, ja sie pytam, chce nam dać PIS???? domagam się , ja jako nauczyciel z 18- letnim stażem, 40- godzinnego tygodnia pracy i wreszcie normalnego życia(a nie zastanawiania siię w niedzielę o której dodzinie sparwdziany zacząć poprawiać!!!!)

  • janek(2016-01-08 19:17) Odpowiedz 2184

    A od kiedy nauczyciele pracują 40 godzin tygodniowo oni jeszcze dobrze dzwonek nie zadzwoni już są w domu trzeba im ustalić sztywne 40 godzin nawet siedzenia w szkole ,

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • EU(2016-01-08 19:22) Odpowiedz 1822

    Nie powinno się niczego likwidować! Szczególnie rządu Jarosława Kaczyńskiego. Należy, zgodnie z doktryną PiS ,WYGASZAĆ ,wygaszać ,wygaszać, najlepiej Panią Zalewską...

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • nauczycielka(2016-02-08 01:13) Odpowiedz 151

    Kto nie zna specyfiki pracy może takie głupoty wypisywać, co niektórzy prezentują. Jestem nauczycielką od 26 lat i przeżyłam wiele reform i rządów. Nigdy nas nie kochano i nie rozpieszczano. Pensum to tylko teoria. Zawsze się przychodzi do pracy wcześniej i wychodzi później niż w planie. Zabiera się pracę do domu i pełno problemów uczniów. Do nas dzwonią rodzice co zadane, kiedy zebranie albo że dziecko ma wszy i co zrobić np. w sobotę o godz..21 Nauczyciel wcale nie ma lekkiego życia jak się wydaje innym. Nie mam kiedy wypić nawet herbaty bo albo dyżury albo wizyty u pedagoga lub psychologa z dziećmi. A urzędnik to w pracy zdąży i zakupy zrobić.

  • obywatel(2016-01-10 11:49) Odpowiedz 1043

    Niech nauczyciele nie przychodzą wcale do szkoły a pensje przelewać im na konta by się nie zmęczyli przychodzeniem po wypłatę. Jak widać w Polsce nadal szkoła nie jest dla dzieci tylko dla nauczycieli

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • autor(2016-01-09 08:29) Odpowiedz 823

    jest to po prostu zapłata za niestrajkowanie. Tracą dzieci.

  • nauczyciel(2016-02-01 12:24) Odpowiedz 81

    Godziny karciane to utrapienie dla nauczycieli nie z powodu pracy, tylko z powodu jej braku.Aby wypracować sztywną liczbę godzin trzeba było urządzać " polowanie" na uczniów, którzy marzyli tylko o tym, aby bezkolizyjnie uciec ze szkoły. Dobrze, że będzie temu koniec. Chce pracować z uczniem bez sztucznych obciążeń.

  • u-eń(2016-01-10 16:00) Odpowiedz 71

    Całkowicie popieram. Jeszcze zlekwidować albo doszkolić pedagogów wspomagających. To tylko dodatkowy koszt.

  • q-ku(2016-01-10 00:08) Odpowiedz 423

    polskie dzieci stracą na tym bardzo, w typowej szkole podstawowej w mieście zabraknie ok 50 godzin zajęć dodatkowych i rozmów z dziećmi w sprawie ich problemów

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • xyz(2016-01-11 06:46) Odpowiedz 328

    Nauczyciele to grupa sprzyjająca PIS. W tym sejmie, zresztą jak zawsze, zasiada najwięcej nauczycieli. Tej grupie nie grozi żadna rozsądna reforma. Oni dalej będą zarabiać na zasadzie czy się stoi czy się leży. Likwidacja godzin karcianych dla nauczycieli nic nie zmieni i tak za darmo nie pracowali, kto to sprawdzał.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • matka(2016-04-22 18:44) Odpowiedz 00

    Zastanówmy się przez chwile, mój syn ma prawie codziennie siedem lekcji, konia z rzędem temu kto powie, ze nastolatek jest w stanie umysłowo pracować na 8 i 9 lekcji bo tak to się odbywa. Nauczyciele zmuszeni do odbywania tych godzin i rozliczania się z nich wywierają nacisk aby uczniowie w nich uczestniczyli obłęd!!! nawet jan nauczyciel ma okienko to uczeń ma lekcje. nie róbcie z naszych dzieci durniów. program i tak jest przeładowany i jeszcze praca na kółkach matematyki??? bez jaj

  • agatajas(2016-03-03 18:35) Odpowiedz 03

    Praca dla nauczycieli odkąd wprowadzili karty nauczyciela została sporo utrudniona,myślę, że powinni całkowicie ją zlikwidować z Preply http://preply.com/pl/praca

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama