Uzależniony może poddać się dobrowolnie leczeniu odwykowemu. Natomiast osobę oporną sąd rejonowy może wyjątkowo zobowiązać do terapii w zakładzie lecznictwa odwykowego, a na czas kuracji ustanowić dla niej nadzór kuratora.
Czy pomoże komisja urzędująca w gminie
Mąż systematycznie upija się, wywołuje awantury, zakłóca spokój w kamienicy, a swoim zachowaniem demoralizuje nie tylko własne dzieci, lecz także sąsiadów. Nie chce dobrowolnie rozpocząć leczenia odwykowego. Skoro namowy nie pomagają, to rodzina chce go do tego zmusić. Sąsiedzi radzą skorzystać z pomocy gminy. Czy każdy może się do niej zwrócić w sprawie przymusowego leczenia alkoholika – pyta pani Irena
Reklama
TAK
Do gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych może zwrócić się każdy, kto udowodni, że zachodzą przesłanki uzasadniające taką przymusową terapię. Nie musi więc to być członek najbliższej rodziny, osoba bliska ani pracodawca. Zwracając się do gminy właściwej dla miejsca zamieszkania lub pobytu osoby uzależnionej, wystarczy udokumentować, że swoim postępowaniem powoduje ona rozkład pożycia rodzinnego, demoralizuje małoletnich, uchyla się od pracy albo systematycznie zakłóca spokój lub porządek publiczny. W piśmie do gminnej komisji należy zawiadomić o potrzebie rozważenia przez nią złożenia wniosku do sądu o zobowiązaniu konkretnej osoby do poddania się terapii w zakładzie lecznictwa odwykowego. Należy przy tym podać jej dane: imię i nazwisko, datę i miejsce urodzenia, imiona i nazwisko rodziców oraz adres zamieszkania albo miejsce pobytu. Zawiadomienie należy uzasadnić, opisując naganne postępowanie, np. wszczynanie awantur w obecności małoletnich dzieci, podczas których osoba uzależniona używa wulgarnych słów, a nawet wskazując, że z powodu picia została zwolniona z pracy. Warto też w piśmie zawrzeć informację, od jak dawna pije i że nie chce poddać się dobrowolnie leczeniu odwykowemu. Wniesienie takiego pisma rozpoczyna całą procedurę, która ma doprowadzić do przymusowego leczenia osoby uzależnionej od alkoholu.

Reklama
Podstawa prawna
Art. 21, 24 i 26 ustawy z 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 487).
Czy matka może się zwrócić od razu do sądu
Syn jest kawalerem i mieszka razem ze mną. Dwa lata temu zmienił pracę, w nowej firmie popadł w złe towarzystwo i systematycznie pije. Gdy odmawiam pożyczenia mu pieniędzy na zakup alkoholu, dochodzi do głośnych awantur, nawet w nocy, a sąsiedzi wzywają policję – skarży się pani Weronika. Syn twierdzi, że nie jest alkoholikiem, więc nie chce dobrowolnie rozpocząć leczenia odwykowego. Czy mogę go do tego zmusić, występując do sądu o wydanie skierowania na takie leczenie – pyta czytelniczka
NIE
Osoba zainteresowana przymusowym leczeniem alkoholika, nawet członka najbliższej rodziny (syna), nie ma prawa wystąpić z wnioskiem w tej sprawie bezpośrednio do sądu. Może jedynie zwrócić się do gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych (właściwej ze względu na miejsce zamieszkania albo pobytu) o zobowiązanie syna do poddania się leczeniu w zakładzie lecznictwa odwykowego. Dopiero na wniosek tej komisji sąd (właściwy ze względu na miejsce zamieszkania albo pobytu syna pani Weroniki) rozpocznie postępowanie. Zanim jednak komisja wystąpi z wnioskiem do sądu, skieruje syna czytelniczki na badanie przez biegłego, aby wydał opinię na temat uzależnienia od alkoholu oraz wskazał rodzaj zakładu leczniczego. Do wniosku do sądu komisja dołącza zebraną dokumentację oraz opinię biegłego. Gdyby jednak komisja nie przeprowadziła badań, to wówczas wykonanie ich zleci biegłemu sąd. Po wszczęciu postępowania przez sąd odbędzie się rozprawa w ciągu miesiąca od dnia wpływu wniosku. Syn czytelniczki będzie miał obowiązek stawić się na niej, a przed wydaniem postanowienia sąd go wysłucha. Gdyby jednak nie przyszedł i nie usprawiedliwił nieobecności na rozprawie, bądź nie chciał poddać się badaniom przez biegłego albo obserwacji w zakładzie leczniczym (gdy sędzia na podstawie wcześniej wydanej opinii przez biegłego uzna to za niezbędne), to sąd może nakazać policji, aby go tam przymusowo doprowadziła. Zazwyczaj czas obserwacji nie może być dłuższy niż dwa tygodnie, ale w wyjątkowych przypadkach, na wniosek zakładu, sąd może ten termin przedłużyć nawet do sześciu tygodni. Na postanowienie sądu w sprawie oddania pod obserwację do zakładu osobie, której postępowanie dotyczy, przysługuje zażalenie.
Podstawa prawna
Art. 24–27 ustawy z 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 487).
Czy można uniknąć przymusu leczenia
Przed sądem toczy się postępowanie o objęcie zięcia czytelniczki przymusowym leczeniem odwykowym z powodu nadużywania przez niego alkoholu. Już teraz zapowiedział rodzinie, że nawet gdy sąd zobowiąże go do leczenia, to nie pójdzie na odwyk i nie podda się badaniom. Czy sędzia może zwolnić zięcia z obowiązku poddania się leczeniu – pyta pani Magda
TAK
Sąd może orzec o ustaniu obowiązku poddania się leczeniu odwykowemu przed upływem okresu, który określił w postanowieniu. Decyduje o tym na wniosek osoby zobowiązanej do leczenia, zakładu leczącego, kuratora, prokuratora albo z urzędu. Zanim to jednak nastąpi, zasięga opinii zakładu, w którym ta osoba jest leczona. Zięć może więc wystąpić z wnioskiem o skrócenie okresu leczenia, ale nie oznacza to wcale, że sąd przychyli się do jego wniosku. W dodatku nawet w razie ustania obowiązku ta sama osoba może ponownie zostać poddana leczeniu. Nie może to jednak nastąpić wcześniej niż przed upływem trzech miesięcy od ustania poprzedniego obowiązku.
Osoba zobowiązana powinna się stawić dobrowolnie w oznaczonym przez sąd dniu we wskazanym zakładzie i rozpocząć leczenie. W razie uchylania się może ją doprowadzić – na zarządzenie sądu – do zakładu policja. Obowiązek ten ciąży na osobie uzależnionej tak długo, jak wymaga tego cel leczenia, ale nie dłużej niż dwa lata od chwili uprawomocnienia się postanowienia. W tej sprawie wypowiadał się też Sąd Najwyższy. Uznał, że taki obowiązek wygasa po upływie dwóch lat od uprawomocnienia się postanowienia, pod warunkiem że wcześniej sąd nie orzeknie o jego ustaniu bądź nie zmieni rodzaju zakładu leczenia odwykowego (uchwała Sądu Najwyższego z 26 marca 1986 r., sygn. akt III CZP 72/85).
Natomiast jeszcze przed zakończeniem postępowania sąd może nakazać przeprowadzenie przez biegłego albo w czasie obserwacji w zakładzie leczniczym, badań psychologicznych i psychiatrycznych, a także podstawowych badań laboratoryjnych. Powinni je przeprowadzić uprawnieni do tego pracownicy służby zdrowia, z zachowaniem wskazań wiedzy lekarskiej.
Podstawa prawna
Art. 28–30, 32–34 ustawy z 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 487).
Czy potrzebny będzie nadzór kuratora
Przed sądem toczy się sprawa o zastosowanie przymusowej terapii odwykowej w stosunku do mojego brata, który nadużywa alkoholu – pisze pani Alina. Kilka lat temu też został przez sąd zobowiązany do terapii, ale cel leczenia w zasadzie nie został osiągnięty i brat wrócił do nałogu. Spodziewam się, że w tej sytuacji sąd może ponownie orzec przymusowy odwyk. Czy w okresie kuracji sąd ma prawo dla brata wyznaczyć kuratora?
TAK
Sąd ma prawo nakazać ponownie przymusowe leczenie tej samej osoby uzależnionej, ale dopiero po upływie trzech miesięcy od zakończenia poprzedniej terapii. Orzekając zarówno po raz pierwszy, jak i kolejny, sąd może na czas terapii ustanowić nadzór kuratora. Dla uzaleznionego oznacza to dodatkowe ograniczenia. Powinien bowiem stawiać się nie tylko na wezwanie sądu, ale także kuratora i wykonywać jego polecenia. Chodzi o takie postępowanie, które może przyczynić się do skrócenia trwania obowiązku leczenia. Kurator ma prawo wnioskować w sądzie o zmianę postanowienia w sprawie rodzaju zakładu leczniczego oraz orzeczenia ustania obowiązku terapii odwykowej, a także może zawiadamiać sąd o potrzebie wykonywania innych niezbędnych czynności. Powinien też mieć stały kontakt z osobą uzależnioną, współpracować z jej rodziną, pracodawcą i zakładem lecznictwa odwykowego.
Sąd, który zobowiązał alkoholika do leczenia odwykowego, może stwierdzić, że nałóg wymaga, aby go całkowicie ubezwłasnowolnić. Powinien wówczas zawiadomić o tym prokuratora. Po przeprowadzeniu sprawy o ubezwłasnowolnienie sąd musi wskazać, w jaki sposób nad tą osobą będzie sprawowana opieka (np. stała). Może też orzec o umieszczeniu jej w domu pomocy społecznej dla osób uzależnionych od alkoholu. Jeżeli ubezwłasnowolnienie ma nastąpić z powodu pijaństwa, należy w sądzie przedstawić zaświadczenie z poradni przeciwalkoholowej. Bez takiego dokumentu sąd odrzuci wniosek o ubezwłasnowolnienie.
Podstawa prawna
Art. 31 ustawy z 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 487).
Art. 552 ustawy z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 101 ze zm.).