statystyki

Pacjenci chorego państwa. Mało lekarzy oraz brakujące leki. Z czym jeszcze boryka się służba zdrowia?

autor: Klara Klinger, Patryk Słowik, Agata Szczepańska04.10.2019, 11:31; Aktualizacja: 04.10.2019, 11:31
Braki kadrowe, kolejki do specjalistów, zadłużone szpitale czy brakujące leki w aptekach. Z jakimi jeszcze problemami boryka się służba zdrowia?

Braki kadrowe, kolejki do specjalistów, zadłużone szpitale czy brakujące leki w aptekach. Z jakimi jeszcze problemami boryka się służba zdrowia?źródło: ShutterStock

Braki kadrowe, kolejki do specjalistów, zadłużone szpitale czy brakujące leki w aptekach. Z jakimi jeszcze problemami boryka się służba zdrowia?

G dzie nas leczą? Odpowiedź na to pytanie jest równie skomplikowana jak na inne: kto nas leczy oraz ilu jest lekarzy w Polsce? A czy organizacja opieki medycznej jest dobra? Akurat na to pytanie odpowiedź jest prosta: nie. Wiedzą o tym też eksperci oraz decydenci. A jednak kolejne próby napraw kończą się na niczym.

Polacy leczą się głównie w szpitalach. A nie powinni. Bo nie jest to dobre ani dla nich, ani dla państwa. Niedobrze dla pacjenta – bo w lecznicy łatwo nabawić się choćby zakażenia, dla państwa – bo to kosztowne. W krajach, w których systemy opieki zdrowotnej działają sprawniej, chorymi zajmują się głównie lekarze rodzinni współpracującymi ze specjalistami. Szpital to ostateczność. U nas to bardzo często początek leczenia: z bólem brzucha lub oka pacjenci zgłaszają się na oddział ratunkowy. Dlatego, że lekarz rodzinny nie umie im pomóc, a do specjalisty muszą czekać tygodniami lub wręcz miesiącami.

Rząd wykonał nawet kilka ruchów, by zmienić ten stan rzeczy. Dał specjalistom dodatkowe pieniądze, w zamian wymógł na nich przyjmowanie większej liczby pacjentów. Zdecydował się także na zmianę procedury usuwania zaćmy (tu były jedne z najdłuższych kolejek; dostępność do tego leczenia jest jednym z mierników działania całego systemu opieki zdrowotnej) – nie jest to już zabieg wymagający hospitalizacji, tylko jednodniowego leczenia. Tym placówkom, które dokonały co najmniej 60 proc. operacji w trybie jednodniowym, NFZ płaci za zabieg pełną kwotę. Ale oprócz marchewki jest kij: jeśli placówka przeprowadzi mniej niż 60 proc. zabiegów bez hospitalizacji, fundusz płaci za wykonaną pracę nie 100 proc. ceny, lecz tylko 90 proc. Kolejki uległy skróceniu, ale mechanizm nie zadziałał wszędzie – np. na Podlasiu 90 proc. zabiegów odbywa się trybie jednodniowym, ale w Łódzkiem już tylko 35 proc.

Na początku 2014 r., jak wynika z raportu fundacji Watch Health Care, średni czas oczekiwania do specjalisty wynosił 2,5 miesiąca, w sierpniu 2019 r. wzrósł do 3,8 miesiąca. I nic dziwnego – mimo dodatkowych pieniędzy i nowych mechanizmów – to działania w skali mikro: w 2014 r. niemal 9 proc. wszystkich wydatków NFZ przeznaczono na specjalistów. Już z planu finansowego funduszu z września 2019 r. wynika, że pula na ten cel spadła do niecałych 6 proc. Za to na szpitale wzrosła z 48,5 proc. do 52,1 proc. Więc kolejki do specjalistów rosną – koło się zamyka i pacjenci szukają pomocy w szpitalach.

Jeżeli tu można otrzymać pomoc, to na czym polega problem? Na tym, że szpitale nie dają rady. Nie mają lekarzy i – pomimo coraz większych nakładów ze strony państwa – pieniędzy.


Pozostało jeszcze 86% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (8)

  • xyz(2019-10-04 13:28) Zgłoś naruszenie 41

    Szanowna redakcjo. Proszę o wywołanie do publicznych wypowiedzi byłego ministra zdrowia europosła Pana Bartosza A. On ma największą wiedzę w tym temacie. Pamiętamy bardzo dobrze jak był rugany przez pana premiera Donalda. Miał stawiane terminy uzdrowienia służby zdrowia z których się nie wywiązywał.

    Odpowiedz
  • veto(2019-10-07 07:39) Zgłoś naruszenie 30

    Jakoś nikt nie pamięta (bo nie chce?), że w latach 90 i 2000 blokowano robienie specjalizacji. Przyjmowano w wielu miastach po 1 (jednej!) osobie rocznie na poszczególne specjalizacje A dlaczego? Dlatego, że lekarze poczuli kasę w kieszeni i im konkurencja nie była potrzebna. I teraz mamy jak mamy ...

    Odpowiedz
  • Podwyzszyc skladke zdrowotna(2019-10-06 03:57) Zgłoś naruszenie 32

    Skladka zdrowotna nalezy podniesc z 9% do 14%, przy czym polowe powinien placic pracodawca, polowe pracownik. Rownoczesnie nalezy wprowadzic zasade rozliczania sie ubezpieczalni z pacjentem przy sredniej refundacji 70-75% ceny/kosztow danej uslugi. Jednym slowem proponuje skorzystanie z rozwiazan belgijskich.

    Odpowiedz
  • Podwyzszyc skladke zdrowotna(2019-10-06 05:03) Zgłoś naruszenie 30

    Ostatnio daja sie slyszec glosy, aby w Polsce wprowadzic rozwiazania singapurskie do ochrony zdrowia w naszym kraju. Ja jestem zwolennikiem modelu belgijskiego. Singapurski system ubezpieczenia zdrowotnego stosuje zasade oszczedzania na indywidualnych kontach i rozliczania sie w rodzinie. Belgijski charakteryzuje sie zasada "pay as you go" i wieksza solidarnoscia miedzy zdrowymi i chorymi oraz bogatymi i biednymi. Obydwa systemy charakteryzuja sie dostepem wszystkich ubezpieczonych do uslug medycznych oraz ustalaniem cen procedur medycznych/uslug na szczeblu centralnym i chyba to sa jedne z nielicznych wspolnych cech modelu singapurskiego i belgijskiego. Obydwa systemy posiadaja ubezpieczenie obowiazkowe i dobrowolne, ale one charakteryzuja sie zupelnie innymi cechami w Belgii i w Singapurze. Model belgijski i singapurski to sa dwa rozne swiaty.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • DRRD(2019-10-07 09:42) Zgłoś naruszenie 20

    Nie będzie dobrze w ochronie zdrowia, ponieważ Polacy są totalnie odporni na fakt, że to kosztuje. Owszem, zgadzają się, że potrzeba pieniędzy, ale od kogoś innego, a nie od nich. Wszyscy inni, tylko nie ja. Wszyscy już "płacą za dużo", zarabiają za mało, "uczciwie pracowali 40 lat", nie kradli... A pieniędzy NIE MA i jeżeli nie przybędzie to będzie DUŻO GORZEJ.

    Odpowiedz
  • czytelnik(2019-10-06 10:02) Zgłoś naruszenie 00

    boryka się też z takimi dziennikarzami, jak ten co napisał artykuł, dziwne że teraz koalicja takie ma pomysły na uzdrowienie słuzby zdrowia, niech się pochwalą co oni w kierunku uzdrowienia zrobili jak byli u władz

    Odpowiedz
  • Zdegustowamy(2019-10-05 19:38) Zgłoś naruszenie 00

    Znajoma, lekarka po wszystkich egzaminach w Polsce wniosła do Prezydenta o nadanie obywatelstwa. I co? Odmowa. Polaku lecz się sam, bez lekarza, bo obcokrajowiec ci pomóc nie będzie mógł.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane