statystyki

Oceny nauczycieli nie zachwyciły kuratorów

autor: Anna Wittenberg17.05.2018, 07:33; Aktualizacja: 17.05.2018, 08:16
W zamyśle minister oświaty kuratorzy mieli pomagać we wprowadzaniu reform

W zamyśle minister oświaty kuratorzy mieli pomagać we wprowadzaniu reformźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Jakub Wlodek Agencja Gazeta

Nierealne kryteria i źle sformułowane zapisy to tylko niektóre zarzuty do rozporządzenia MEN.

Od września 2018 r. co trzy lata każdy nauczyciel przejdzie szczegółową ocenę pracy. Jej ogólne kryteria ustala w rozporządzeniu Ministerstwo Edukacji Narodowej. Właśnie trwają konsultacje wprowadzającego je dokumentu. Nie przypadł on do gustu kuratorom oświaty, którzy negatywnie ocenili wiele zapisów, także fundamentalnych dla całego rozporządzenia. Uwagi od kuratorów to nie najlepszy sygnał dla resortu edukacji – są oni bowiem urzędnikami podległymi MEN i, w zamyśle minister oświaty, mieli pomagać we wprowadzaniu reform.

Rozporządzenie wzbudza kontrowersje od początku prac. Dotychczas krytykowały je głównie związki zawodowe nauczycieli. Jak pisaliśmy w DGP, największe emocje wzbudzał pomysł, by do kryteriów dopisać ocenę moralną pedagoga. Po protestach resort przedstawił projekt bez takiego zapisu. A jakie są zastrzeżenia kuratorów?

Beata Pietruszka, podlaski kurator oświaty, zwraca uwagę, że rozporządzenie nałoży na nauczycieli obowiązki, którym nie mają oni możliwości sprostać. Na przykład według kryteriów opracowanych przez resort nauczyciel dyplomowany powinien współpracować z Centralną Komisją Egzaminacyjną lub okręgowymi komisjami egzaminacyjnymi jako autor zadań, ich recenzent lub egzaminator. Tymczasem praca przy zadaniach to zajęcie najwyżej dla kilku nauczycieli. „Ponadto arkusze egzaminacyjne albo nie podlegają recenzowaniu przez nauczycieli, albo do recenzji z danego zakresu zatrudnia się jednego (rzadziej dwóch nauczycieli), najczęściej na okres dłuższy niż jeden rok” – pisze Pietruszka. Jej kolega z kujawsko-pomorskiego powątpiewa zaś, czy autor zadań współpracujący z CKE może w ogóle być ujawniony. Do tej pory komisja tego nie praktykowała – ze względu na dobro nauczycieli.


Pozostało jeszcze 55% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (7)

  • nauczyciel (2018-05-17 16:12) Zgłoś naruszenie 372

    Pani minister może się pani wypchać jestem nauczycielem dyplomowanym i ani krok dalej.za takie wynagrodzenie to mnie możecie ocenić nawet na zero.Mam gdzieś dokształcanie się , najwyżej ********* taką robotę i pójdę do innego zawodu.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • asw(2018-05-17 11:18) Zgłoś naruszenie 362

    Niech wprowadzają. Już teraz się martwią skąd brać chętnych do pracy młodych nauczycieli. Pewnie przy takim ocenianiu chętnych będzie więcej. Jeszcze podwyżkę dadzą w przyszłym roku w wysokości niższej niż planowany wzrost płacy minimalnej.

    Odpowiedz
  • qwerty(2018-05-17 09:08) Zgłoś naruszenie 115

    Pedagog i nauczyciel to dwie różne funkcje w szkole. Artykuł mówi o ocenie moralnej pedagoga, a wiec nie nauczyciela. Do takich paradoksów dochodzi przy stosowaniu na siłę wyrazów z pozoru bliskoznacznych, aby uniknać powtórzeń w tekście. Skąd taka obawa o powtórzenia, jeśli sa konieczne ?

    Odpowiedz
  • jo(2018-05-19 00:10) Zgłoś naruszenie 100

    A ja mam zamiar s.........ć na emeryturę jak najszybciej1

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane