statystyki

Czy pracodawca będzie mógł wysłać na badania pracownika z depresją?

autor: Katarzyna Dąbrowska23.04.2015, 16:00
1,2–1,5 mln tyle osób cierpi w Polsce na depresję

1,2–1,5 mln tyle osób cierpi w Polsce na depresjęźródło: ShutterStock

Ciągle jest wątpliwość, czy można wysłać na badania pracownika, którego podejrzewamy, że jest w stanie wyłączającym świadomość. Przepisy jasno tego nie regulują, a eksperci nie są zgodni, czy w ogóle powinny.

616 mld euro – tyle rocznie kosztuje depresja pracowników w Unii Europejskiej, w tym 272 mld to straty z powodu zwolnień lekarskich, 242 mld to spadek produktywności, 63 mld to wydatki służby zdrowia na leczenie, a 39 mld to straty systemu ubezpieczeń społecznych. To dane, które w tym roku przedstawiła Europejska Agencja Bezpieczeństwa i Zdrowia Pracy (zob. DGP nr 69/2015).

Choć kwoty te robią wrażenie, to trzeba podkreślić, że skala problemu jest znacznie większa. Jak pokazuje przypadek pilota airbusa A320 linii Germanwings, utajniona przed pracodawcą depresja jednej osoby może kosztować życie kilkaset przypadkowych osób. To oczywiście skrajny przykład, ale nie trudno wyobrazić sobie inne przypadki, mniejszej wagi, ale mające np. wymiar finansowy. Cicha depresja może uderzyć w pracodawcę, gdyż np. dotknięty nią menedżer wysokiego szczebla jest całkowicie bierny albo podejmuje nietrafne decyzje.

Czy już czas na zmiany

Może więc czas już na doprecyzowanie tej kwestii w przepisach i umożliwienie pracodawcy wysłanie na badania lekarskie pracownika, co do którego są podejrzenia że zmaga się z depresją. Zdaniem Macieja Ambroziewicza, specjalisty z zakresu bhp, wszelkie ingerencje pracodawcy w zdrowie psychiczne pracownika mogą być niebezpieczne, gdyż będą dawały szerokie pole do nadużyć.

– Są zawody (m.in. kierowcy, strażnicy gminni/miejscy, policjanci, sędziowie, komornicy, syndycy), w których w ramach badań profilaktycznych obligatoryjnie przeprowadzane są badania psychologiczne i na dziś nie widzę zasadności rozszerzania tego katalogu. W przypadku gdy pracodawca ma podejrzenie, że stan psychiczny jego podwładnego odbiega od przyjętych standardów, zamiast z automatu kierować do lekarza specjalisty, powinien przede wszystkim podjąć z nim próbę dialogu – argumentuje ekspert.

Innego zdania jest mec. Katarzyna Dulewicz, radca prawny i partner w CMS Cameron McKenna.


Pozostało jeszcze 79% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Inspektor Pracy(2015-04-23 20:20) Zgłoś naruszenie 20

    a PO co Ich wysyłać - nie lepiej od razu dobić staruchów . I tak nie dozyją wieku emerytalnego skoro juz mają depresje? -a ilu to dziś w POlsce ludzi ciężko pracujących na umowach smieciowych a nawet normalnych którzy nie mają na chleb -ma depresje? -może by tak NIK zrobił badania?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane