Eksperci alarmują, że w Polsce nie ma właściwego nadzoru nad badaniami klinicznymi. Testuje się w nich nowe leki, zanim zostaną dopuszczone do sprzedaży. Dla niektórych najciężej chorych pacjentów jest to czasem jedyny sposób, aby zyskać dostęp do nowych terapii ratujących życie.
Jednak przez brak jasnych zasad część badań klinicznych omija Polskę, a na tych, które są tu realizowane, nie zarabiają szpitale. Wszystko dlatego, że zasady organizacji badań nie są transparentne. Umowy są najczęściej dwustronne, tzn. zawierane między firmą farmaceutyczną, która sponsoruje taki program, a lekarzem, który go prowadzi, ale z pominięciem szpitala lub kliniki. Już trzy lata temu NIK alarmowała, że w jednym ze skontrolowanych szpitali za objęcie pacjenta badaniem naukowiec otrzymywał 2,8 tys. euro, a placówka medyczna tylko 50 euro.
Zdaniem ekspertów obecna sytuacja jest niekorzystna także dla pacjentów, bo nie mają oni zagwarantowanego bezpiecznego leczenia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.