statystyki

Ratownicy w czasie koronawirusa muszą być dzielni: Wielu jedzie na antydepresantach, ale jakoś jedzie

autor: Mira Suchodolska27.03.2020, 06:00; Aktualizacja: 27.03.2020, 09:09
Koronawirus

Koronawirusźródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: FILIP SINGER

My siedzimy w domach i komentujemy działania władzy na Facebooku. Oni działają, choć nie wszyscy są przygotowani do walki z koronawirusem.

E pidemia nadciągnęła niczym front atmosferyczny: niby można się spodziewać, że kiedyś nadejdzie, ale nikt nie bierze tego na poważnie. Cały świat śledził doniesienia z Wuhan, ale z jakiegoś powodu wypierał, że tragedia, która tam się właśnie działa, może zakazić nasze syte, spokojne życie tutaj. Nagle z ciekawostki („Ci Azjaci mają dziwne gusty kulinarne”) koronawirus zmienił się w realne zagrożenie dla naszej egzystencji. I kiedy my, cywile, komentujemy w mediach społecznościowych to, co naszym zdaniem powinny zrobić władze, na bój z patogenem wyruszyły zastępy ludzi. Ci, którzy wypowiadają się w tym tekście, wolą nie być rozpoznani. Niekoniecznie ze skromności – obawiają się, że mogą stracić pracę, jeśli powiedzą, że np. brakuje rękawiczek.

Jakby nie było innych chorób

– Co ciekawe, od czasu ogłoszenia stanu epidemii wezwań do pacjentów jest mniej niż przedtem – ocenia Michał, ratownik medyczny, administrator jednej ze stron branżowych. Jednym z powodów jest to, że ludzie są już świadomi, iż nie powinni nadużywać numerów ratunkowych. O wiele rzadziej zdarzają się wezwania do bólu ucha czy wrośniętego paznokcia.

Ale może też – co zauważa Anna, ratowniczka medyczna z Dolnego Śląska – ludzie zaczęli się obawiać takich jak ona, bo ma do czynienia z różnymi osobami i niechcący może rozwlec wirusa. Opowiada, jak szef jej męża budowlańca odsunął się od niego na bezpieczną odległość, kiedy się dowiedział, jaki jest jej zawód. Ostatnio, gdy jej zespół pojechał na wezwanie do zakładu pracy, na widok ich kamizelek ludzie odeszli dalej i zakryli twarze rękami. W sumie rozsądnie, ale oni poczuli się dziwnie.


Pozostało jeszcze 90% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Ratownik Medyczny(2020-03-27 13:57) Zgłoś naruszenie 71

    "Jadą na antydepresantach"-? Co za bzdury babo piszesz, skąd wy pismaki takie bzdety bierzecie, z seriali, czy sami to wymyślacie? Jak pani redaktor ćpa, to nie znaczy że robią to inni.

    Odpowiedz
  • Inspektor Pracy(2020-03-29 14:29) Zgłoś naruszenie 50

    to jest straszne co teraz powiem ,ale teraz dopiero KoronaVIR spowoduję że w Polsce nie będzie się "kisiło w zakładach pracy " długoletnich spracowanych robotników i da się Im emerytury ze względu na "staż" aby zwolnić miejsca pracy dla młodej fali bezrobotnych. Nic nie trafiało do Rządów ale Korona trafi ,jestem tego pewien ,muszą dać miejsca pracy a starych zatrudnionych w szkodliwych i nieb war pracy z 45 letnim stazem i więcej wreszcze wysłać na emerytury.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane