Ostatniej doby odnotowano m.in. dziesięć nowych zachorowań w Kobe. Dwa miasta - Kobe i Osaka stały się głównymi ogniskami choroby. Zdaniem władz epidemiologicznych, wirus zaatakował głównie młodzież, biorącą udział w rozgrywkach koszykówki pomiędzy drużynami licealistów z obu miast.
W Japonii z powodu obaw co do rozprzestrzeniania się wirusa H1N1 ponad cztery tysiące szkół pozostaje zamkniętych. Jak zauważono jednak we wtorek, większość młodzieży, korzystając z wolnego czasu tłoczy się w niezwykle popularnych tu barach karaoke. Stąd też rośnie liczba chorych.
Jak do tej pory ani jednego przypadku nowej grypy nie stwierdzono w okręgu tokijskim i samej stolicy Japonii.
Według japońskiej agencji Kyodo, do wtorku na nową grypę zachorowało już na świecie ponad 9,5 tysiąca ludzi w 42 krajach. Zmarło co najmniej 78 chorych.