Potrzeba odciążenia lekarzy i pielęgniarek od niektórych obowiązków staje się coraz pilniejsza. Rząd stara się zapewnić im wsparcie – ale niekoniecznie takie, którego te grupy najbardziej oczekują.
O wprowadzeniu do systemu personelu pomocniczego – na zdecydowanie większą skalę niż dotychczas – mówi się już od dawna. Ostatnio w rekomendacjach zorganizowanej przez resort zdrowia ogólnopolskiej debaty „Wspólnie dla zdrowia” znalazło się utworzenie nowych zawodów medycznych: asystenta lekarza i technika pielęgniarstwa. W Sejmie natomiast procedowana jest ustawa, która funkcjonujących już gdzieniegdzie asystentów medycznych wyposaży w nowe kompetencje: poza wystawianiem w imieniu lekarza e-zwolnień będą mogli wystawiać również elektroniczne recepty i skierowania.
Pomysł powołania technika pielęgniarstwa skrytykowały właśnie środowiska pielęgniarskie. Jeśli zaś chodzi o asystenta lekarza, medycy mają wątpliwości, czy wszyscy tak samo wyobrażają sobie jego rolę, bo nawet wśród poszczególnych specjalistów nie ma co do tego pełnej zgody. Jakiego rodzaju wsparcia potrzebują zatem poszczególne zawody?