Do końca maja należy zawrzeć porozumienia dotyczące podwyższenia najniższych wynagrodzeń w placówkach medycznych. Wciąż jednak nie ma noweli, która miała rozszerzyć te regulacje na kolejne grupy.
Nowelizację ustawy z 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne, zatrudnionych w podmiotach leczniczych (Dz.U. z 2017 r. poz. 1473) zapowiedziano jeszcze w zeszłym roku. Na początku tego rząd przedstawił Radzie Dialogu Społecznego projekt, który m.in. miał rozszerzyć jej zakres podmiotowy o pracowników działalności podstawowej – innych niż wykonujący zawód medyczny, ale mających bezpośredni związek z udzielaniem świadczeń. Chodzi np. o statystyków, sekretarki medyczne, salowe.
Związkowcy nie byli jednak zadowoleni z tej propozycji. Po pierwsze dlatego, że domagali się, by ustawa objęła wszystkich pracowników placówek medycznych, również administracyjnych i technicznych. Po drugie dlatego, że wynagrodzenia dla nowej grupy mają być wyliczane w oparciu o bardzo niski wskaźnik – 0,53. A do końca przyszłego roku wynagrodzenia oblicza się na podstawie bazy określonej na poziomie 3900 zł. Pomnożona przez 0,53 daje kwotę mniejszą niż płaca minimalna – 2067 zł.