Autopromocja

Polskie pielęgniarki: Pracują na dwóch etatach, ale i tak muszą dorabiać prywatnymi wizytami. Pogardzane przez lekarzy i pacjentów

pielęgniarka
pielęgniarkaShutterStock
23 czerwca 2018

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Lublinie odwołał wcześniej zaplanowane zabiegi i operacje. Podobna sytuacja zdarzyła się w kwietniu w Szpitalu im. N. Barlickiego w Łodzi. Przyczyną była nieobecność pielęgniarek, które przebywały na zwolnieniu lekarskim. Od paru miesięcy pielęgniarki i położne ze Szpitala Wojewódzkiego w Suwałkach domagają się m.in. podwyżek oraz zwiększenia zatrudnienia, podobnie ich koleżanki z Ostrowca Świętokrzyskiego. Takich miejsc zapalnych w całym kraju jest więcej.

„Należy pokazać kochane koleżanki, jaka jest sytuacja i 1–2 miesiące zostać na jednym etacie, i to jeszcze w konkretnych miesiącach, i w całej Polsce. Zobaczycie, jak szybko będą podwyżki godne naszej pracy”– napisała na forum internetowym jedna z pielęgniarek.

Dwa etaty i rękodzieło

Z Darią spotykam się na parkingu niedaleko szpitala, w którym pracuje. Uśmiechnięta brunetka ciągnie za sobą walizkę. Pielęgniarki mówią, że to ich drugi dom na kółkach. Wyposażony w bieliznę, skarpetki, ręczniki, środki czystości i jedzenie. Rzeczy niezbędne, gdy po jednym dyżurze trzeba zacząć następny w innym szpitalu. Przez ostatnie cztery lata Daria łączyła etat w rodzinnej Ostrołęce z pracą na kontrakcie w oddalonej o 100 km Warszawie. Z jednej pensji opłacała czynsz, rachunki i część raty kredytu. Pieniądze za dodatkowe 120 godz. miesięcznie były na jedzenie i podstawowe potrzeby. – Jazda w obie strony zajmowała cztery godziny. Wracasz do domu i chcesz od razu wylądować w łóżku, ale czekają na ciebie dzieci. Żeby zamienić z nimi kilka słów, odsypiałam w autobusie – opowiada.

Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png