Sąd Najwyższy orzeknie, czy rodzicom ciężko poszkodowanych dzieci należy się finansowe zadośćuczynienie za poważne naruszenie więzi rodzinnych
W styczniu 2008 r. urodziła się w wołomińskim szpitalu Samira K., córka pary Czeczenów, emigrantów. Poród przebiegał z komplikacjami, w ostatnich godzinach akcji doszło do zatrzymania tętna dziecka. Lekarz dyżurny zalecił wówczas przeprowadzenie cesarskiego cięcia, jednak jego decyzja została zakwestionowana przez starszego lekarza, który uznał, że nie ma podstaw do wykonania zabiegu, a poród powinien odbyć się siłami natury.
Przyniosło to katastrofalne skutki. Lekarze odstąpili praktycznie od działań, ograniczając się jedynie do – jak to określił w późniejszym procesie biegły sądowy z dziedziny ginekologii i położnictwa – biernego obserwowania słabnącego tętna i agonii dziecka. Ostatecznie rozwiązania dokonano przez poród kleszczowy. Dziewczynka urodziła się wprawdzie żywa, ale w ciężkiej zamartwicy, w stanie bliskim śmierci. Została uratowana dzięki późniejszemu leczeniu, ale nigdy nie odzyskała zdrowia. Dziś jest w stanie wegetatywnym – z powodu ciężkich uszkodzeń mózgu nigdy nie będzie chodzić ani mówić, jest żywiona dojelitowo, bez kontaktu ze światem zewnętrznym.
Reklama
Rodzice Samiry K. pozwali szpital, żądając dla córki zapłaty zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Zażądali też wypłaty zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych, polegających na zerwaniu normalnych więzów rodzinnych z dzieckiem.

Reklama
Sąd I instancji zasądził na rzecz dziewczynki 400 tys. zł zadośćuczynienia. Uznał też, że dobra osobiste rodziców zostały poważnie naruszone przez wyjątkowo rażący błąd w sztuce lekarskiej. Na rzecz matki zasądził więc kolejne 70 tys. zł, a na rzecz ojca – 30 tys. zł. W II instancji rodzice zmienili żądanie pozwu, podwyższając swoje roszczenia do 1,2 mln zł dla córki, a dla nich kolejne 500 tys. zł (300 tys. zł dla matki i 200 tys. zł dla ojca). Sąd II instancji zaakceptował te roszczenia i zasądził żądane przez rodziców kwoty w całości.
Wyrok ten zaskarżył szpital, kwestionując wysokość kwoty zadośćuczynienia dla pokrzywdzonego dziecka, ale głównie podając w wątpliwość roszczenia rodziców.
Pełnomocnik szpitala wskazywał przed Sądem Najwyższym, że o ile zasadne byłoby roszczenie za naruszenie dobra osobistego w postaci zerwania więzów rodzinnych w przypadku śmierci członka rodziny, to w tej sprawie taka sytuacja nie miała miejsca. Poszkodowana dziewczynka mimo wszystko żyje i pewne więzi rodzinne jednak istnieją, szczególnie pomiędzy nią a matką. Przyjęcie takiego zakresu odpowiedzialności za naruszający dobro osobiste delikt cywilny – poważny i zawiniony błąd lekarski – zbliżałoby szpital do odpowiedzialności absolutnej, co kłóciłoby się z zasadami odpowiedzialności określonymi w art. 24 i 448 kodeksu cywilnego. Te twierdzenia kwestionowali pełnomocnicy rodziców Samiry, wskazując, że kwoty nie są wygórowane wobec wyjątkowo ciężkich błędów lekarskich, jakie zostały popełnione. Ponadto wykazywali, że szkoda i krzywda powiększa się wraz z wiekiem dziecka, gdyż jego stan nie rokuje żadnych nadziei na poprawę. Możliwość zbudowania normalnych więzi rodzinnych powinna być dobrem osobistym prawnie chronionym w pełnym zakresie.
Sąd Najwyższy nie rozstrzygnął jednak sprawy. – Jest coraz więcej spraw, w których rodzice dzieci poszkodowanych w wyniku błędów lekarskich i innych deliktów domagają się zadośćuczynienia za niemożność nawiązania normalnych więzi rodzinnych z poszkodowanymi. Więź rodzinna została już wykreowana w orzecznictwie jako dobro osobiste, ale problematyczną kwestią jest, czy należy się zadośćuczynienie w sytuacji, gdy poszkodowany członek rodziny żyje, a układ stosunków rodzinnych staje się nietypowy z powodu poważnie pogorszonego stanu zdrowia, nie rokującego nadziei na poprawę – powiedziała sędzia Anna Kozłowska.
Dlatego sędziowie zdecydowali się skierować do rozszerzonego składu siedmiu sędziów pytanie prawne dotyczące kwestii: czy roszczenie o zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych przysługuje bliskim poszkodowanej osoby, która wskutek czynu niedozwolonego doznała uszczerbku na zdrowiu. Termin orzeczenia nie został jeszcze ustalony.
ORZECZNICTWO
Postanowienie Sądu Najwyższego z 21 kwietnia 2017 r., sygn. akt I CSK 472/16. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia