Strategia opieki psychiatrycznej nie ma szans na realizację: wycięto z niej zdanie o sposobie finansowania. Szkoda: 1/4 dorosłych Polaków ma lub miała zaburzenia psychiczne. Kompleksowa opieka środowiskowa oraz walka z dyskryminacją to główny cel przedstawionego przez ministra zdrowia projektu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego (NPOZP).
Reklama
Dziennik Gazeta Prawna
Dokument trafił właśnie do konsultacji społecznych. Zdaniem specjalistów w praktyce może okazać się kolejną porażką. Tak działająca przy prezydencie Rada Rozwoju określiła realizację celów poprzedniej strategii na lata 2011–2015.
Nowy dokument niewiele się różni od poprzedniego. Po raz kolejny opisuje, jak modelowa opieka psychiatryczna powinna wyglądać. Ale nie mówi już, jak ma zostać sfinansowana. – Bez zmiany modelu płacenia za leczenie psychiatryczne nie ma szans na wprowadzenie realnych zmian – kwituje Marek Balicki, były dyrektor szpitala psychiatrycznego w Warszawie, który uczestniczył przy pracach nad projektem.
Głównym celem – deklarowanym również przez ministerstwo w programie – jest odejście od leczenia zamkniętego w szpitalach na rzecz opieki w środowisku pacjenta. W regionach miałyby powstać tzw. centra zdrowia psychicznego, które oferowałyby pomoc specjalistów przyjeżdżających do domu pacjenta, przyjmowałyby na leczenie dzienne, a w przypadku nagłego pogorszenia zdrowia oferowałyby doraźną pomoc szpitalną. Ministerstwo Zdrowia szacuje, że mogłoby już teraz powstać od 150 do 200 takich ośrodków. Docelowo każdy miałby zapewnić opiekę na obszarze zamieszkanym przez ok. 150 tys. osób.
Jednak aby to zrealizować, potrzebny byłby elastyczny budżet, w którym pieniądze szłyby za pacjentem. Teraz są np. osobne środki na opiekę w środowisku, jednak – jak tłumaczy Marek Balicki – przesunięcie pacjenta z jednego rodzaju opieki do drugiego wymaga zmiany całej dokumentacji, inaczej nie dałoby się rozliczyć leczenia z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Choć minister zdrowia oraz prezes NFZ mówili o chęci wprowadzenia zmian, na deklaracjach się skończyło. Obecnie w projekcie mówi się jedynie, że „finansowanie świadczeń zdrowotnych CZP powinno umożliwiać objęcie kompleksową opieką psychiatryczną pacjentów z obszaru funkcjonowania CZP”. – To kompletnie niejasne sformułowanie, które de facto zostawia dotychczasowy sposób płacenia za opiekę psychiatryczną, czyli za jeden dzień pobytu pacjenta w szpitalu – uważa Regina Bisikiewicz, prezes Polskiego Instytutu Otwartego Dialogu. I dodaje, że w oryginalnej wersji, którą przedłożył zespół powołany przez ministra, było wyraźnie zapisane, że Centrum Zdrowia Psychicznego otrzymywałoby budżet, który już samo dzieliłoby w zależności od potrzeb mieszkańców, nad którymi sprawowałoby opiekę.
Środowisko ekspertów zaangażowanych w odejście od modelu szpitalnego w leczeniu psychiatrycznym zaproponowało, żeby początkowo w ramach pilotażu wprowadzić nowy sposób finansowania tylko w 25 ośrodkach. Za każdego potencjalnego pacjenta CZP miałoby otrzymywać 60 zł rocznie w ramach stawki kapitacyjnej (tak samo jak to działa przy podstawowej opiece zdrowotnej). Minister i NFZ początkowo temu przyklaskiwali. Jednak nie wydzielili na to funduszy. Na początku października ma się odbyć kolejne spotkanie w tej sprawie, wiele wskazuje jednak, że do przełomu nie dojdzie.
Choć na rzecz wprowadzenia opieki środowiskowej można wykorzystać pieniądze unijne, może okazać się, że zostaną zmarnowane. Polska ma do dyspozycji ok. 5 mld zł na wyrównywanie szans osób niepełnosprawnych. Samorządy mogłyby je wykorzystać, wprowadzając tzw. dezinstytucjonalizację (chodzi m.in. o odejście od leczenia w dużych placówkach). Ale organizując konkursy, lokalni włodarze nie określają, na co dokładnie mogą być przeznaczone pieniądze. W efekcie w większości mogą one pójść na remonty placówek dla niepełnosprawnych i innowacyjne terapie. Te jednak nie przesuną Polski ani o krok w stronę zmiany systemu opieki nad chorymi psychicznie.
NFZ, który jest odpowiedzialny za finansowanie leczenia psychiatrycznego, nie chciał komentować sprawy.
Z badań wynika, że problem jest spory, bo dotyczy nawet 6 mln Polaków. Tyle osób przynajmniej raz w życiu dotknęło jakieś zaburzenie psychiczne.
Oprócz stworzenia kompleksowej opieki celem NPOZP jest także aktywizacja zawodowa osób z zaburzeniami psychicznymi oraz działania mające zapobiegać dyskryminacji chorych. W ciągu najbliższych 10 lat rząd chce przeznaczyć na realizację programu 56 mln zł.