statystyki

Arłukowicz: Leczenie nie jest ani prawicowe, ani lewicowe, tylko skuteczne i nowoczesne albo nie [WYWIAD]

autor: Klara Klinger, Grzegorz Osiecki01.02.2020, 18:00
Bartosz Arłukowicz, Lekarz pediatra, minister zdrowia w rządzie Platformy Obywatelskiej w latach 2011–2015. Przewodniczący sejmowej komisji zdrowia w latach 2015–2019, a obecnie europoseł. Do parlamentu wszedł po raz pierwszy w 2007 r. z list Lewicy i Demokratów. W 2011 r. przeszedł do PO

Bartosz Arłukowicz, Lekarz pediatra, minister zdrowia w rządzie Platformy Obywatelskiej w latach 2011–2015. Przewodniczący sejmowej komisji zdrowia w latach 2015–2019, a obecnie europoseł. Do parlamentu wszedł po raz pierwszy w 2007 r. z list Lewicy i Demokratów. W 2011 r. przeszedł do POźródło: DGP

- Gdy byłem ministrem zdrowia, zmiana struktury pododdziału proktologicznego jednego ze szpitali niemal skończyła się dla mnie wotum nieufności. Wtedy takie sprawy były istotne. Dziś nawet jak zamyka się kolejne oddziały, nie ma specjalnej reakcji - mówi w wywiadzie dla DGP Bartosz Arłukowicz, Lekarz pediatra, minister zdrowia w rządzie Platformy Obywatelskiej w latach 2011–2015. Przewodniczący sejmowej komisji zdrowia w latach 2015–2019, a obecnie europoseł.

Niedawno usłyszałam od kogoś, że przykładem dobrego polityka jest Bartek Arłukowicz. To prawda?

To wyborcy oceniają, czy ktoś się nadaje do polityki, czy nie.

Unika pan odpowiedzi.

Nie, tylko nie jest to pytanie do mnie.

Jakie są cechy dobrego polityka?

Jest kimś, kto przychodzi do polityki od ludzi i dla ludzi. Ja akurat przeszedłem taką kompleksową drogę polityczną. Przez wiele lat byłem lekarzem, pracowałem w pogotowiu, potem zostałem radnym, posłem, ministrem, a obecnie jestem europosłem.

A nie jest tak, że dobry polityk to ktoś sprawnie działający w strukturach partyjnych, kto ma wpływ na osoby decyzyjne, lider?

Całą swoją filozofię opieram na kontakcie i pracy z ludźmi. Ludźmi, których nie ma w polityce, którzy często są mało widoczni publicznie, których np. wy, dziennikarze, nie macie szansy poznać, bo ich nie widać na pierwszy rzut oka.

Ostatnio tak się pan otworzył na ludzi przed wyborami do europarlamentu. Wcześniej się pan z tym nie kojarzył.

Kiedy zostałem ministrem zdrowia, musiałem przeformułować swój sposób uprawiania polityki. To funkcja, która trochę wymagała wycofania się w cień i zmiany zasad działania. Ale wcześniej także byłem politykiem ulicznym.

Bywa pan bardzo ostry w swoich opiniach i komentarzach, szczególnie w mediach społecznościowych. Może czasem wręcz niesprawiedliwy?

Podam przykład. Kiedy byłem ministrem zdrowia, poseł Tomasz Latos zwołał komisję sejmową, która niemal zakończyła się dla mnie wotum nieufności. Wiedzą państwo, jaki był powód? Zmiana struktury pododdziału proktologicznego w szpitalu na Solcu w Warszawie. Wtedy takie sprawy były istotne. Dziś coś się zmieniło, również w przestrzeni medialnej. Nawet jak zamyka się kolejne oddziały szpitalne, nie ma specjalnej reakcji. W debacie publicznej pojawiły się wielkie słowa: patriotyzm, imigranci, zagrożenie ze strony obcych, reparacje. To sprawy wywołujące wiele emocji. W tym kontekście zamknięcie jakiegoś oddziału traci znaczenie. Partii rządzącej w sposób wyrachowany udało się odwrócić uwagę opinii publicznej od takich kwestii. I dlatego staram się, może czasem dość ostro, zwrócić uwagę na ważne sprawy, które przestały być pierwszoplanowe. Halo, likwidują szpital, leki podrożały. Nie chcę dopuścić do sytuacji, w której niezauważenie wali się system ochrony zdrowia i nikt na to nie reaguje. To samo dzieje się w sprawach międzynarodowych, naszych stosunków z Rosją i USA. Szef sztabu generalnego rosyjskich sił zbrojnych gen. Walerij Gierasimow przedstawił kiedyś plan przejęcia innego państwa bez konieczności użycia czołgów. Po pierwsze dewaluacja elit, po drugie postawienie przeciw sobie grup społecznych, destrukcja instytucji państwa, zmiana narracji historycznej i bohaterów. To tylko niektóre z punktów. Brzmi znajomo?


Pozostało 86% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Reklama

Komentarze (7)

  • kuba(2020-02-01 23:17) Zgłoś naruszenie 40

    jakież to "lico"- szlachetne i wrażliwe " polskie objawienie " w którym jawi się troska o zwykłych ludzi a.. dopełnieniem jest > autentyczne powołanie , oraz dobroć płynącą z niezawisłej strony sprawiedliwości. to szczęście niesłychane móc być blisko ..(-) , cóż - pozostaje tylko tak.... trwać.!

    Odpowiedz
  • Polak(2020-02-02 01:31) Zgłoś naruszenie 20

    Odkąd komuchy przejeły słuzbę zdrowia jest coraz gorzej

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • xyz(2020-02-02 00:31) Zgłoś naruszenie 21

    Pan Arłukowicz był bardzo słabym ministrem. Jego resort i on był pod ciągłym pręgierzem opinii publicznej, dziennikarzy oraz premiera Tuska. Ciągle mu przypominano, ze zostanie zdymisjonowany przez premiera gdyż w służbie zdrowia nic się nie poprawia. Miał wyznaczane terminy i zadania z których się nie wywiązywał. Teraz stara się pouczać innych. W temacie służby zdrowia niech da sobie spokój.

    Odpowiedz
  • Insidetrader (2020-02-02 15:09) Zgłoś naruszenie 10

    gość i kolejna kasta- ile wam płacą na tej farmie trolli??

    Odpowiedz
  • 1.02.2020(2020-02-01 22:52) Zgłoś naruszenie 10

    pozdrawiam czytających > pana Andrzeja ..!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane