statystyki

Przybywa alkoholików, którzy chcą się leczyć

autor: Klara Klinger, Patrycja Otto11.01.2017, 08:07; Aktualizacja: 11.01.2017, 08:36
alkohol, uzależnienie, patologia

O tym, że potrzeby pacjentów są o wiele większe niż przeznaczone środki, świadczą też nadwykonania.źródło: ShutterStock

Ponad 350 tys. osób, czyli o 1/4 więcej niż pięć lat temu, uczestniczy w terapii uzależnień. Niestety, na opiekę nad nimi brakuje pieniędzy. A gminy nie chcą się dołożyć.

Popyt na napoje wyskokowe znowu rośnie. W ubiegłym roku sprzedano ponad 120 mln litrów 100-proc. alkoholu. Tym samym wróciliśmy do poziomu z 2012 r., czyli sprzed podwyżki akcyzy – szacuje Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy. – Każdy nowo otwierany punkt zbytu i każdy litr alkoholu więcej przekładają się na zwiększoną liczbę pijących i cierpiących na zaburzenia alkoholowe – komentuje Jacek Moskalewicz z Instytutu Psychiatrii i Neurologii, który od lat bada alkoholizm.

Widać to w danych dotyczących osób leczących się z uzależnień. Ich liczba rośnie z każdym rokiem i sięgnęła już 360 tys. W 2015 r. NFZ przeznaczył na ich leczenie ponad 410 mln zł, o 1/4 więcej niż pięć lat wcześniej. W 2016 r. ta kwota najpewniej wzrosła, skoro liczba udzielonych porad i przyjęć skoczyła w tym czasie z 5,7 mln do 5,8 mln. Nie znaczy to jednak, że te pieniądze wystarczają na pełnowartościową obsługę. Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA) podaje, że blisko połowa poradni podpisuje kontrakty na kwotę nieprzekraczającą 150 tys. zł, a 1/3 miała nawet mniej niż 100 tys. zł, co uniemożliwiało realizację części zadań związanych z leczeniem alkoholików. – Tak niska kwota w praktyce zawęża zakres ich działania do poradnictwa i podstawowej terapii uzależnień od alkoholu – mówi Jadwiga Fudała z PARPA.

O tym, że potrzeby pacjentów są o wiele większe niż przeznaczone środki, świadczą też nadwykonania. W 2015 r. placówki leczące uzależnienia od alkoholu wykonały o 27 proc. więcej świadczeń, niż zaplanował NFZ. Najwięcej, bo 38 proc. nadwykonań, zgłosiły całodobowe oddziały dzienne. W przypadku poradni ich odsetek wyniósł 29 proc., oddziałów detoksykacyjnych – 22 proc., a oddziałów dziennych – 14 proc. – Niepokoi też fakt, że co piąty oddział leczenia alkoholowych zespołów abstynencyjnych nie zrealizował kontraktu z NFZ – mówi Jadwiga Fudała. Jednocześnie spada liczba gmin, które wspomagają ośrodki leczenia. Już 60 proc. z nich nie daje na ten cel ani złotówki, choć zgodnie z prawem są do tego zobligowane. Na walkę z alkoholizmem gminy powinny przeznaczać środki uzyskiwane z koncesji na sprzedaż napojów wyskokowych.


Pozostało 48% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane