Kalwas: Aplikacja uniwersytecka to próba walki z samorządami prawniczymi

autor: Andrzej Kalwas02.01.2018, 07:29; Aktualizacja: 02.01.2018, 08:21
Po wojnie z Trybunałem Konstytucyjnym, Sądem Najwyższym, sądami powszechnymi i całym wymiarem sprawiedliwości przyszła kolej na samorządy radcowski i adwokacki

Po wojnie z Trybunałem Konstytucyjnym, Sądem Najwyższym, sądami powszechnymi i całym wymiarem sprawiedliwości przyszła kolej na samorządy radcowski i adwokackiźródło: ShutterStock

Od kilku tygodni w środowisku adwokackim trwa dyskusja na zainicjowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości temat ewentualnego wprowadzenia alternatywnej drogi dojścia do prawniczych profesji.

Reklama


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

Komentarze (30)

  • dixi(2018-01-02 14:31) Zgłoś naruszenie 3111

    Pan Ziobro zapomniał o magistrach prawa, którzy już lata temu skończyli studia. Miał być doskonały projekt ustanowienia zawodu doradcy prawnego. Niestety PIS naobiecywał i obietnicy nie spełnił. Jak PIS chce cokolwiek zmienić to powinien zgodnie z obietnicą otworzyć rynek usług prawnych. Model korporacyjny funkcjonowanie tego rynku - to jest nieporozumienie.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Modestinus(2018-01-02 09:51) Zgłoś naruszenie 265

    Autor (podobnie jak i większość innych, wypowiadających się w temacie "ekspertów") nie ma pojęcia o tym jak wygląda obecnie aplikacja. Albo udaje Greka. W programie zajęć żadnej ze znanych mi izb (a mam znajomych w większości radcowskich i adwokackich) nie prowadzi się zajęć dotyczących stawania przed sądem, pisania pism procesowych, wykonywania pomocy prawnej w kancelarii oraz negocjacji z klientami. Prowadzone zajęcia to powtórzenie zajęć prowadzonych na uczelniach - prawo cywilne, prawo karne, prawo administracyjne, prawo podatkowe. Zajęcia te prowadzą osoby bez doświadczenia i przygotowania dydaktycznego. Pod tym względem są prowadzone gorzej niż uczelniane, ale nie o to chodzi. Najzabawniejsze są wspomniane przez autora "praktyki w sądach i prokuratorach", podczas których de facto siedzi się na publiczności, ew. zszywa akta sędziemu, to nauka stawania przed sądem, formułowania argumentacji, zgłaszania zastrzeżeń do protokołu i przesłuchiwania świadków, biegłych i stron. W takim przypadku nie warto marnować czasu na lekturę jego komentarza. Co do wspomnianego patronatu to w obecnej sytuacji stanowi on całkowitą fikcję i przywoływanie jej to naprawdę tani chwyt. W sytuacji przeciążonych natłokiem aplikantów izb zapewnienie patrona jest zresztą nierealne. Jeżeli ktoś w czasie aplikacji nie pracuje u radcy, który stanie się jego faktycznym mentorem/patronem i nie da mu możliwości terminowania u niego, to żadna aplikacja - uniwersytecka ani radcowska, nie uczyni z niego prawnika. O takiej propozycji należałoby pomyśleć. Otwarcie zawodu zabiło aplikację korporacyjną, a pomysły wprowadzenia alternatywnej drogi do zawodu to chyba tylko i wyłącznie próba dobicia samorządów przez rządzących.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Wprowadzić aplikacje uniwersyteckie !(2018-01-02 12:12) Zgłoś naruszenie 246

    Dziś aplikacje adwokacka i radcowska nie uczą niczego praktycznego , wyciągają tylko pieniądze.Patronat na aplikacji to często całkowita fikcja istnieje tylko na papierze.Dość tego !

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • gabryś43(2018-01-02 17:45) Zgłoś naruszenie 221

    ale po co to wszystko, skoro teraz radca, adwokat zarabia mniej od kierowcy TIR, spawacza, kasjerki, urzędnika?? już teraz na co 5 klatce macie tabliczkę rada prawny. jeszcze kilka lat a ich dochody spadną do takiej kwoty, że nie będzie ich stać na opłacenie kosztów. Zresztą jakbym miała wybór poszłabym teraz na coś medycznego może medycyna, stomatologia, ratownictwo medyczne - ratownik 5000 /m lekarz 15000 , dentysta z 10000 albo jakiś inżynier, jak po prawie to tylko notariusz jeszcze.

    Odpowiedz
  • Ju(2018-01-02 15:15) Zgłoś naruszenie 202

    Jakoś znam młodych rezydentów i na narty w Alpach co ferie zimowe, mają. Śmieszne to porównywanie PKB na ochronę zdrowia z tzw. Zachodem, skoro tam nawet sprzątaczki lepiej zarabiają (godziwie). Lekarze obecnie po programistach są najlepiej zarabiającą grupą zawodową. Nikt nie ma w innych zawodach gwarancji natychmiastowej pracy po studiach bez 0 doświadczenia w praktyce. Starzy lekarze na dyżurze muszą zmieniać cały plan leków, jak się przejdą na obchod i zobaczą co młodzi zastosowali. Aplikant zawodu prawniczego na wstępie płaci: 1. Ponad 900 zł za egzamin wstępny, 2. Po zdanym egzaminie jak znajdzie pracę za 2000 na rekę w oparciu o umowę o pracę, to prawie cud. Często młodzi prawnicy robią za darmo w oparciu o umowe o patronat przez 3 lata (sic!). BEZ UBEZPIECZENIA ZDROWOTNEGO 3. W międzyczasie płacą przez 3 lata ponad 5000 zł za rok aplikacyjny (15 000 zł przez 3 lata) 4. Egzamin końcowy kosztuje 3000 zł. 5. Wpis (czynność techniczna) na listę 2000 zł 6. Składka w zależności od izby do 100 zł miesięcznie przez 3 lata 7. Koszt głupiego komentarza do kodeksu ponad 200 zł, progamy prawnicze ponad 1000 za dostęp roczny, Kiedyś samorządy prawnicze placily pensje aplikantom, po otarciu zawodów pensje zabrano, wprowadzono opłaty 5 k rocznie. (na Zachodzie każdy aplikant ma pensję) Nikt o tym nie mówi jak niszczy się i wyzyskuje aplikantów. Ci ludzie też muszą jeść, komunikować się, chcieliby wyjechać na wakacje. Także w porównaniu do aplikantów, rezydenci są jak pół-bogowie Uczcie się i nie marudźcie

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • bobo(2018-01-02 10:22) Zgłoś naruszenie 184

    "Teoretycy prawa nigdy nie staną się mentorami i patronami i nie mogą być wzorcami osobowymi i zawodowymi dla aplikantów adwokackich i radcowskich" - a kto radców - tych pierwszych korporantów - szkolił w zakresie występowania przed sądami skoro pierwotnie radcowie nie mieli takich kompetencji, kto później ich szkolił w zakresie prawa karnego czy rodzinnego skoro wcześniej nie posiadali takich kompetencji ? sami się wyszkolili a teraz nie pozwalają nauczać zawodu na wyższych uczelniach. Zalatuje strachem przed utratą kształtowania mentalności młodych prawników na swoją modłę. Warto bowiem wspomnieć także o byłych TW w szeregach korporacji, których złe wybory życiowe muszą zostać zaakceptowane przez obowiązkową przynależność do korporacji przez młodych mecenasów, którzy tym samym zyskują starszych kolegów - kapusiów o "nieskazitelnym charakterze" (sic) .

    Odpowiedz
  • Gdynianus(2018-01-02 11:30) Zgłoś naruszenie 133

    O jakim niszczeniu samorządności mówi autor? W ustawie o adwokaturze nie ma słowa o tym, że adwokat jest osobą zaufania publicznego, tak jak np. Notariusz, więc nie można uzasadniać przymusu przynależności adwokatów do korporacji I ograniczenia swobody wyboru wykonywania zawodu zapisami konstytucji.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Lt. John(2018-01-02 15:37) Zgłoś naruszenie 133

    Prawie wszedzie ksztalcenie podyplomowe prawnikow czyli aplikacja/kurs ma miejsce na uniwersytetach. Tak jest np. W Niemczech, Austrii( Rechtsreferendariat- 2 lata w AT rok)Anglii( legal practice course). Niezrozumiałym jest tak długi cykl kształcenia adwokata/radcy prawnego w Polsce w porównaniu z innymi krajami - 5 lat studiów prawniczych i 3 lata aplikacji czyli razem 8 lat. Dla porównania: Niemcy 4 lata studiów prawniczych i 2 lata aplikacji na uniwersytecie (dla sędziów, prokuratorów, adwokatów i notariuszy- ) - dla porównania w Austrii po 4letnich studiach prawniczych aplikacja trwa 1 rok, we Francji 1,5 roku, w Anglii 9 miesięcy ( Legal practice course) w Grecji 1 rok, w Bułgarii 6 miesięcy, w Rosji niecałe 2 lata praktyki, w USA w ogóle nie ma aplikacji tylko po studiach prawniczych zdaje się egzamin(bar exam), w Japonii adwokat nawet nie musi mieć studiów. Zatem tak wydłużony czas trwania kształcenia w Polsce jest po prostu sztuczny bo nie znajduje żadnego rozsądnego uzasadnienia, gdy patrzy się rozwiązania działające w innych krajach. Polskie prawo ani nie jest najbardziej skomplikowane ani obszerne w porównaniu chociażby do pozostałych wymienionych państw czy jeszcze innych. Jest nawet prostsze bo obowiązuje w zasadzie tylko prawo stanowione oparte na ustawach i kodeksach a więc nieporównywalnie prostsze niż francuskie nie mówiąc o angielskim czy amerykańskim. Tak długa edukacja prawnikow nie daje też żadnych sukcesów w porównaniu z innymi krajami. Najbogatsze, największe i najbardziej skuteczne kancelarie pochodzą z krajów anglosaskich, gdzie uczenie prawa trwa znacznie krócej.

    Odpowiedz
  • Radca(2018-01-02 21:51) Zgłoś naruszenie 113

    A niech robią tę aplikację. I tak rynek jest już przesycony. Mam nadzieję tylko że zasady egzaminowania będą jednakowe dla aplikantów samorządowych i uniwersyteckich, wtedy będzie można zweryfikować racje obydwu stron co do jakości kształcenia.

    Odpowiedz
  • rr(2018-01-03 07:27) Zgłoś naruszenie 111

    Cały ten system jest przestarzały. Wymyślono go w średniowieczu i sprawdzał się tylko w przypadku silnej przewagi popytu nas podażą. Szkolenie zawodowe w tym systemie oparte jest na założeniu braku silnej konkurencji, bo w normalnych warunkach rynkowych założenie, że konkurent będzie szkolił konkurenta jest raczej niedorzeczne. Już dawno w prawie powinny być specjalizacje, a nie dziwny podział na adwokatów i radców. Po skończeniu studiów prawnik powinien wybierać specjalizację i nią się zajmować.

    Odpowiedz
  • Wprowadzić aplikacje uniwersyteckie !(2018-01-02 13:17) Zgłoś naruszenie 103

    Ha ha ha getoorno aplikacje dziś też tego nie uczą ! Wielu aplikantów ani razu nie zastępowało swojego patrona przed sądem ani żadnego innego adwokata czy radcę prawnego, nie napisało żadnej apelacji itd. Dzisiejsze aplikacje jeżeli ktoś nie pracuje w kancelarii niczego praktycznego nie uczą.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Ludzie mimo aplikacji muszą się doszkalać !(2018-01-02 13:58) Zgłoś naruszenie 95

    Mimo tego że ktoś skończył aplikację adwokacką czy radcowską to często potem przed egzaminem zawodowym musi iść na kursy pisania pism procesowych aby go zdać.Mimo tego że chodził na aplikacje i płacił pieniądze, musi jeszcze iść na kurs i za niego zapłacić bo inaczej nie zdałby egzaminu końcowego zawodowego. To pokazuje ile warte są te aplikacje i nauka na nich. I to przemawia jeszcze bardziej za wprowadzeniem aplikacji uniwersyteckich.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Abc(2018-01-02 17:01) Zgłoś naruszenie 72

    Aplikacja uniwersytecka świetnie sprawdza się w Niemczech. To bardzo dobry pomysł. Ż resztą nawet nie wszędzie jest aplikacja. Najwyraźniej kształcenie prawnikow nie jest tak uniwersalne jak kształcenie np. lekarzy, gdzie np. pk skonczeniu medycyny zrobienie zrobienie specjalizacji z chirurgii ogólnej czy kardiologii wszędzie trwa po 6 lat, nie tylko w Polsce. Podobnie z innymi specjalizacjami.

    Odpowiedz
  • getoorno(2018-01-02 12:23) Zgłoś naruszenie 710

    Szykuje się dodatkowa kaska dla uniwersytetów. Maszynka do zarabiania pieniędzy, a nie rzeczywiste kształcenie osób wykonujących zawód. Jak wprowadzą, to pewnie młodzi się rzucą. A po kilku latach niższej zdawalności egzaminu końcowego po uniwersyteckiej, wróci się do tego co było. Niech mi ktoś powie, jak profesor, który od 30 lat tłucze wykłady na uniwerku i który przez te 30 lat ani razu nie był w ławie sądowej ma nauczyć tego młodego absolwenta, co ten ma robić, jak już stanie w tej ławie sądowej?

    Odpowiedz
  • Adam K.(2018-01-02 23:54) Zgłoś naruszenie 75

    Aplikacja uniwersytecka... już jest !!! Nazywa się "studia doktoranckie". Jest nawet lepszą, bo w połączeniu z minimalnym doświadczeniem zawodowym zwalnia z egzaminu końcowego. Jakby minister walczył z samorządami to "odświeżył" by koncepcję połączenia korporacji.

    Odpowiedz
  • prawnik(2018-01-03 06:10) Zgłoś naruszenie 64

    Rynek i tak jest przesycony. Barierą wejścia nie jest aplikacja, ale brak klientów dla nowowchodzących adwokatów. Ps. Jednak to będzie ze szkodą dla klienta, bo Uniwersytety obłędnie teoretyzują rozwiązywanie problemów prawnych. A w zawodzie potrzeba praktyki (know-how, nie filozofii).

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Gość (2018-01-02 17:11) Zgłoś naruszenie 41

    Państwo nie na obowiązku troszczenia się o interes adwokatów czy radców prawnych czy innych grup zawodowych. Zawsze decyduje wolny rynek.

    Odpowiedz
  • qwe(2018-01-10 14:52) Zgłoś naruszenie 22

    Na populistyczny hejt - tym razem na wolne zawody - czas start ! Kara za krytykę tego co robicie z sądami w Polsce ? Ciekaw jestem jak wytłumaczycie obywatelom np. fakt, że wyroki wydane w Polsce nie będą uznawane za granicą bo stajemy się dzikim państw w oparciu o te "reformy". Prawnicze orły PiSu...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama