Sądy różnie rozstrzygały takie działania. Z jednej strony zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 7 grudnia 2006 r. dyrektor szkoły może wypowiedzieć umowę nauczycielowi zatrudnionemu na podstawie mianowania, nawet jeśli ten przebywa na urlopie. Z kolei w wyrokach z 19 września 1996 r. i z 9 września 2010 r. SN stawał w obronie zwalnianych pedagogów. Dopiero w uchwale Sądu Najwyższego w składzie siedmiu sędziów z 26 czerwca 2013 r. orzeczono, że złożenie przez nauczyciela wniosku o udzielenie urlopu dla poratowania zdrowia lub korzystanie z niego nie stanowi przeszkody do rozwiązania z nim stosunku pracy na podstawie art. 20 ust. 1 pkt 2 karty, czyli ze względów organizacyjnych, w tym z powodu zbyt małej liczby godzin lekcyjnych. Dyrektorzy szkół i przedszkoli na podstawie tej uchwały mogą bez żadnych problemów wypowiadać nauczycielom umowy z powodów organizacyjnych, również tym przebywającym na urlopach dla poratowania zdrowia. Wypowiedzenie jednak musi trafić do nauczyciela do końca maja. Po tym terminie zwolnienie go z powodu zbyt małej liczby godzin zajęć jest niemożliwe.

Nauczyciel w ciągu całej kariery zawodowej może skorzystać z trzech lat płatnego urlopu zdrowotnego. Po raz pierwszy jest to możliwe po siedmiu latach pracy. Wystarczy wizyta u lekarza pierwszego kontaktu, który wyda stosownie zaświadczenie. Dyrektorzy szkół najczęściej nie kwestionowali decyzji, więc pedagodzy nadużywali tego uprawnienia. Zdarzają się jednak sytuacje, że organy prowadzące zalecają szefom placówek, aby za każdym razem, kiedy przyjdzie do nich nauczyciel z orzeczeniem od lekarza o przyznaniu urlopu, odwoływali się do wojewódzkiego ośrodka medycyny pracy. 

Podstawa prawna

Art. 73 ustawy z 26 stycznia 1982 r. – Karta nauczyciela (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 191 ze zm.).