statystyki

Debata DGP o szkolnictwie wyższym: Dokładanie pieniędzy do nieefektywnego systemu nie ma sensu

autor: Urszula Mirowska-Łoskot02.03.2017, 09:25; Aktualizacja: 02.03.2017, 09:38
uniwersytet

Czy rzeczywiście większość problemów nauki i szkolnictwa wyższego można rozwiązać, zwiększając finansowanie i zmieniając sposób dystrybucji tych środków?źródło: ShutterStock

Na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego trzy zespoły – z Uniwersytetu Humanistycznospołecznego SWPS, Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Instytutu Allerhanda – przygotowały już nowe projekty założeń ustaw dla uczelni. Na ich podstawie resort nauki opracuje własny projekt ustawy. O tym, jak ma wyglądać szkolnictwo wyższe, rozmawiali uczestnicy debaty zorganizowanej przez DGP.

Reklama


Które z zawartych w tych projektach propozycji są warte uwzględnienia w nowej ustawie dla uczelni?

Prof. Teresa Czerwińska: Nadesłane projekty zawierają trafną diagnozę i przedstawiają dość spójne, aczkolwiek różniące się koncepcje systemu szkolnictwa wyższego i nauki. Z pewnością część propozycji jest warta uwagi. Należy jednak pamiętać, że potrzebujemy rozwiązania na miarę stojących wyzwań, jak też uwarunkowań społeczno-gospodarczych. Należy mieć świadomość, że nie możemy przeszczepić najlepiej nawet funkcjonujących w innych krajach wzorców. Pozytywnym zaskoczeniem, w zakresie koordynacji systemu, jest propozycja wprowadzenia idei długookresowego finansowania.

Czy to jest realne, żeby odejść od jednorocznego finansowania?

Prof. Teresa Czerwińska: Jest to trudne, ale nie niemożliwe. To, że konstrukcja roku budżetowego jest wyznaczana od 1 stycznia do 31 grudnia nie wyklucza, że możemy planować w okresach dłuższych. Natomiast bardziej chodzi o technikę rozliczania tych środków, sprawozdawczość, itd.

Jeden z zespołów wskazuje, że potrzebny jest przede wszystkim wzrost środków na naukę. Dopiero potem możemy myśleć o zmianach.

Prof. Marek Kwiek: To nie jest dokładnie tak. Jeśli mamy myśleć o nowych środkach na badania, to muszą być one rozdzielane trochę inaczej, jeszcze bardziej konkurencyjnie niż dzisiaj. Nie wszyscy mogą liczyć na dodatkowe pieniądze, ponieważ zawsze będzie ich niewiele w stosunku do potrzeb świata nauki. Tak jest w każdym kraju. Gdyby środki na naukę miały nie wzrosnąć po zapowiadanych reformach, to proponowana przez nas koncentracja zasobów i talentów stałaby się jeszcze ważniejsza. Proponujemy kilka nowych mechanizmów finansowych, które pozwolą lepszym zespołom badawczym, wydziałom czy całym uczelniom stać się jeszcze lepszymi. Jednak nie przewidujemy nowych środków dla wszystkich, a selekcja w oparciu o czytelne mierniki będzie z pewnością ostrzejsza niż dzisiaj. Niektórzy będą mieli większe środki na naukę, ale inni będą ich mieli radykalnie mniej albo wcale. Nie wyobrażam sobie na przykład w przyszłości dotacji statutowych na badania w miejscach, w których nauka w ogóle nie powstaje. A takich miejsc jest w Polsce mnóstwo i stosunkowo łatwo je zlokalizować, korzystając z danych Komitetu Ewaluacji Jednostek Naukowych, Narodowego Centrum Nauki i baz bibliometrycznych. Nie chodzi zatem wyłącznie o to, aby podnosić poziom środków, ale też o to, aby zmieniać sposób ich alokacji. A zatem: i więcej, i na innych zasadach.

Dr hab. Arkadiusz Radwan: Osobnym filarem nowego systemu ma być mechanizm zapewnienia jakości. Proponujemy powszechny, przejrzysty i zobiektywizowany system oceny jakości w trzech obszarach: działalność naukowa, kształcenie, kultura przedsiębiorczości. Nowa parametryzacja powinna objąć następujące kategorie naukowe: A – „Przełomy”, B – „Innowacje”, C – „Mikroinnowacje”, D – „Usprawnienia”. Powinna nastąpić obiektywizacja oceny naukowej poprzez odniesienie do międzynarodowych standardów. Konieczne jest też lepsze odzwierciedlenie różnego rodzaju osiągnięć, specyficznych dla poszczególnych dziedzin wiedzy. Nastąpi to na podstawie katalogów zdarzeń ewaluacyjnych wypracowanych przez środowisko (np. branżowe konferencje rektorów). Te zmiany umożliwią rozpoznanie potencjału zasobu wiedzy. Potencjał ten będzie następnie podstawą do koncentracji finansowania publicznego, dzięki czemu powstanie masa krytyczna innowacji (publikacje, czasopisma, rady naukowe, konferencje, towarzystwa naukowe, projekty badawcze, wdrożenia, patenty etc.). W ten sposób zostaną utworzone klastry dające polskiej gospodarce przewagę konkurencyjną. Ważne jest, aby w rosnącej liczbie projektów polskie ośrodki odgrywały rolę lidera. Pragnę też podkreślić, że w koncepcji Instytutu Allerhanda jakość i produktywność naukowa będą stanowić przesłankę uzyskania uprawnień do nadawania stopnia naukowego czy prowadzenia studiów. Kryterium rzeczowe zastąpi obecne kryterium formalne, czyli obowiązujące minima kadrowe.

A jak oceniają państwo pomysł z jednego z projektów, aby pieniądze na kształcenie studentów mogły być kierowane również do uczelni niepublicznych?


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • mobbing czy bezkarność dyrektorów z nadania PO?(2017-03-02 10:16) Zgłoś naruszenie 45

    mobbing czy bezkarność dyrektorów z nadania PO? ZNP zbiera informacje o nauczycielach zawarte w listach zwolenników referendum przeciwko zmianom w oświacie. Pełna kontrola wpisów (dane z nr dowodów osobistych).Dyrektorzy z nadania PO obniżają dodatki motywacyjne tym, którzy nie wpisali się na taką listę. Gdzie jest prawo i sprawiedliwość dla ludzi, którzy myślą inaczej i mają odwagę nie tańczyć do muzyki dyrektora z nadania PO?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama