Autopromocja

Kuracjusze wolą się leczyć na zachodzie kraju

Kinezyterapia sanatorium zabieg uzdrowisko
Shutterstock
12 czerwca 2023

Działalność uzdrowiskowa wciąż nie może odrobić strat po pandemii. Nowe wyzwania nie ułatwią tego także w tym roku. 

W ubiegłym roku zakłady lecznictwa uzdrowiskowego przyjęły 819,9 tys. kuracjuszy. Choć to o niemal 37 proc. więcej niż rok wcześniej, to ciągle wynik nie osiągnął poziomu sprzed wybuchu pandemii. W 2019 r. liczba kuracjuszy wyniosła 858 tys., czyli o 4,6 proc. więcej – wynika z danych GUS. – Szyki pokrzyżował wybuch wojny w Ukrainie – mówi Jerzy Szymańczyk, prezes zarządu stowarzyszenia Unia Uzdrowisk Polskich, dodając, że najgorsza sytuacja jest na wschodzie kraju, gdzie kuracjusze masowo rezygnują z pobytów.

– W największym stopniu ci komercyjni, ich odsetek spadł w naszym przypadku z 40 proc. do 3 proc. – tłumaczy Dorota Czyż, prezes zarządu Uzdrowiska Horyniec, dodając, że od grudnia nasiliły się też rezygnacje osób ze skierowaniami. – Już nawet 10–20 proc. takich kuracjuszy regularnie nie dociera na turnus. W efekcie, choć weszliśmy w wysoki sezon, mamy 75 proc. obłożenia – wylicza.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.