Jeden głęboki oddech i wracam. Pokoje wytchnień dla opiekunów osób niepełnosprawnych

autor: Paulina Nowosielska02.03.2019, 16:30; Aktualizacja: 03.03.2019, 10:13
Opiekunowie osób niepełnosprawnych są z nimi 24 godziny na dobę. Przez lata. Z myślą o nich powstał pokój wytchnień. Po to, by odetchnęli. Raz na jakiś czas.

Opiekunowie osób niepełnosprawnych są z nimi 24 godziny na dobę. Przez lata. Z myślą o nich powstał pokój wytchnień. Po to, by odetchnęli. Raz na jakiś czas.źródło: ShutterStock

Opiekunowie osób niepełnosprawnych są z nimi 24 godziny na dobę. Przez lata. Z myślą o nich powstał pokój wytchnień. Po to, by odetchnęli. Raz na jakiś czas.

T eresę i jej męża, Jana, odwiedzam od 7 lat jako lekarz prowadzący domowe leczenie żywieniowe. Cudowne małżeństwo, razem 46 lat. Jan od 11 lat cierpi na porażenie czterokończynowe i ciężkie zaburzenia połykania. Leży, nie rusza się, nie mówi. Nie je drogą naturalną. Teresa od 8 lat wstaje codziennie o 4.30 i kładzie się o północy. Jest jego jedynym opiekunem. Myje go, podaje leki, robi inhalacje, zmienia pampersy, oklepuje, przewraca. Ma pieczę nad żywieniem dojelitowym. Mierzy ciśnienie, sprawdza akcję serca, nasłuchuje dźwięków pompy dojelitowej, sprawdza, czy mąż oddycha. Mówi do niego. Zamawia wizyty lekarskie. Bierze kolejne kredyty na rehabilitacje. Kupuje leki. Przez te wszystkie lata nie była na urlopie. Tylko raz w tygodniu, dzięki przyjaciółce, wychodzi na 3 godziny – opowiada dr Anna Zmarzły. – Miesiąc temu, podczas ostatniej wizyty powiedziała mi, że powoli boi się wychodzić z domu. Świat staje się dla niej obcy. Choruje, siada jej kręgosłup, ale nie zostawi męża, by zrobić sobie badania. Bo co, jeśli będzie potrzebny zabieg lub konsultacja w drugiej części Polski?

Dla takich osób powstał we Wrocławiu projekt o nazwie „Pokój wytchnień”. Pozwoli opiekunowi choć na chwilę uspokoić myśli i podleczyć zbolałe dźwiganiem chorych stawy, podczas gdy bliska mu osoba trafi na kilka dni w bezpieczne miejsce. Pierwsi pacjenci pojawią się w kwietniu, chętnych są już dziesiątki.

Nie ma nas

– Niepełnosprawni i ich opiekunowie zorganizują w Warszawie protest, który będzie odpowiedzią na ostatnie obietnice PiS, w których nie uwzględniono naszych potrzeb. Pokażemy, że nie jesteśmy niewidzialni – zapowiada Iwona Hartwich, liderka ubiegłorocznego akcji w Sejmie. Ten najbliższy ma się odbyć 23 maja, na trzy dni przed wyborami do PE. Chodzi, jak tłumaczy, o zwrócenie uwagi na polityków i ich niespełnione obietnice. Do tego dochodzi żal, że na ostatniej konwencji partii rządzącej była mowa o nowym 500+ czy zniesieniu części podatków, trzynastce dla emerytów, o przywróceniu zlikwidowanych połączeń autobusowych. Tylko nie o niepełnosprawnych i ich opiekunach.

W codziennych zmaganiach tych ludzi pieniądze są kluczowe, bo oznaczają środki na dodatkową rehabilitację czy turnusy lecznicze. Każda złotówka się liczy, ale są jeszcze inne sprawy, o których wygodniej jest zdrowej i sprawnej części społeczeństwa nie myśleć. Bywa, że w mieszkaniu obok, tuż za ścianą, żyje niepełnosprawny człowiek. Jego bliscy każdego dnia toczą o jego zdrowie heroiczną walkę. Często kosztem własnych sił. – Nasze potrzeby, emocje? Są nieistotne. Nas nie ma – mówią.


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • i to by było na tyle(2019-03-03 09:21) Zgłoś naruszenie 00

    Na papierze to wszystko gra. Poparto ludzi agencji rzymskiej, która chroniła ludzi Solidarności nie dla dobra robotników ale swego własnego. I tak w imię ordo iuris oraz świętości poczętego, spolegliwej a posłusznej żony - wykorzystuje się dzieci, kobiety i ubogich mężczyzn stale. Dzieje się tak na całym świecie - aroganccy katoprawacy górą. Od 1989 r. politykierzy umożliwili prawnie zawłaszczenie kraju świętym i świeckim właścicielom dóbr wspólnoty. Żona jest eksploatowana ponad miarę i pomaga jej koleżanka. Dla męża winno być miejsce w hospicjum, a zona przychodzić do niego na 8 godzin.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • marta(2019-03-02 23:50) Zgłoś naruszenie 50

    "Państwo " jest b. okrutne wobec niepełnosprawnych i ich opiekunów i b. często po prostu gnoi....nie sposób uzyskać podstawowych praw a co dopiero pomocy a sprzeniewierzanych pieniędzy jest mnóstwo na zupełnie niepotrzebnych urzędników bez grama empatii na różnego rodzaju programy...nawet nie zamierzają nikogo wysłuchać...ja np. potrzebuję prawnika , lub choćby studenta prawa który by mi pomógł w tych moich walkach z "władzą " i nie ma czegoś takiego...sądzę , że wielu osobom by się to przydało...to gdzie ta konstytucja i podstawowe prawa człowieka ?

    Odpowiedz
  • zgroza(2019-03-02 20:55) Zgłoś naruszenie 50

    no i dla takich osób nie ma pomocy

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane