statystyki

Nauczyciele przeciwni pomysłowi MZ. Nie chcą podawać leków chorym uczniom

autor: Klara Klinger10.01.2018, 07:56; Aktualizacja: 10.01.2018, 08:07
Kto i gdzie miałby przechowywać leki? Gdzie mają być podane? Czy nauczyciel ma zostawić klasę i iść do łazienki z dzieckiem?

Kto i gdzie miałby przechowywać leki? Gdzie mają być podane? Czy nauczyciel ma zostawić klasę i iść do łazienki z dzieckiem?źródło: ShutterStock

Minister zdrowia chce, żeby chorymi dziećmi zajmowali się nauczyciele i w razie potrzeby ordynowali im medykamenty. Ci nie zamierzają brać na siebie takiej odpowiedzialności.

W Polsce brakuje pielęgniarek, a te, które są, nie garną się do pracy w szkołach, gdzie trafia coraz więcej dzieci z chorobami przewlekłymi. Przypadków różnego rodzaju zaburzeń wśród uczniów i przedszkolaków było w 2016 r. 184 tys., o 19 tys. więcej niż dwa lata wcześniej. W samych przedszkolach w ciągu dwóch lat liczba takich dzieci zwiększyła się o 7 tys., do 25 tys.

Problem staje się zatem coraz znaczniejszy. Przedszkola nie chcą przyjmować dzieci z cukrzycą, którym trzeba podawać insulinę. Szkoły odmawiają przyjęcia dzieci z padaczką, bo w przypadku ataku trzeba im podać wlew doodbytniczy. Część placówek, jeżeli jest dobra wola ze strony nauczycieli, dyrektora i zgoda rodziców, przejmuje również zadania medyczne, chociaż zgodnie z obecnymi przepisami pracownicy nie powinni podawać leków.

Ministerstwo Edukacji protestuje, tłumacząc, że nauczyciele nie mogą zastępować pielęgniarek. – Nie akceptuję tej propozycji – mówi Anna Zalewska, szefowa resortu. Jak tłumaczy, podawanie leków – różnymi drogami i technikami zaleconymi przez lekarza – to czynności lecznicze, do których mają uprawnienia m.in. pielęgniarki szkolne. Zdaniem MEN Ministerstwo Zdrowia chce przerzucić te obowiązki na nauczycieli.

Problem jest nie tylko polski. We Francji ponad dekadę temu rząd przyjął schemat opieki nad uczniem przewlekle chorym, który uprawnia pedagogów, po spełnieniu określonych warunków, do sprawowania opieki medycznej, w tym podania leków. W Czechach dyskusja trwa od lat, ale wciąż przepisy – podobnie jak w Polsce – precyzyjnie nie regulują tych spraw.


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (26)

  • piniusz(2018-01-10 10:01) Zgłoś naruszenie 1182

    to nie może mieć miejsca,by nauczyciele podawali leki dzieciom a nawet komukolwiek, i wcale ne ma co się dziwić że nie chcą,chory,szkodliwy zagrażający życiu i zdrowiu pomysł

    Odpowiedz
  • xxx(2018-01-10 10:11) Zgłoś naruszenie 506

    Na Rydzyka jest, na pielęgniarki szkolne nie ma. PiS uważa że nauczyciele powinni wziąc na siebie drugi etat?

    Odpowiedz
  • dobra zmiana(2018-01-10 15:06) Zgłoś naruszenie 305

    Opieka pielęgniarska i stomatologiczna ma być w szkołach. Nauczyciele już są przeciążenia a młodzi rozbrykani. To nauczyciele mają obowiązek dyżurować w czasie przerw a nie dzieci. Inny jest autorytet nauczyciela a inny ucznia. W szkole uczniowie się nawzajem biją i szykanują, a wielu nauczycieli boi się uczniów i jeszcze dociążyć ich opieką medyczną? A może tak katechetów/ki przeszkolić w tym zakresie. Bajki opowiadają, to niech się nauczą robić coś pożytecznego, a nie tylko wodę z mózgu dzieciom i wiernym. Pensję mają takie same jak naucz ciele i za nic nie odpowiadają,

    Odpowiedz
  • brak prawa i sprawiedliwosci w Polsce(2018-01-10 15:44) Zgłoś naruszenie 274

    Nauczyciele pracujac za najnizsza krajowa maja byc odpowiedzialni za zdrowie i zycie uczniow poprzez podawanie im lekow. Poslowie awanturujac sie w sejmie otrzymuja podwyzke czesto i duzo. Sprzedawca w biedronce zarabia 2x wiecej niz nauczyciel, Rozwalic zdrowie, oswiate i kulturetak jak chcieli zaborcy. Czy zaborcy nami rzadza?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • I co jeszcze będzie?(2018-01-10 11:40) Zgłoś naruszenie 254

    "...Ministerstwo Edukacji protestuje, tłumacząc, że nauczyciele nie mogą zastępować pielęgniarek"... Całkowicie się z tym zgadzam! Studia medyczne trwają latami nie bez powodu. Za moich czasów nikomu by takie pomysły nawet nie wpadły do głowy. Ale w końcu mamy ziobryzm - więc wszystko możliwe:(

    Odpowiedz
  • Lekarz nauczyciel(2018-01-11 07:15) Zgłoś naruszenie 210

    Niech lekarze i pielęgniarki uczą dzieci przebywające w szpitalach i i innych placówkach medycznych.

    Odpowiedz
  • z(2018-01-14 22:51) Zgłoś naruszenie 190

    Nauczyciel jest od nauczania a nie leczenia. Lekarze i pielęgniarki chcieliby dostawać duże pensje, jak dostają podwyżki to od 500 do 1700 ale do pracy ich nie ma. Nauczyciel dostanie szumnie ogłaszaną przez minister oświaty podwyżkę 134 brutto . śmiech na sali. Wstyd dla minister Zalewskiej. Wolontariat ,żenująca podwyżka i dołożyć jeszcze pracy nawet za lekarza. W Biedronce i w Lidlu maja więcej niż nauczyciel po studiach. To dopiero prestiż zawodu. Zlikwidowała przywileje dołożyła pracy i ogłosiła swój sukces. WSTYD

    Odpowiedz
  • polo(2018-01-10 11:26) Zgłoś naruszenie 158

    Po co trudzić nauczycieli. Konserwatorki płaszczyzn poziomych mogą to zrobić

    Odpowiedz
  • x(2018-01-10 13:56) Zgłoś naruszenie 144

    Co ten rząd jeszcze nie wymyśli -ciekawe? pieniądze rozdaje Rydzykowi a na potrzebne rzeczy jak rezydenci nie ma ?

    Odpowiedz
  • fionka(2018-01-12 19:29) Zgłoś naruszenie 130

    O nie. Nigdy w życiu nie podam dziecku lekarstwa. A jeśli umrze?

    Odpowiedz
  • 555(2018-01-10 10:47) Zgłoś naruszenie 1134

    Teraz nauczyciele zauważyli różnicę w odpowiedzialności za swoje decyzje w pracy lekarza i nauczyciela?

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • inka,były belfer(2018-01-11 08:54) Zgłoś naruszenie 90

    Chory pomysł,leki dzisiaj to potencjalne zagrozenie zdrowia;wystarczy poczytac ulotki,to nie cukierki.Kiedys były higienistki lub pielegniarki.Komu to przeszkadzało???

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Dziwna jest ta Polska po Dobrej Zmianie(2018-01-10 15:48) Zgłoś naruszenie 90

    Pielegniarki bez specjalistycznego przeszkolenia musza pomagac pacjentow nowotworowym przy specjalistycznym sprzecie. Sa przerazone zagrozeniem ktore sie z tym wiaze a pracodawca wymaga realizacja zadania by z tym wiaza sie pieniadze z NFZ.Na wybory juz nie pojde

    Odpowiedz
  • Wigo(2018-01-10 10:26) Zgłoś naruszenie 847

    Nie ma powodów by niektóre leki nie były podawane przez nauczyciela (doustne, wziewne) za pisemną zgodą rodziców, zgodnie z dyspozycjami rodziców i lekarza. Muszą mieć wyraźne przepisy co, kiedy i jak robić by nie było żadnych wątpliwości i dyskusji.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • UlSe(2018-01-10 16:42) Zgłoś naruszenie 510

    Więcej szczepien! Szkoda, że nikt nie chce zauważyć związku z rosnąca liczba przewlekle chorych dzieci z dokładniem szczepien, ze szczepionkami 5w1 6w1, 8 na tej samej wizycie :/ Alergie, nowotwory, epilepsje, choroby autoimmunologiczne, cukrzyca, to cena za wpajanie strachu przed ospa, odra, które niegdyś były normalnymi chorobami wieku dziecięcego, których naturalne przechorowanie nioslo za sobą korzyści.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • piotrek(2018-01-10 11:42) Zgłoś naruszenie 325

    Kwestia podejścia. Moja Żona miała pod opieką ucznia z cukrzycą i w biurku trzymała insulinę - w zastrzyku, którą dostała od rodziców dziecka, tak na wszelki wypadek.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane