PAN pozywa swojego pracownika. Za działanie na niekorzyść instytucji, czy za łamanie obowiązujących zasad?

autor: Mira Suchodolska01.04.2017, 08:00
Pałac Staszica

Pałac Staszicaźródło: ShutterStock

Instytut Badań Systemowych Polskiej Akademii Nauk złożył zawiadomienie do prokuratury, że dr Kamil Kulesza działa na niekorzyść instytucji. Naukowiec i jego współpracownicy wystąpili do sądu o zapłatę należnych wynagrodzeń. W perspektywie są kolejne pozwy: o bezprawne wykorzystanie własności intelektualnej. A jeszcze niedawno kierowane przez dr. Kuleszę Centrum Zastosowań Matematyki i Inżynierii Systemów (CZMIS) było perełką w PAN-owskiej koronie, powodem do chluby. Teraz PAN postanowił dzieło Kuleszy zniszczyć. Dlaczego? Co się wydarzyło? Kto jest winny? Zastępy prawników będą udowadniać racje reprezentowanych przez siebie stron. Ja po prostu opowiem tę historię, w której tle, oprócz nauki, są pieniądze (duże) i zwyczajna ludzka zawiść.

Reklama


Pomysł był rewolucyjny: kiedy w 2010 r. powstawało CZMIS, jego ideą było połączenie nauki z biznesem. Tak jak to dr Kulesza widział w Cambridge i Oksfordzie, gdzie pojechał po doktoracie. Interdyscyplinarny zespół – matematycy, ale nie tylko – miał wykorzystywać naukę do rozwiązywania problemów, z którymi zmagają się firmy. Biznes będzie za to płacić naukowcom, dlatego oni nie będą brać pieniędzy od państwa. Żadnych etatów, żadnych ciepłych posadek, praca na konkretnych projektach. Podpisano z IBS PAN stosowną umowę, która nie miała precedensu w polskiej rzeczywistości. A w zasadzie dwie umowy – datowane na 1 kwietnia (sic!) 2010 r. Pierwsza to ważne 10 lat „Porozumienie ramowe w przedmiocie utworzenia i działalności Centrum Zastosowań Matematyki i Inżynierii Systemów w strukturze Instytutu Badań Systemowych PAN”. Druga (z tą samą datą) o kierowanie przez dr. Kamila Kuleszę CZMIS.

Centrum zostało ustanowione jako część IBS PAN, to Instytut będzie formalnie zawierał umowy z przedsiębiorstwami, na jego konto będą też przelewane pieniądze za zlecenia, stamtąd będą szły dalej – dla zespołu z tytułu umowy o dzieło. Prowadząc księgowość, Instytut miał też bieżącą kontrolę nad działalnością CZMIS.

Twarde jądro zespołu CZMIS stanowiło 20 osób, razem ze współpracownikami było ich około 50. Jedyną osobą, która brała stałą kwotę co miesiąc, był szef i pomysłodawca Centrum, czyli dr Kulesza – bo zajmując się projektem 24 godziny na dobę, nie miał szans na dorabianie gdzie indziej jak jego ludzie. Bez szaleństw, bo 2650 zł miesięcznie, co daje niecałe 32 tys. zł rocznie, i to w formie samozatrudnienia. Mógł też pobierać wynagrodzenie za pracę nad projektami, za które płacił klient biznesowy – jak każdy naukowiec, który pracował w CZMIS nad projektami i wystawiał za swoją prace rahunek. Jeden z punktów mówił, że jeśli zostaną im jakieś pieniądze (były inwestowane na bieżąco w projekty, ludzi i badania), on będzie mógł na koniec roku dostać tytułem premii połowę tej kwoty. Jak twierdzi, przez 6 lat istnienia zespołu w ramach bonusu wziął 35 tys. zł. Powinien 250 tys. zł, ale jak mówi, nie chciał drażnić koleżeństwa, jakoś sobie radził, a poza tym wolał inwestować pieniądze w CZMIS, żeby się rozwijało.

Umowa na kierowanie przez Kuleszę Centrum została podpisana na 5 lat z mechanizmem automatycznego przedłużenia – na niepogorszonych warunkach – na kolejną pięciolatkę. Strona, która chciałaby to zmienić, powinna o tym zawiadomić co najmniej sześć miesięcy przed końcem umowy. Był także, nigdy niewdrożony w praktyce, punkt o rewaloryzacji wynagrodzenia Kuleszy (zwanego w dokumencie Ekspertem) w stosunku do rocznego wynagrodzenia adiunkta w Instytucie. Porozumienie ramowe przewidywało roczny termin wypowiedzenia. Strony deklarowały dobrą wolę i chęć polubownego załatwiania sporów.


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Komentarze (11)

  • kolega(2017-05-07 06:09) Zgłoś naruszenie 32

    Ten Kulesza to cwaniak, który udaje matematyka. To całe centrum to taka słaba firma konsultingowa. Po co państwo miałoby się do tego dokładać? Żadna nauka się tam nie dzieje.

    Odpowiedz
  • Marek(2017-04-04 09:54) Zgłoś naruszenie 55

    5 lat działalności Centrum, to wystarczający czas na rozkręcenie biznesu innowacyjnych badań i ich zastosowań w gospodarce. Po tym czasie rozruchu ostatecznie Centrum Kuleszy powinno przestać być workiem bez dna dla pieniędzy budżetowych, chyba powinno się samofinansować? Niestety nie widać, aby Kulesza miał jakieś wartościowe osiągnięcia pozwalające na samofinansowanie, ma jedynie duże roszczenia.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • dd(2017-04-02 19:11) Zgłoś naruszenie 23

    ale to norma w tym kraju.. na tym właśnie polega zajmowanie niby mało płatnych stanowisk w nauce? :-)

    Odpowiedz
  • user(2017-04-01 23:45) Zgłoś naruszenie 153

    Podobna sytuacje mialem jak pracowalem w szkole ponadgimnazjalnej (sredniej) gdzie miala byc podpisana wspolpraca dyrektora szkoly z Rektorem jednej z Politechnik w naszym kraju. Przelozony (dyrektor) zapewnial, ze podisze umowe z Politechnika a ja mialem byc lacznikiem szkoly z uczelnia techniczna. Umowa byla podpisana przez Rektora i przeslana do szkoly dostalem informacje na meila z Politechniki a ja tego samego dnia sie dowiedzialem, ze mnie zwalniaja. Odpisalem do Politechniki w meilu, ze mnie zwolnili. Politechnika nie wyslala umowy do szkoly, zdziwieni byli decyzja mojego owczesnego przelozonego. Chcialem pokazac mlodziezy, zarazic pasja do techniki wykozystujac swoje znajomosci to dostalem po tylku. Moj byly przelozony to aktywny dzialacz PiS-u. Pan doktor powinien jak najszybciej uciekac do prywatnego biznesu zamiast walczyc z glupota. W tym kraju w firmach panstwowych i samorzadowych jak sie nie ma legitymacji PiS nic sie nie da zrobic i szkoda swojego zdrowia. Tylko koni zal.

    Odpowiedz
  • sceptyk(2017-04-01 21:09) Zgłoś naruszenie 136

    NO cóż dr Kulesza jest polakiem czyli nie ma prawa do godziwych pieniędzy którymi chyba jeszcze do tego się nie dzielił do tego jeszcze bezczelnie nie kradł i mało zarabiał

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • GORYL(2017-04-01 12:19) Zgłoś naruszenie 122

    Niech ten spór rozstrzygnie niezawisły sąd, bo jak życie uczy, to każda ze stron ma swoją rację, prawdę.

    Odpowiedz
  • Asd(2017-04-01 10:06) Zgłoś naruszenie 63

    RaChunek na Boga!!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama