statystyki

Kuracjusz, który nie przetrwa całego turnusu, poniesie dodatkowe koszty

autor: Małgorzata Raczkowska10.04.2015, 18:00
Leczenie i pobyt w sanatorium to nie wczasy. Finansuje je w znacznej większości Narodowy Fundusz Zdrowia.

Leczenie i pobyt w sanatorium to nie wczasy. Finansuje je w znacznej większości Narodowy Fundusz Zdrowia.źródło: ShutterStock

Otrzymałem skierowanie do sanatorium, które obejmowało Święta Wielkanocne. Postanowiłem więc zakończyć kurację wcześniej, by spędzić te dni z rodziną – opowiada pan Ryszard. – Dowiedziałem się wtedy, że za te dni, kiedy mnie nie będzie, nie dość, że nie dostanę zwrotu pieniędzy, to jeszcze muszę zapłacić dodatkowo. Czy sanatorium ma prawo obciążyć mnie dodatkowymi kosztami, gdybym zakończył turnus wcześniej?

Leczenie i pobyt w sanatorium to nie wczasy. Finansuje je w znacznej większości Narodowy Fundusz Zdrowia. Pacjent płaci jedynie część kosztów zakwaterowania i wyżywienia. Dla przykładu o tej porze roku (tańszy sezon) odpłatność za zakwaterowanie w pokoju jednoosobowym z pełnym węzłem sanitarnym wynosi 28,80 zł dziennie, w pokoju wieloosobowym bez węzła sanitarnego – 9,40 zł dziennie. Kuracjusz nie ponosi wiec pełnych kosztów pobytu, w ogóle natomiast nie płaci za zabiegi związane ze schorzeniem, które było powodem skierowania do sanatorium (trzy dziennie, 53 w trakcie turnusu).


Pozostało jeszcze 59% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • kuracjuszka(2016-10-14 20:38) Zgłoś naruszenie 10

    Kto chce ,to niech tańczy ,kto mu zabroni ,byłam w sanatorium kilka razy i nie chodziłam na zabawę bo nie interesowało mnie na bezrybiu i rak ry. Ale bardzo mi pobyt pomógł.

    Odpowiedz
  • czytelnik(2015-04-11 09:22) Zgłoś naruszenie 00

    Obserwatorze do wszystkiego co nazywa się leczeniem są kolejki, do sanatorium czeka się ok, 1,5 roku, jeżdzę aby podleczyć swoje zdrowie, a w miedzyczasie wykupuję sobie dodatkowe zabiegi, a balangi są wszedzie i korzystają z nich tylko ci co chcą

    Odpowiedz
  • 50+(2015-04-10 23:01) Zgłoś naruszenie 00

    W życiu nie pojadę do sanatorium, chociaż lekarz mi proponuje! Jeśli to prawda, że tam się jeździ w celach bardziej rozrywkowych i odbywają się imprezowania, tańce, picie wódki itp., to nie dla mnie! Jestem kawaler, 50+, ale mnie takie rzeczy nie kręcą! Nie zamierzam imprezować z jakimiś emerytkami, które może będą chciały ze mną randkować! Brrrrrr!... Tylko, nie to!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • nie leniwa(2015-04-10 23:33) Zgłoś naruszenie 00

    do 50+
    Nikt nikogo nie zmusza do leczenia.
    A skoro nie jeździsz do sanatorium to nie pisz bzdur. Uświadomię cię zatem, że ludzie jadą do sanatorium leczyć się,a nie na balangi. I bardzo dobrze, że chodzą na tańce, bo taniec jest wręcz zalecany przez lekarzy. Szkoda, że nie wiesz, że w tańcu pracują wszystkie mięśnie i jest to najlepsza forma rehabilitacji dla układu ruchu i dla krążenia. I nikt tez nikogo nie zmusza do tańców. Idzie ten kto chce i czuje się na siłach.
    A co do imprezowania, to takich rzeczy tam nie ma, bo o godz. 22,00 trzeba być w pokoju i szykować się do spania. A lampka wina jeszcze nikomu nie zaszkodziła i wcale nie znaczy o nie wiadomo jakim piciu. Jedna jaskółka jeszcze wiosny nie czyni. Niestety, jak w domu, tak i w sanatorium, nie ma sie zdrowia do wielkiego picia.
    A co do emerytek, to widać, że jesteś jednym z tych, co to lubią dużo młodsze panienki. Tylko pytanie: co TY im możesz dać, he he he... Swoją starość? Najgorzej jest mieć wybujałe własne Ego!
    Trzeba najpierw jechać, zobaczyć i dopiero wtedy zabrać głos. Ale ty wolisz kapcie w domu i wolisz narzekać że jesteś chory i...nic z tym nie robisz. Najgorsze jest lenistwo.

    Odpowiedz
  • Obserwator(2015-04-10 23:34) Zgłoś naruszenie 01

    To dziwne, że w służbie zdrowia nie ma pieniędzy na zabiegi niezbędne do prawidłowego funkcjonowania pacjentów w ich codziennym życiu, na które trzeba czekać w wielomiesięcznych kolejkach, a jednocześnie są na jakieś sanatoria, które i tak nie przez wszystkich są poważnie traktowane, jak można wnioskować po komentowanym tekście.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane